Opis placówki
A A A

Szpital Wojewódzki im. Jana Pawła II

Czapliniecka 123 97-400 Bełchatów Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 06-10-2014
44 63 58 506
www.szpital-belchatow.pl/
szpital@szpital-belchatow.pl


Dane dotyczące oddziału położniczego i neonatologicznego otrzymane od szpitala w roku 2014.
Szpital nie prowadzi statystyk na temat nacięć krocza oraz znieczulenia dolarganem.

Ordynatorzy: położnictwa – Jan Matyjaszczyk (od 2010), neonatologii – Teresa Mączyńska (od 1999), położna oddziałowa położnictwa – Małgorzata Bierzanowska (od 2006), pielęgniarka oddziałowa neonatologii – Beata Bentyn (od 2006).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego: II.

Szkoła Rodzenia

Szpital prowadzi płatną szkołę rodzenia. Kontakt: Blok porodowy, tel. 44 6358521.

Izba Przyjęć

Można obejrzeć oddział przed porodem, ale tylko w grupie, w ramach szkoły rodzenia. Wymagane dokumenty przy przyjęciu do szpitala: dokument ubezpieczenia, karta przebiegu ciąży, badania. Plan porodu jest załączony do dokumentacji. Kobieta podpisuje przy przyjęciu do szpitala ogólną zgodę na proponowane leczenie. Wyraża ustną zgodę bezpośrednio przed zabiegami (szpital nie wymienia jakimi). Nie ma golenia, o lewatywie decyduje personel.

Warunki i wyposażenie

Szpital dysponuje 4 salami jednoosobowymi, które są dostępne dla wszystkich bez opłat. Do dyspozycji rodzących: worek sako, piłka, drabinki, wanna z hydromasażem.

Poród

Wenflon zakładany jest w trakcie porodu lub po nim, tylko jeśli sytuacja tego wymaga. Plan porodu omawiany jest, gdy czas na to pozwala w sali porodowej z położną i lekarzem. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 30 minut przez 10–15 minut. Nie ma ustalonej częstotliwości badań wewnętrznych. Można pić, nie można jeść. Personel zachęca do aktywności.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
– niefarmakologiczne: wanna z hydromasażem,
– farmakologiczne: gaz wziewny.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe nie jest dostępne.
Parcie:
II okres porodu najczęściej przebiega w pozycji dogodnej i bezpiecznej dla rodzącej i położnej. Personel informuje rodzącą o stosowanych środkach i zabiegach, gdy wymaga tego sytuacja i gdy rodząca pyta. Personel informuje z własnej inicjatywy o stosowanych podczas porodu środkach i zabiegach oraz gdy rodząca pyta. Życzenia rodzącej (dotyczące ochrony krocza, parcia w wybranej pozycji etc.) są uwzględniane, ale gdy sytuacja na to pozwala.

Poród z osobą towarzyszącą

Możliwy poród z osobą towarzyszącą. Rodzącej mogą towarzyszyć w porodzie tylko osoby z nią spokrewnione. Osoba towarzysząca musi wyjść kilkanaście minut po porodzie. W trakcie cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna, ale może kangurować dziecko po porodzie. Przystawienie dziecka do piersi możliwe po przewiezieniu matki na oddział położniczy.

Kontakt z dzieckiem

Oddział deklaruje, że nieprzerwany kontakt matki z dzieckiem trwa 5–30 minut, chociaż ważenie i mierzenie odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki 10–30 minut po narodzinach. Pierwsze karmienie odbywa się 5 minut od narodzin. Ojciec może przeciąć pępowinę. Ocena Apgar dokonywana jest na brzuchu matki przez lekarza neonatologa. Brak jednoznacznej informacji, czy w trakcie szycia krocza dziecko jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może być obecna przy ważeniu i mierzeniu. Pierwsza kąpiel odbywa się po zbadaniu dziecka.

Po porodzie

Można obejrzeć oddział neonatologiczny przed porodem. Oddział pracuje w systemie rooming-in. Na oddziale są 24 łóżka, z czego 15 dla matek z dziećmi. 1 w.c. i 1 prysznic przypadają na 4 łóżka. Matki przebywają dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli dziecko z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki, to matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt w oddziale trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 5 dni po cesarskim cięciu, nie określono, ile po porodzie zabiegowym. Na prośbę kobiety jest możliwy szybszy wypis ze szpitala. Matka uczona jest pielęgnacji dziecka, a wszystkie zabiegi pielęgnacyjne odbywają się w jej obecności. Personel z własnej inicjatywy informuje o stanie zdrowia dziecka. Matka (lub ojciec) mogą być obecni w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka. Matki uczone są, jak karmić piersią. Mogą też korzystać z porad laktacyjnych udzielanych przez personel. Noworodki są dokarmiane sztucznym mlekiem ze wskazań medycznych (brak pokarmu u matki, duży ubytek wagi).
Oddział nie zatrudnia psychologa, ale jest możliwość konsultacji z psychologiem ogólnoszpitalnym.
Odwiedziny: o dowolnej porze, w sali, w której leży matka.

