Opis placówki
A A A

Szpital Powiatowy w Białogardzie

Szpitalna 7 78-200 Białogard Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 12-11-2014
94 311 37 02
www.szpitalbialogard.pl
sekretariat@szpitalbialogard.pl


Dane dotyczące oddziału położniczego i neonatologicznego otrzymane od szpitala w roku 2014.
Szpital nie prowadzi statystyk na temat nacięć krocza oraz znieczulenia dolarganem.

Ordynatorzy: położnictwa - Jerzy Jarski (od 2009), neonatologii - Krzysztof Hryniewicz, położna oddziałowa położnictwa - Marzena Czajkowska (od 2003), pielęgniarka oddziałowa neonatologii - Urszula Wrońska (od 2008).

Stopień referencyjności oddziału neonatologicznego - I
 
Szkoła Rodzenia

Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Osoba do kontaktu: Czesława Sajnóg, tel.: 513 096 124, e-mail: gonjas@wp.pl.

Izba Przyjęć

Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem. Wymagane dokumenty przy przyjęciu do szpitala: dowód osobisty, karta ciąży, wyniki badań: grupa krwi, Hbs, HR, GBS, HIV, HCV. Plan porodu dołączony jest do dokumentacji. Kobieta podpisuje ogólną zgodę na proponowane leczenie w Izbie Przyjęć i wyraża zgodę pisemną bezpośrednio przed zabiegami takimi jak cięcie cesarskie, porody zabiegowe. Golenie i lewatywa na prośbę pacjentki. 

Warunki i wyposażenie

Sale jednoosobowe. Do dyspozycji rodzących: worek sako, piłka, drabinki, wanna.

Poród

Wenflon zakładany jest w trakcie porodu lub po porodzie, jeśli sytuacja tego wymaga. Plan porodu omawiany w sali porodowej z położną i lekarzem. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest przy przyjęciu do szpitala, a potem raz na jakiś czas. Badania wewnętrzne w zależności od potrzeby, ale jak najrzadziej. Rodząca może pić i jeść. Personel zachęca rodzącą do aktywności.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
-niefarmakologiczne: świadomy oddech, wydawanie dźwięków, masaż, immersja wodna, aromaterapia, ruch, pozycje wertykalne, muzykoterapia.
- farmakologiczne: leki przeciwbólowe, gaz wziewny.
Znieczulenie dolędźwiowe nie jest dostępne. 
Parcie:
II okres porodu najczęściej przebiega w pozycji półsiedzącej. Personel z własnej inicjatywy informuje rodzącą o stosowanych podczas porodu środkach i zabiegach, jak również o przebiegu porodu. Obecność studentów tylko za zgodą rodzącej. Życzenia rodzącej (dotyczące ochrony krocza, parcia w wybranej pozycji etc) są uwzględniane, ale gdy sytuacja na to pozwala.
 
Poród z osobą towarzyszącą

Możliwy jest poród z osobą towarzyszącą. Rodzącej (i jej partnerowi) może towarzyszyć doula.Osoba towarzysząca może zostać, ile chce. W trakcie cesarskiego cięcia osoba towarzysząca może być obecna, ale pod pewnymi warunkami (wymogi aseptyki i przygotowanie emocjonalne). Przystawienie dziecka do piersi po przywiezieniu położnicy do oddziału położniczego. Ojciec może kangurować dziecko.

 

Kontakt z dzieckiem

Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi. Nieprzerwany kontakt matki z dzieckiem trwa minimum 2 godziny. W tym czasie odbywa się pierwsze karmienie. Ojciec może przeciąć pępowinę. Ocena Apgar dokonywana jest przez lekarza neonatologa. Mierzenie i ważenie w kąciku noworodka w pobliżu matki, 2 godziny po porodzie. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Pierwsza w pierwszych dwóch dobach życia.

Po porodzie

Można obejrzeć oddział neonatologiczny przed porodem. Oddział pracuje w systemie rooming-in. W oddziale jest 20 łóżek, z czego 12 dla matek z dziećmi. 1 wc na przypada na 4 łóżka, 1 prysznic na 6 łóżek. Matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają też możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli dziecko z powodów zdrowotnych znajduje się osobno, to matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt w oddziale trwa średnio d2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym i po cesarskim cięciu. Na prośbę kobiety jest możliwy szybszy wypis ze szpitala. Matka jest uczona pielęgnacji dziecka, a wszystkie zabiegi pielęgnacyjne odbywają się w jej obecności. Personel informuje o stanie zdrowia dziecka gdy wymaga tego sytuacja. Matka (lub ojciec) mogą być obecni w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka. Matki uczone są jak karmić piersią. Noworodki są dokarmiane sztucznym mlekiem na prośbę matki i ze wskazań medycznych (choroba, otrzymywanie leków, zaburzenia laktacji). W oddziale można zasięgnąć porady laktacyjnej przez całą dobę, tel.: 94 312 02 85, 94 312 02 09. Możliwość konsultacji z psychologiem.

