Opis placówki
A A A

Szpital Powiatowy Sp. z o.o.

Szewska 23 87-140 Chełmża Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 03-09-2014
56 675 22 55
www.szpital-chelmza.yoyo.pl
szpitalchelmza@gmail.com


Dane dotyczące oddziału położniczego i neonatologicznego otrzymane od szpitala w roku 2014.

Ordynatorzy: położnictwa – Lech Mizarewicz (od 2001), neonatologii – Izabella Bochyńska (od 1989), położna oddziałowa położnictwa (od 2001) i neonatologii (od 2000) – Iwona Pachoń.

Szpital posiada tytuł „Szpital Przyjazny Dziecku”, rok oceny 2009.

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – I

Szkoła Rodzenia

Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Osoba do kontaktu: Lucyna Rubińska, tel. 56 675 22 55 wew. 207.

Izba Przyjęć

Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem jeżeli jest taka możliwość. Wymagane dokumenty: karta ciąży, dowód ubezpieczenia, dowód osobisty, oryginalny wynik grupy krwi. Plan porodu jest dołączany do dokumentacji. Rodząca podpisuje ogólną zgodę na proponowane leczenie. Wymagane również zgody ustne i pisemne bezpośrednio przed zabiegami (nie sprecyzowano przed jakimi). Golenia i lewatywy nie wykonuje się.

Warunki i wyposażenie

Trakt porodowy z 2 łóżkami oddzielonymi parawanem i sala jednoosobowe. Każda z sal wyposażona w węzeł sanitarny (toaleta, prysznic) oraz klimatyzację. Do dyspozycji rodzących worek sako, piłka. W sali jednoosobowej - wanna do immersji wodnej. 

Poród

Wenflon zakładany w trakcie porodu lub po porodzie, jeśli sytuacja tego wymaga. Plan porodu omawiany jest w Izbie i/lub w sali porodowej z położną. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest raz na jakiś czas (zależnie od wskazań). Badania wewnętrzne wykonywane są co 2 godziny przez lekarza i w zależności od wskazań medycznych przez położną. W trakcie porodu można pić. Personel zachęca do aktywności.
 Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: wsparcie psychologiczne, muzyka, masaż, immersja wodna; 
- farmakologiczne: gaz wziewny, leki przeciwbólowe, opiaty, leki rozkurczowe
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne bezpłatne tylko ze wskazań medycznych. W znieczuleniu pacjentka może się poruszać. 
Parcie
II okres porodu najczęściej przebiega w pozycji dowolnie wybranej przez rodzącą. Personel informuje z własnej inicjatywy o przebiegu porodu i stosowanych środkach i zabiegach. Obecność studentów za zgodą rodzącej. Życzenia rodzącej (dotyczące nacięcia krocza, parcia w wybranej pozycji, etc.) są uwzględniane gdy sytuacja na to pozwala.

Poród z osobą towarzyszącą

Możliwy poród z osobą towarzyszącą. Rodzącej może też towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca może zostać 2 godziny po porodzie. W trakcie cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna, ale może kangurować dziecko po porodzie. Przystawienie dziecka do piersi jest możliwe po po przewiezieniu pacjentki do oddziału położniczego.

Kontakt z dzieckiem 

Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Ojciec może przeciąć pępowinę. Pierwsze karmienie odbywa się jeszcze w sali porodowej. Wstępna ocena Apgar dokonywana jest w sali porodowej przez położną i/lub lekarza neonatologa. W trakcie szycia krocza dziecko nie jest zabierane od matki. Mierzenie i ważenie dziecka odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki po 2 godzinach od porodu lub wtedy, kiedy chcą rodzice dziecka. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna oraz zostać długo, jak chce, również w oddziale położniczym.