Opłaty

Nie ma opłat.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 15 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
976 Cesarskie cięcia
 
37.00%
Nacięcia krocza
 
- Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Nie Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

Biedroneczka
02-12-2016 22:22
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Nie, nie i jeszcze raz nie!!!!! Nigdy więcej nie będe rodziła w tym szpitalu! Na porodówce położne są za karę, zostawiają pacjentke samą na porówce a same idą sobie na kawke i wracają po godzinie. Dobrze, że miałam szybki poród, który przebiegał bez komplikacji, bo nie wiem co by było gdyby cokolwiek działo się ze mną bądź dzieckiem. Na neonatologii jest jeszcze gorzej! Myślałam, że będę mogła się wykąpać, czy pójść do toalety, a położne zajmą się te 5- 10 minut dzieckiem, bo po to są, by pomóc świeżo upieczonej matce, ale usłyszałam, że jak przyjdzie do mnie mama bądź mąż w odwiedziny to będę mogła sobie pójść do łazienki! Masakra! Jedyne co działa na plus szpitala to OCP gdzie położne są dość miłe i pomocne. Drugi poród miałam w Gamecie w Rzgowie i byłam w szoku gdy położna przyszła sama z siebie do sali by zabrać dziecko, bym mogła zjeść śniadanie! Reasumując każdej kobiecie odradzam szpital w Bełchatowie, zero empatii, taktu, zwykłej ludzkiej życzliwości, nie mówiąc o tym, że uśmiech można zobaczyć tylko gdy położna widzi przystojnego Pana doktora, dla pacjentek mają tylko chamskie odzywki. Oceniam ten szpital nawet nie na " 0" !!!!!!

Dżoan
26-01-2016 20:19
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Opieka podczas porodu na wysokim poziomie, wszystko było dokładnie monitorowane, pani położna przekazała dokładne instrukcje co robić i dzięki temu wszystko poszło sprawnie i w miarę szybko. Wszystkie pracujące tam panie położne są przyjazne, a co najważniejsze- kompetentne. Opieka poporodowa była bez zastrzeżeń, położne i pielęgniarki pomagały i pokazywały jak pielęgnować i karmić maluszka, a na każde pytanie odpowiadały wyczerpująco. Były dostępne w każdej sytuacji, reagowały bardzo szybko i były niezmiernie pomocne. Można im oddać dziecko pod opiekę i chwilę sobie odpocząć. Warunki lokalowe bardzo dobre. Wszędzie czysto. Panie sprzątaczki przynajmniej dwa razy na dzień sprzątały. Szpital oceniam bardzo dobrze, na następny poród również bym go wybrała. Reasumując- Szpital w Bełchatowie polecam wszystkim rodzącym :)

Magdalena
19-01-2016 00:25
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Zdecydowanie nie. Pierwsze skurcze, czyli 17h byłam w domu, potem pojechaliśmy na szpital, bo synuś się mniej ruszał. W szpitalu...urodziłam za kolejne 17h. W tym czasie przeżyłam upokorzenie i koszmar. Z porodówki przerzucili mnie na ocp. tam tragedia.. Sądzili, że udaje, że jestem zbyt wrażliwa. Musiałam prosić o dodatkowe badanie i o ktg. Wyrzucili mi męża...opiekowały się mną dziewczyny z sali... akcja postępowała wolno, ja już nie miałam sił. 30H non stop ze skurczami wykańcza. potajemnie dostałam czopki na rozwarcie...dzięki Bogu, 10minut po ich aplikacji rozwarcie z 3cm skoczylo na 8cm. Zaczelam rodzić... Choć i tak mi nie wierzono... Wyprosilam ktg, "było średnie" według położnej, a ja czułam dziecko między nogami i wody ze mi odeszły. Zostałam zezwana,.. kazali mi przejść z sali do zabiegowego, by sprawdzić... Ledwo doszłam, po drodze wymiotujac. Cała wieczność, cały ocp i noworodkowy mnie słyszał. Choć to upokorzenie to bol sprawił, ze miałam to gdzieś... jedynie co pamiętam to lekarza ginekolog-polnik Szumigaj. Prywatnie może i świetny lekarz, ale jak kogoś nie zna z wizyt prywatnych to wtedy jest źle, dosłownie! Przez niego rodziłam ponad 30h, na usg główka już w kanale rodnym-pani dr nie mogła zrobić pomiaru, a on mi mówi po 7h od usg, ze ja dziś nie urodzę (pomimo ze skurcze co 3min!). przy porodzie mdlalam. Syn urodził się z grożącą zamartwica, a mnie tak zszyl, ze mija rok a ja nie mogę swobodnie współżyć. W Bełchatowie każdy lekarz mądry wtedy, gdy ciąża przebiega bez problemów a poród bez komplikacji. Dziękuję Bogu, ze syn żyje. Jednak nigdy więcej rodzić tutaj nie zamierzam. Leżąc na oddziale poporodowym nabawilam się depresji. Każda położna przekazuje inne informacje. Daj smoczka, nie dawaj smoczka, nałóż oslonki na piersi, nie nakladaj. Jak nie masz to weź synka do łóżka. Po co z nim spisz?! Odłóż go. Nie umiesz karmić piersią? Nie umiesz przewijać?! Szaleństwo. Nikomu zdecydowanie nie polecam. Jak już ktos pisał - oni wszyscy są tu za karę..

