Opis placówki
A A A

Śląski Instytut Matki i Noworodka

Strzelców Bytomskich 11 41-500 Chorzów Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 03-11-2014
32 349 92 08
www.simin.pl
kontakt@simin.pl


Dane dotyczące oddziału położniczego i neonatologicznego otrzymane od szpitala w roku 2014.

Ordynatorzy: położnictwa – Stefan Bydliński (od 2009), neonatologii – Joanna Wilk-Tyl (od 2010); położne oddziałowe: położnictwa – Jolanta Poliszuk (od 2010), neonatologii –  Danuta Buron (od 1997)

Szpital posiada tytuł „Szpital Przyjazny Dziecku” – rok oceny – 2002

Stopień referencyjności oddziału położniczego - I

Szkoła Rodzenia

Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia – Szkoła Rodzenia Śląskiego Instytutu Matki i Dziecka, ul. Strzelców Bytomskich 11, Chorzów. Osoba do kontaktu: Joanna Jańczuk, tel.: 698 799 181, e-mail: asiajanczuk@interia.pl / szkola@simin.pl;  www.simin.pl/szkolarodzenia/

Izba Przyjęć

ożna obejrzeć oddział położniczy przed porodem. Wymagane dokumenty przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji. Kobieta podpisuje przy przyjęciu do szpitala ogólną zgodę na proponowane leczenie. Podpisuje też pisemną zgodę bezpośrednio przed: cesarskim cięciem, szyciem krocza, wyłyżeczkowaniem jamy macicy, znieczuleniem zewnątrzoponowym. Golenie i lewatywa na prośbę pacjentki.

Warunki i wyposażenie 

2 sale jednoosobowe dostępne dla wszystkich rodzących bez opłat. Do dyspozycji rodzących worek sako, piłka, elektrostymulator TENS. 

Poród

Wenflon zakładany jest w trakcie porodu lub po, tylko jeśli sytuacja tego wymaga. Plan porodu omawiany jest w Izbie Przyjęć lub w sali porodowej z położną. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 2 godziny przez 15 minut. Nie ma ustalonej częstotliwości badań wewnętrznych. Można pić i jeść. Personel zachęca do aktywności.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: TENS.
- farmakologiczne: znieczulenie zewnątrzoponowe, leki przeciwbólowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe nieodpłatne dla wszystkich kobiet. W znieczuleniu pacjentka może się poruszać.
Parcie:
II okres porodu najczęściej przebiega w pozycji leżącej lub półsiedzącej. Personel z własnej inicjatywy informuje rodzącą o przebiegu porodu i stosowanych środkach i zabiegach. Obecność studentów tylko za zgodą rodzącej. Życzenia rodzącej (dotyczące ochrony krocza, parcia w wybranej pozycji etc.) są uwzględniane, ale gdy sytuacja na to pozwala. 

Poród z osobą towarzyszącą

Możliwy poród z jedną osobą towarzyszącą. Kobiecie może towarzyszyć doula, ale tylko wtedy gdy rodząca jest sama. Osoba towarzysząca może zostać po porodzie ile chce, również w oddziale położniczym. W trakcie cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna, ale może kangurować dziecko po porodzie. Przystawienie dziecka do piersi możliwe kiedy tylko mama wyrazi chęć i jest w dobrej kondycji.

Kontakt z dzieckiem 

Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Wtedy, jeszcze w sali porodowej odbywa się pierwsze karmienie.  Ojciec może przeciąć pępowinę. Ocena Apgar dokonywana jest na brzuchu matki przez lekarza neonatologa. W trakcie szycia krocza dziecko jest zabierane od matki, jeśli wymaga tego sytuacja. Ważenie i mierzenie dziecka jest przeprowadzane w oddziale noworodkowym po 30 minutach – 2 godzinach od porodu. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna i może pozostać ile chce. Pierwsza kąpiel jest wykonywana w pierwszej dobie życia dziecka..