Po porodzie

Można obejrzeć oddział neonatologiczny przed porodem. Oddział pracuje w systemie rooming-in. W oddziale jest 15 łóżek dla matek z dziećmi (4 sale dwuosobowe, 2 sale trzyosobowe i 1 sala jednoosobowa - każda sala wyposażona jest we własny węzeł sanitarny). Matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Jeśli dziecko z powodów zdrowotnych znajduje się osobno to matka może z nim przebywać bez ograniczeń. Pobyt w oddziale trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym i po cesarskim cięciu. Na prośbę kobiety możliwy jest szybszy wypis ze szpitala.
Matka uczona jest pielęgnacji dziecka, a wszystkie zabiegi pielęgnacyjne odbywają się w jej obecności. Personel z własnej inicjatywy informuje o stanie zdrowia dziecka. Matka (lub ojciec) może być obecna w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka. Matki uczone są jak karmić piersią, mogą też skorzystać z porad doradcy laktacyjnego. Noworodki są dokarmiane sztucznym mlekiem, na prośbę matki i/lub na zlecenie lekarza. Możliwa  konsultacja z psychologiem. 
Odwiedziny w dowolnych godzienach. (Ograniczenia godzin odwiedzin tylko w szczególnych sytuacjach, np. epidemia)

Opłaty

Indywidualna opieka położnej - 700 zł

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 9 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
550 Cesarskie cięcia
 
29.00%
Nacięcia krocza
 
30.00% Znieczulenie dolarganem
 
12.00%
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

neecheee
07-03-2016 21:57
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Uczęszczaliśmy z mężem do szkoły rodzenia, która działa przy szpitalu. Dzięki temu poznaliśmy personel, oddział, dowiedzieliśmy się o zwyczajach jakie tam panują. Polecam kobietom, które będą rodzić po raz pierwszy. Warto przygotować plan porodu - w moim przypadku był kluczowy. Spędziłam tam niemal 2 tyg. - ciąża po terminie, obserwacja, a potem po porodzie 2 doby. To pozwoliło mi poznać szpital bliżej. Oddział jest po remoncie, w salach są łazienki, budynek jest ciepły. W każdym pokoju jest broszura z regulaminem szpitala i harmonogramem dnia (posiłki, obchody). Jest czysto, salowe dbają o porządek. Posiłki różne, w większości smaczne. W przypadku nieobecności posiłek czeka na pacjentkę. Duża elastyczność jeżeli chodzi o odwiedziny, goście mogą być i do 22:00, oczywiście jeżeli jest taka potrzeba i nie przeszkadza to innym :) Personel to wachlarz osobowości, każdy ma swój styl i charakter - są osoby ciepłe dowcipne, są i takie konkretne lubiące porządek. W każdym razie są one doświadczone, znają swój fach i mają swoje sposoby na okoliczności około-porodowe. Muszę przyznać, że niektóre polubiłam. Sam poród wspominam pozytywnie, być może ze względu na wsparcie jakie otrzymałam. Możliwy jest udział jednej osoby z rodziny. Bóle skurczowe można ukoić pod prysznicem lub w wannie (choć prysznic był fajniejszy). Po porodzie matka przebywa z maluszkiem jeszcze 2 godz na sali, gdzie może po raz pierwszy je nakarmić. Potem razem trafiają na salę poporodową, gdzie mogą spać razem. Matka otrzymuje informacje o pielęgnacji dziecka i siebie oraz garść porad, które może zabrać do domu. Położne pomagają zwłaszcza pierworódkom, pokazują jak karmić piersią, przewijać czy myć dziecko. W sytuacji kryzysowej można nacisnąć guzik przy łóżku i zaraz ktoś podejdzie (każde łóżko ma taki system, wbrew jednej opinii, którą tu gdzieś przeczytałam). Zawsze miło będę mówić o moim pierwszym porodzie i o położnych. Serdeczne podziękowania dla pań Aleksandry Misiołek i Beaty Kalinowskiej

alus981
15-08-2015 22:43
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Leniwe położne, zostawiły mnie na 7 godzin samą na porodówce pod kroplówką, ani razu nie zajrzały, nie miałam ani guzika do przywołania, ani dostępu do wody, nie reagowały na wołania.... po porodzie jeszcze gorzej.... chamstwo i znieczulica... a koleżanka dopiero jak czekoladki przyniosła Panią to zainteresowały się nią...