Odwiedziny 14-18, w sali, w której matka leży.

 

Opłaty

Nie ma opłat.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 9 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
435 Cesarskie cięcia
 
19.50%
Nacięcia krocza
 
- Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Nie Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

Anna
23-02-2017 19:07
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Nie polecam! Zostalam skandalicznie potraktowana przez polozna . Wyszlam na wlasne zyczenie. Udalam sie do polczyna zdroju, to byla najlepszaxecyzja jaka moglam podjac. Trzeci porod tylko tam. Czulam sie jak w prywatnym szpitalu z prywatna polozna.

SK
21-07-2016 07:50
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Długo zbierałam się z napisaniem oceny tego szpitala. W 2015 roku urodziłam poprzez cc syna. Lekarka która była na dyżurze w porę zorientowala się, że musi być cięcie. Do momentu porodu nie mam nikomu nic do zarzucenia. Najgorsze zaczęło się po porodzie. Urodziłam w nocy, kontakt skóra do skóry tak pięknie podany w opisie dotyczył u mnie jedynie pocalowania synka. Pozniej zabrali go na cala noc, nie mówiąc mi nawet ile dostał punktów, czy ile ważył. Na pytanie mojego męża czy może wziąć syna na ręce, pielęgniarka ze zdziwieniem odpowiedziała "absolutnie". Więc opisane kangurowanie to fikcja. Opisują również pomoc i naukę w karmieniu. Nic takiego nie ma miejsca ! Kobieta musi radzić sobie sama i jedyne co słyszy to "Co z Ciebie za matka, że własnego dziecka wykarmic nie umiesz". Położne w niczym nie pomagają tylko krytykują. Jednak słowa które zapamiętam do końca życia należą do doktora Nowaka. Na moje żale na temat karmienia, że nie mam żadnej pomocy usłyszałam " A jak ci dziecko zaplacze to oddasz do domu dziecka ?". Na koniec dodam, że na oddziale panuje bałagan, położne trzeba upominać żeby nałożyły rękawiczki ! Szczerze nie polecam tego szpitala, bo jedyne z czym kobiety mogą wyjść to z depresją. Jednak liczę na to, że po zmianie właściciela to wszystko się zmieni, że zrobią tam porządek.

Sylwia
14-04-2016 16:46
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

NIE POLECAM! 1. nieprzyjemne położne przy porodzie, które przyśpieszały poród jak tylko mogły bo akurat kończyła się ich zmiana 2. znieczulenie odwlekane na tyle aż było za późno 3. narzekanie że z nimi nie rozmawiam chociaż łapały mnie co chwilę skurcze krzyżowe więc jak miałam to robić? 4. masa papierów do wypełnienia przy skurczach co 3 min 5. badania ginekologiczne bardzo bolesne 6. nie mogły przebić pęcherza płodowego więc chciały na ślepo nożyczkami ciąć a niech by źle trafiła i trafiła nimi dziecko? 7. nacięcie wykonali każdej znanej mi dziewczynie także i mi bez skurczu na żywca i dziwią się, że się wydarłam a jakaś młoda dziewczyna stojąca nade mną pokwitowała tylko słowami "ja pier...dolę" 8. naciskanie na brzuch żeby wypchnąć dziecko, na koniec trzymało mnie kilka osób żebym przypadkiem się nie ruszała 9. komentowanie jak to tak kobiety rodzące mogą się skarżyć na ból przy porodzie 10. nie mogłam skorzystać z niczego, nawet toalety od razu mnie cewnikowały 11. kontakt skóra do skóry trwał max 2 minuty potem ponad 2 godziny nie widziałam dziecka 12. dziecko myją same, nikt niczego nie uczy 13. oczywiście nikt nie pytał o przecinanie pępowiny itp bo nawet obecność partnera była niemile widziana, wygonili go na czas szycia, ważenia i mierzenia dziecka a później dziecko wywieźli nie wiadomo gdzie