Magdalena
21-10-2015 11:08
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Kobietki zapraszam na stronęna facebooku " Gdzierodzić - Bełchatów" Zapraszam do podzielenia się swoją historią, a także do poznania historii innych.

Zetka
28-03-2015 22:00
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Jestem zadowolona z porodu w w/w szpitalu. Porodówka jest odnowiona. Można korzystać z piłek, prysznica podczas porodu. Podobno jest wanna ale nie korzystałam. Położne, który były przy moim porodzie bardzo fachowe, konkretne, pomocne. Babki wiedzą co robią i kontrolują sytuację. Przez cały czas trwania porodu wskazywały pozycje, które miały pomóc urodzić się dziecku. Co do zmniejszenia bólu - gaz wziewny - dla mnie trochę średnia metoda ale to tylko dlatego, że jak już skurcze bardzo bolą to ciężko prawidłowo oddychać i zaciągać się tym gazem, a tym samym neutralizować ból. Nie wiem jak u innych z ochroną krocza ale u mnie było bez nacinania - a pęknięcie skóry tylko powierzchowne więc dla mnie bardzo na plus. Co do obecności ginekologa - każdy wie, że przy porodzie fizjologicznym najważniejsza jest położna, zatem i ja obecności lekarza jakoś szczególnie nie dostrzegałam. Był obecny w sytuacji gdy położna uznała, że czas coś zadziałać a zabieg mógł wykonać tylko gin. Co do oddziału neonatologicznego - również ładny odnowiony. Jedyny minus strasznie ale to strasznie gorąco, przynajmniej w marcu, który był słoneczny w czasie mojego pobytu ciężko było wytrzymać ale rozumiem, że Szpital niekoniecznie ma na to jakiś większy wpływ. Personel na oddziale też był pomocny, na położne można było zawsze liczyć, odpowiadały na każde pytanie i pomagały przy maleństwach. Zresztą podobało mi się samo ich podejście do dzieci. Reasumując Szpital polecam.

misiek
03-03-2015 11:55
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Przyjechaliśmy do szpitala przed 6. rano jeszcze przed poranna zmianą po odejściu wód płodowych dokładnie w dniu terminu porodu. Na początku wszystko było ok, nawet zdziwiony byłem że personel tak się uwija. Z biegiem czasu personel coraz mniej uwagi poświęca pacjentkom. Żona została pozostawiona aby sobie poskakać na piłce, ktg nie było robione przez 2h i mam wrażenie że tatusiowie przydają się właśnie po to aby wyręczać czasem położne... coś podać, przypilnować. Była wanna, która była dla zony jedynym relaksem podczas porodu ale później masakra. Zaczeły się mocne skurcze ale nie było akcji. Trzy położne tylko siedziały i krzyczały dlaczego psze?. Żeby oddychała gazem. Gazem który jest niby rozweselający a w ogóle nie działa, sam sprawdzałem. Żona traciła przytomności i budziła się tylko na skurcze i tak przez godzinę! Po tym czasie już nie wytrzymałem i kazałem im coś robić. Zadzwoniły po lekarza, który okazał się jedynym przytomnym człowiekiem. Nastapiła zaraz zmiana na którą krzykliwe położne bardzo czekały a kolejna zmiana, pani Fraj tylko wytykała błędy poprzedniczkom! Poród skończył się cc. Żona z porodu niewiele pamięta bo traciła przytomność ale ja miałem traumę że potrafiłem się cieszyć z narodzin dopiero po 2 dniach. Kolejny poród z dala od Bełchatowa. Szpital ten można określić jednym zdaniem. Póki wszystko jest dobrze, to jest dobrze, jak się robi źle to jest źle.