Po porodzie

Można obejrzeć oddział neonatologiczny przed porodem. Oddział pracuje w systemie rooming – in. W oddziale są 24 łóżek, z czego 16 dla matek z dziećmi a 8 dla samych matek. 1 w.c. i 1 prysznic przypadają na 4 łóżka. Matki przebywają dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli dziecko z powodów zdrowotnych znajduje się osobno, to matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt w oddziale trwa średnio 2 doby po porodzie drogami natury, 3 doby po porodzie zabiegowym i po cesarskim cięciu. Na prośbę kobiety jest możliwy szybszy wypis ze szpitala. Każda matka uczona jest pielęgnacji dziecka, a wszystkie zabiegi pielęgnacyjne odbywają się w jej obecności. Personel z własnej inicjatywy informuje o stanie zdrowia dziecka. Matka (lub ojciec) mogą być obecni w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka. Matki uczone są jak karmić piersią. Mogą też korzystać z porad doradcy laktacyjnego. W oddziale działa poradnia laktacyjna dla matek rodzących w tym szpitalu. Noworodki są dokarmiane sztucznym mlekiem w uzasadnionych przypadkach – niedobór pokarmu, ciężki stan matki lub na życzenie matki. Istnieje możliwość konsultacji z psychologiem.

Odwiedziny o dowolnej porze, w sali gdzie leży matka.

Opłaty

Nie ma opłat.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 33 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
826 Cesarskie cięcia
 
44.00%
Nacięcia krocza
 
70.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Nie

Komentarze

Efqa
25-02-2017 14:48
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Wypiszę szybko plusy i minusy wg. mnie. Plusy: + położna odbierająca poród Pani Aleksandra Kamoś anioł, nie kobieta + opieka nad noworodkami (bardzo szybko się zorientowano że z moim dzieckiem jest coś nie tak), + zostałam bardzo ładnie zszyta, + pomoc przy przystawieniu do piersi, + dziecko dokarmiane butelką ale moim mlekiem które zostało odciągnięte, + można dziecko oddać na noc. Minusy: - warunki lokalowe (ciągle sobie powtarzałam że to nie jest najważniejsze) jedna łazienka na tyle osób (2 pełne sale czyli 8) w nocy przy silnym wietrze otworzyło nam się okno, - po porodzie tylko raz sprawdzono mi krocze na porannym obchodzie, potem nikogo ono nie interesowało, - przed wypisaniem do domu nikt mnie nie zbadał, - podawano antybiotyk nie informując na co (w szpitalu nawet n ie wiedziałam że to antybiotyk dopiero przy wypisie dostałam receptę do wykupienia), - plan porodu nikogo nie interesuje, - wypis pacjentki był gotowy dopiero po 1,5 tygodnia, - dwukrotnie próbowano wypchnąć dziecko łokciem (nieskutecznie), - położna środowiskowa którą wybrałam dała mój numer innej położnej, wizyt patronażowych było 3 z 6. Mieszane uczucia : +/- szkoła rodzenia, bardzo ładnie prowadzona i opowiadana, ale niewiele ma wspólnego z rzeczywistością - niestety. Podsumowując : przy kolejnym porodzie wybiorę inny szpital.

Martyna
23-02-2017 15:25
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Rodziłam przez CC ze względu na złe ułożenie dziecka. Zapisanie się na operację i jej przebieg były jak najbardziej bezproblemowe. Natomiast pomoc po porodzie bardzo mnie zawiodła. Najgorszy jest brak pomocy przy problemach laktacyjnych. Oprócz jednej pani, która siedziała ze mną i pomagała karmić przez nakładki i sondą, nie pomógł mi nikt. Natomiast była olbrzymia presja, że nie mam pokarmu, a dziecko ma zjadać 30 ml mleka na karmienie i trzeba karmić butelką. Gdyby nie ta jedna pielęgniarka i mój upór, moja laktacja zostałaby pogrzebana w ciągu kilku dni. Położne były różne. Jedne miłe, ale trafiła mi się też taka pani, która była tam chyba za karę. Warunki sanitarne kiepskie (1 łazienka na 6 osób). Jedzenie w mikro ilościach. Jeżeli będę jeszcze kiedyś rodzić, raczej wybiorę inny szpital.