Agg
18-05-2015 00:58
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

ODRADZAM ! ODDZIAŁ POŁOŻNICZY POWINIEN ZOSTAĆ ZLIKWIDOWANY! !! To co jest napisaNe wyżej jest jedną wielką bujdą!! Sama szukałam opinii wybierając szpital, niefortunnie skusiłam się na ten... sprostujmy: 1. Do dyspozycji rodzącej jest worek sako, piłka, drabinki. WANNA służy tylko i wyłącznie do przechowywania w/w gadżetów. 2.Plan porodu omawiany w sali porodowej z położną i lekarzem... Raczej położna podaje do podpisu "szpItaliny plan porodu" a jeśli się uprzesz na swój to z wielką łaską go weźmie i przeczyta z własnej ciekawości, ale i tak Cię przetrzyma żeby podpisać jej plan, bo twój będzie jej nie na rękę (wymagasz za dużo) 3. Nie można jeść, to akurat zrozumiałe, ale po co wypisywać takie głupoty i wprowadzać w błąd?! 4. Za wydawanie dźwięków jako niefarmakologiczny sposób łagodzenia bólu można usłyszeć "po co się drzesz jak nienormalna" 5.immersja wodna czyt. Prysznic, aromaterapia, muzykoterapia (nie ma nawet radia) ZAPOMNIJ 6.Gaz wziewny w moim przypadku był na stanie, ale słyszałam też takie cuda że zabrakło a tak się szpital nim szczyci ;) 7.w trakcie cesarki może być osoba towarzysząca BZDURA 8.Dziecko przy porodzie naturalnym jest kładzione na piersi, następuje 3 minutowy kontakt matki z dzieckiem następnie zabierają dzieciątko na 1,5 h i nie wiesz gdzie jest i co się z nim dzieje. 2 h nieprzerwanego kontaktu skóra do skóry w tym szpitalu nie istnieje. 9.Matka jest uczona pielęgnacji dziecka, a wszystkie zabiegi pielęgnacyjne odbywają się w jej obecności - Następna bzdura, radz sobie sama, chciałaś dziecko to masz ! dziecko jest zabierane, myte pod kranem, bez obecności rodzica. 10.personel masakryczny na czele z panem ordynatorem Jarskim , nieprzyjemny, opryskliwy, arogancki 11. Nauka karmienia piersią? ZAPOMNIJ 12. Całodobowy doradca laktacyjny? Podany nr tel jest na oddział położniczy gdzie odbierająca tel położna będzie wielce zdziwiona, bo takowego doradcy w tym szpitalu nie ma ;) CYRK NA KÓŁKACH

Katarzyna GK
07-02-2015 12:39
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

W białogardzkim szpitalu znalazłam się w wyniku przepełnienia sal w Koszalinie. Ubrano mnie w szpitalną koszulę, która za duża i gruba nie powodowała dobrego samopoczucia. Pani położna zamiast czynnie uczestniczyć na początku akcji wypełniała zaległą dokumentację, zaglądając od czasu do czasu w moją stronę. To był mój pierwszy poród więc liczyłam na ciut więcej podpowiedzi...W szpitalu nie można było skorzystać z wanny do imersji, bo skrzętnie zamykano ją przed pacjentkami. Kolejno w trakcje finiszowania porodu poprosiłam o gaz rozweselający, którym szczycą się pracownicy szpitala. Po trzecim napomnieniu, położna odmawiała sugerując, że zaszkodzi dziecku, podano mi dyszę a w środku okazało się, że gazu nie ma! Zapomniałam dodać, że przyjechałam z własnym planem porodu. Położna czytała go tylko z czystego zaciekawienia. W efekcie w ostatniej fazie porodu dokonano nacięcia mojego krocza kompletnie bez zapytania. Dziecko po urodzeniu dają matce tylko na chwilę, o pierwszym podaniu piersi nie było mowy. Podczas szycia mojego krocza córka zabrana była do mycia. Dzieci zabierane były też co wieczór do kąpieli, personel nie robił tego przy matce, ani z matką. Pomimo krytycznych uwag podczas porodu trzeba przyznać, iż warunki w szpitalu są dobre a opieka poporodowa również. Zastrzeżenia budzi jeszcze wyżywienie, ale to chyba nie tylko tam. Matka karmiąca nie jest w stanie dostarczyć dziecku odpowiednich mikroelementów na szpitalnej diecie.