Nel
01-04-2015 22:21
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2008

Synek własnie miał siódme urodziny, a mi wciąż włos jeży się na głowie, gdy wspominam swój pierwszy poród. Opiekę nade mną sprawowała położna, z którą miałam podpisaną umowę na indywidualną opiekę okołoporodową. Jeszcze przed porodem przebywałam w szpitalu przez kilka dni, podobno szpital dysponował darmowym zzo na życzenie pacjentki. Pomimo próśb moich i położnej, pomimo tego, że poród przebiegał prawidłowo i nie było żadnych przeciwskazań, pomimo tego, że umawiałam się wcześniej, że dostanę zzo lekarz w trakcie porodu zlekceważył mnie i moje prośby. I tak będąc raczej drobną kobietką urodziłam 4-kg dziecko wymiotując i tracąc przytomność po dolarganie. Mieszkałam w Toruniu, a ten szpital wybrałam tylko ze względu na ranking Rodzic po ludzku i szczerze uważam, że był to błąd. Gdyby uczciwie powiedziano, że zzo na życzenie w praktyce nie funkcjonuje wybrałabym inny szpital, a tal zostałam skazana na przebieg porodu, którego absolutnie nie chciałam. Co prawda wszystko skończyło się dobrze, ale w mojej ocenie każda z nas powinna mieć prawo zdecydowania, jak chce rodzić, a w tym szpitalu to prawo zostało mi odebrane, a zaufanie zniszczone. Drugie dziecko rodziłam już w innej placówce i moje odczucia są nieporównywalne. Przede wszystkim dlatego, że dostałam zzo, ból ustąpił, akcja porodowa bardzo przyspieszyła, a ja trzymając męża za rękę z uśmiechem na twarzy czekałam na Malucha (bez łez, krzyku, utraty przytomności, wymiotów).

AnnaS
26-03-2014 12:12
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2007

Poród i pobyt w szpitalu w Chełmży wspominam bardzo miło. Opieka podczas porodu wzorowa. Po porodzie dziecko mogło spać ze mną w łóżku, co chwilę ktoś przychodził i pytał czy może mi jakoś pomóc, położna cierpliwie uczyła mnie przystawiać dziecko do piersi. Jeśli będę miała drugie dziecko, to na 100% urodzę je w Chełmży.

Adriana
28-01-2014 20:55
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

Bardzo dobrze przeszkolone położne, zawsze można z nimi porozmawiać, dopytać, służą pomocą i radą. To samo tyczy się lekarzy tam pracujących a ordynator oddziału, jak na tak wiele pacjentek o każdej pamięta, wie dokładnie jak przebiegała ciąża. Można do niego dzwonić o każdej porze dnia. SZCZERZE POLECAM :D

Mama
28-01-2014 19:54
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2011

Nie informuje sie pacjentki o podanych lekach, nie slucha sie pacjentki co ona czuje, na stwierdzenie pacjenki że zaczyna rodzić słyszy głupie komentarze że oczywiście ale za kilkanaście godzin tak sie stanie a urodziłam po 5 minutach to był mój 3 poród i doskonale wiedziałam co dzieje sie z moim ciałem, psychika kobiety jako przesłanka do wykonania cc w tym szpitalu jest zupełnie obca. Placówka ta nadal szczyci sie zajeciem 3 miejsca w akcji rodzic po ludzku ale chyba powinni przejść od początku wszystkie szkolenia bo daleko im do tego aby szczycić sie takim certyfikatem. NIE POLECAM położne z tego szpitala nie wiedzą co to jest badanie bhcg.