Paulina M
09-02-2015 15:21
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

Niestety jestem kolejną kobieta, która miała wrażenie , że Panie pracujące w tym szpitalu pracują tam za karę. Rodziłam przez cc więc nie spędziłam dużo czasu na porodówce. Ogólnie ten etap oceniam dobrze. Świetnie przeprowadzony zabieg przez dr Horoszczaka, miłe położne. Horror zaczął się jak trafiłam na położnictwo. Po 12 h położna próbowała postawić mnie na nogi i podczas tego nasłuchałam się serii baardzo niemiłych słów. Później zostawiono mnie całkowicie na pastwę losu z dzieckiem które cały czas płakało. Całkowicie lekceważono moje prośby o dokarmienie dziecka (miałam nadzieje , że po dokarmieniu synek zaśnie chociaż na godzinkę). Położna ironicznie mnie wyśmiała, zamknęła drzwi i tyle ją widziałam. Wiele razy drwiono z nas np. że w złe ubrania przebieramy dziecko. Jak chciałam uczestniczyć przy kąpieli synka to "miła " Pani powiedziała , że nie mam co tu robić bo i tak w domu będę kapała po swojemu. A najgorsze było to że moja 3 doba po porodzie przypadała w Sylwester. więc zamiast pomocy przy dziecku i przy nawale pokarmu który miałam słyszałam tylko sylwester z jedynką i otwierającego się szampana. Jedynym plusem tego szpitala jest odnowiona porodówka i oddział położniczy ale chyba w takich chwilach jest to drugorzędna sprawa. Teraz jestem w drugiej ciąży i za 3 miesiące mam termin porodu. Szukam innego szpitala bo szpital w Bełchatowie stanowczo odradzam!!

kasia1987
05-02-2015 11:30
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Wszyscy odradzali mi ten szpital - i Mieli Racje!!!!! Caly porod bylsm w domu txn cala faze I. Dopiero jak zaczely sie bole nie di wytrzymania w krzyzu pojechalismy, po wejsciu na porodowke okazalo sie ze rozwarcie 8 cm i za chwile porod jedyna Cudowna osoba byla polozna!! Ogromnie mnie wspierala! Po 15 min byla juZ Milenka na swiecie po czym zaczol sie horror!!! Mloda Pani doktor zszywala mnie na zywca krzuczac co sie tak rzucam! Przewiezli mnie na sale nie mialam pokarmu na sile przystawiali dziecko sciskaly mi piersi, wszystko mnie bolalo! Zaczela mi sie depresja poporodowa! Ale nikt tego niezauwazyl wrecz przeciwnie kiedy prosilam o dokarmianie byly wojny i obelgi ze dziecka nie chce karmic ze ja pozbawiam zdrowia ! Partnerowi ktory nie eiedzial sam co robic miwiono ze ma mnie przekonac do karmienia, ze dziecko bedzie mialo rozne choroby min psychiczne po sztucznym karmieniu! Kazano mi pidpisac!!!! Ze pozbawiam dziecko pokarmu! Wszyscy kazda pielegniarka lekarka itd gadaly mi jsk jestem zla! I czemu nam skwaszona mine!! Widziano ze placze ze cos musi sie dziac ale olano to! Z tego co widzialam to wszystkie kobiety byly nekane o wieczne karmienie! Kobiety lecialy z nog gdy nie mialy pokarmu,dzieci ciagle plakaly ! Wrocilam do domu z depresja piporodowa, milosc do dziecka poczulam po 3 miesiscach! Ktore byly koszmarem i jednym wielkim placzem! Nie strasze i nie narzucam ale to najgorszy szpital w wojewodztwie !

karusek
27-01-2015 21:03
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Córkę urodziłam przez cesarskie cięcie - ale wskazaniem do tego było spadające tętno dziecka w trakcie akcji porodowej. Niestety nie widziałam na oczy wanny, piłki ani innych ułatwień o których czytam w opisie placówki. Nie mogłam nawet wstać, kucnąć, przejść się, nic z tych rzeczy.

Anna Wojciechowska
21-01-2015 00:28
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

Urodziłam córkę w tym szpitalu w marcu 2012 roku .Najpierw byłam na ocp gdzie położne miłe pomocne .Po 5 dniach pobytu tam nastapił poród siłami natury .Położna podczas krótkiego 50 minutowego porodu 3razy zmieniala mi pozycje bardzo mi pomagała i dopingowała .Podala mi gaz wziewny .Po porodzie opieka byla profesjonalna .Panie położne. sympatyczne jedynie nie poradzily sobie z nauka mnie jak przystawic córke do piersi .Teraz oczekuje synka i też bede rodzić w tym szpitalu mimo to że mieszkam niedaleko Tomaszowa Mazowieckiego .

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!