AnnaL
17-10-2013 12:50
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Rodziłam naturalnie, szybko mi poszło, bo tylko 4 godzinki zaczynając od pierwszych skurczów. W szpitalu na łóżku porodowym spędziłam 2 godz. Opieka przy porodzie była super, położna bardzo dobrze tłumaczyła mi co mam robić. Był również przy mnie mąż, którego niezbyt mile tam widziano, ponieważ jak twierdziła położna wraz z P. ginekolog jeśli nie przeszliśmy szkoły rodzenia, to w niczym tam nie pomoże, ale uparliśmy się, że ma być. Po prostu czułam się z nim bezpiecznie. Poród rodzinny jest bezpłatny. Niestety po porodzie opieka jest słabsza, bo dziecko jest przynoszone jakąś godzine po porodzie i jest przy matce cały czas. Niestety 2 doby wcale nie spałam i nikt nie przyszedł zapytać czy może chcę odpocząć i zabrać mi dziecko chociaż na godzinkę. Najgorsze, że w dniu wypisywania ze szpitala dowiedziałam się od pediatry, która badała moje dziecko przed wypisem, że ma naruszony obojczyk. Później mój rodzinny lekarz powiedział, że to było złamanie, bo jest wyczuwalny zrost. Powiedziano, że stało się to przy porodzie, ale nie powiedziano mi tego od razu, jeśli bym wiedziała, to inaczej bym postępowała z dzieckiem, inaczej trzymała. Ale co... zdarzają się takie przypadki. Chociaż bliżej miałam do Połczyna to wybrałam Białogard, bo właśnie w Połczynie częściej zdarzały się przypadki połamań dzieci przy porodzie, a tu i w Białogardzie mnie to spotkało.

Nadzieja
10-09-2013 13:58
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2011

Podczas mojego porodu obecnych było dwóch lekarzy i położna. Lekarz zaprzeczał poprawnej diagnozie stawianej przez położną. Doszło do zatrzymania akcji porodowej. Maluch utknął w kanale rodnym, brak skurczów, obok dwóch lekarzy - obydwaj nie posiadający wystarczających kompetencji, umiejętności by przeprowadzić poród kleszczowy. Wezwano telefonicznie ordynatora, który dojechał do Białogardu w ciągu 30 minut i założył kleszcze. Dziecko urodziło się zdrowe. Brak kompetencji niektórych lekarzy, brak władzy decyzyzyjnej, polityka oszczędnościowa, dezorganizują pracę personelu, który nie jest w stanie podejmować kluczowych decyzji samodzielnie, obserwuje się przerzucanie odpowiedzialności. Problem nie dotyczy tych, którzy mają szczęście tzn. trafią na dobrą "zmianę" i tych, którzy zdecydowali się na wynajęcie położnej, która zawalczy o ich dobro. Ja miałam to szczęście dopiero na trzeciej zmianie personelu, na której pojawiła się położna, którą zaniepokoił stan rodzącej i dotychczas wykonywane przez personel czynności. Szkoda tylko, że gdy położna zwróciła uwagę personelowi i próbowała walczyć o pacjentkę pomimo "pustych kieszeni", pani doktor za wszelką cenę próbowała jej pokazać - gdzie jest jej miejsce. Na koniec słówko o szkole rodzenia - przy okazji przekazywania wielu praktycznych wiadomości na temat ciąży, porodu i opieki nad dzieckiem informuje się ciężarne o tym jakie prawa obowiązują w białogardzkim szpitalu, na zasadzie "co wolno, czego nie wolno". WARTO PAMIĘTAĆ, że to nie są prawa ogólnie obowiązujące w Polsce!

paulina1905
23-01-2013 23:42
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2011

Z całego serca polecam wszystkim przyszłym mamom z regionu koszalińskiego Oddział Ginekologiczno-Położniczy Szpitala Powiatowego w Białogardzie....

Zawiedziona
01-12-2012 20:38
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2007

Rodziłam w 2007 roku. Ogólnie jestem na nie - pierwszy i ostatni raz w tej placówce z racji personelu. Lekarz prowadzący wyrzucił męża za drzwi kiedy był mi najbardziej potrzebny. To co się potem działo strach opisywać. Rodziłam na płasko wszelkie próby zmiany pozycji kończyły się wyrzutami personelu. Jedyne co mogę powiedzieć - nigdy nie wybierajcie się tam same i nie pozwólcie wygonić osoby towarzyszącej ( troska o wasze bezpieczeństwo).

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!