Hanka
12-06-2013 21:47
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Gdy nadeszła chwila porodu pojechaliśmy do Chełmży.Po godz. zostałam przyjęta na oddział a mąż-mimo planowanego por. rodzin.-został oddelegowany do domu"bo jeszcze się nic nie dzieje,zadzwonimy jak będzie 6-7cm rozwarcia".Podaję położnej plan porodu i pada pytanie"kto to pani napisał?"Leżąc w sali porodowej słyszę śmiechy i głupie komentarze,że"rodząca W.zjawiła się z planem porodu,chyba zostawimy go na pamiątkę".Zaczynają się prawdziwe bolące skurcze a tu młoda położna każe leżeć żeby ktg pracowało.Proszę o męża-jeszcze nie teraz.Zastanawiam się gdzie tu ten poród rodzinny?Mąż miał masować plecy, podawać picie,spacerować,trzymać za rękę a tu nawet nie może ze mną być...Na szczęście następuje zmiana zmian,przychodzi położna taka doświadczona:) Dzwonimy po męża.Zostaję uwolniona od kabli,mogę spacerować,korzystać z piłki, prysznica.Gdy przyjeżdża mąż mam już 8cm.Chwila moment zaczynam rodzić.Położna konkretnie mówi co robić, podaje tlen gdy sił mi braknie, mówi, że muszę być silna nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla Maleństwa.Dzięki niej mamy zdrową wspaniałą córeczkę:) Zmiana położnej spowodowała, że mogłam "rodzić po ludzku"...Ale co by było gdybym nie trafiła na przełom zmian?Niestety czas jaki spędziłyśmy po porodzie w szpit. jest najgorszym czasem mego życia.Czułam się ciężarem dla pań od noworodków.Na prośby o pomoc przy karmieniu piersią usłyszałam-"ja w kompetencje matek nie wchodzę".Dziecko traciło na wadze w oczach!Nikt nie miał czasu a tym bardziej ochoty aby mi pomóc,pokazać jak prawidłowo przystawić Małą do piersi, a pokarm miałam...W końcu mąż przywozi laktator i butelkę i tyle co miałam z karmienia piersią.Mieszkając" 5 minut" pod Toruniem wybrałam szpital w Chełmży aby nie rodzić"taśmowo".Dzisiaj żałuję swej decyzji.Szpital, który był laureatem Akcji Rodzić po ludzku zapomniał, że czas po porodzie też powinien być "ludzki", że dziewczyny, szczególnie rodzące po raz pierwszy, mają pytania, wątpliwości, potrzebują pomocy

mi
14-12-2012 21:54
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2011

Jestem bardzo zadowolona z porodu w Chełmży. Wiedziałam dokładnie, co się dzieje w każdym momencie porodu. Na własne życzenie nie miałam nacięcia krocza, pomimo że dziecko rodziło się "z rączką", ani żadnych znieczuleń (dla chętnych były jednak dostępne bez problemu). Mogliśmy mieć swoją muzykę podczas porodu, co było bardzo pomocne. Jedynym minusem było to, że dziecko nie zostało mi położone na brzuchu zaraz po porodzie, prawdopodobnie ze względu na pewne komplikacje w ostatniej fazie porodu. Otrzymałam dużą pomoc w zakresie karmienia piersią (były problemy). Ogólnie bardzo polecam ten oddział.

rudziszka
13-10-2012 12:48
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2012

W szpitalu tym rodziłam swoje drugie dziecko więc byłam bardziej świadoma swoich oczekiwań względem personelu jak i całej placówki. Dodam też, że miałam w swej pamięci "wrażenia" z innego szpitala w którym już wcześniej rodziłam i nie ukrywam że byłam z tego powodu pełna obaw i co tu dużo mówić bardzo się bałam i modliłam żeby tylko było inaczej-lepiej. Co tu dużo mówić moje modlitwy chyba zostały wysłuchane bo było bardzo ale to bardzo pozytywnie :) Do końca życia będę miło wspominać tą profesjonalną opiekę jaką obdarzono mnie i mojego synka. To był mój drugi poród poprzez cesarskie cięcie. Na sali operacyjnej personel uwijał się jak w ukropie, choć bardzo się bałam jak to będzie (bardziej niż za pierwszym razem) czułam się tam bezpieczna. Synka przyniesiono mi niemal od razu po przywiezieniu do sali i położna pomogła mi go przystawić do piersi. Dodam, że tego momentu bałam się chyba jeszcze bardziej niż samego porodu (niestety dały znać o sobie niezbyt miłe wspomnienia z pierwszego szpitala) a było na prawdę wspaniale. Do końca mojego pobytu w szpitalu wszyscy bardzo mi pomagali. Ze szpitala wyszliśmy oboje w bardzo dobrej kondycji fizycznej i psychicznej. Z mojego pobytu w tej placówce wyniosłam całą kolekcję przemiłych wspomnień i ogromny dług wdzięczności dla całego personelu oddziału położniczego z Panem ordynatorem na czele. Widać, że pracują tam ludzie którzy mają prawdziwe powołanie do wykonywanego przez siebie zawodu i kochają to co robią. Jeszcze raz pragnę podziękować wszystkim razem i każdemu z osobna za wszystko co zrobili dla mnie i mojego synka. Jesteście wspaniali!

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!