Monika
08-02-2017 13:22
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Rodziłam w tym szpitalu w 2014.Nie wspominam tego porodu przyjemnie. Długo się męczyłam, dziecko nie było wstawione, dostałam znieczulenie zzo lekarz i pielęgniarka którzy mnie znieczulali to cudowne osoby, to od nich dostałam największe wsparcie, skończyło się i tak cesarką. Położna która przyjmowała poród wydawała się bardzo przyjemna, miła i pomocna. Zdziwiłam się jak na drugi dzień przemknęła obok mnie bez słowa mimo, że powiedziałam jej dzień dobry i chciałam podziękować za pomoc...nie zdążyłam...poleciała do Pani której też poród odbierała po mnie i wracała od niej z kawą i słodyczami... Widocznie byłam ta gorsza... Po porodzie zostałam pozostawiona sama ze sobą, nikt nie przychodził, oprócz anestezjologów którzy pytali czy potrzebuję czegoś przeciwbólowego. Na drugi dzień położna z oddziału neonatologicznego przywiozła mi syna, nawet nie zapytała czy umiem przystawić do piersi, czy w czymś pomóc. Po południu poprosiłam sama o tą pomoc w przystawieniu, to przyszła położna wyszarpała, wygniotła mi pierś, wciskała buzie syna... a jak nic nie leciało to wzruszyła ramionami i powiedziała "musisz przystawiać" dziękuje za taką pomoc... Chciałam jak najszybciej z tego szpitala uciec. Na obchodzie prosiłam o wcześniejszy wypis to ordynator i jedna z położnych wprost się śmiali, że jestem niepoważna, że nie wiem co mnie czeka - a niby co? to samo co dzień później... i że dziecka mi nie wypuszczą. Straszenie - to ich sposób. Teraz znów jestem w ciąży, będę rodzić gdzie indziej

A.
07-12-2016 16:06
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Swoją córeczkę rodziłam w Chorzowie w sierpniu 2016, był to pierwszy poród, siłami natury. Po kolei, najpierw pozytywy: - szkoła rodzenia - Ciekawe zajęcia, dużo informacji. - przebieg porodu - Bardzo miły personel na porodówce, mój poród odbierała Pani Ola (super), miałam znieczulenie zewnątrzoponowe, gaz rozweselający podczas porodu, włączona ulubiona muzyka, różne pozycje porodowe (wypróbowałam 4). Co do minusów: - Miałam ze sobą plan porodu, gdy trafiłam na oddział, jednak nawet nikt o to nie spytał, - po porodzie radzisz sobie ze wszystkim sama - nikt nie spyta, czy może nie potrzebujesz jakiejś pomocy, - warunki lokalowe pozostawiają wiele do życzenia... Przed porodem wydawało mi się, że to nieważne, jednak później doskwiera ta jedna łazienka na 2 sale (czyli jakieś 8 osób korzysta) i to jeszcze taka, która wymaga już koniecznie remontu. - jedzenie przesolone i niezbyt odpowiednie dla mam karmiących - tzw "poradnia laktacyjna" dla mnie na duży minus (a bardzo na nią liczyłam) - żadna z Pań nie zasugerowała, że dziecko ma bardzo krótkie wędzidełko, co utrudniało mu ssanie, wciąż to ja czułam się winna, że nie mogę karmić (wyszłyśmy ze szpitala "na butli"), do tego komentarze: "źle Pani trzyma dziecko, to przecież instynktownie trzeba!", na pytanie, co mam zrobić (gdy w środku nocy po raz kolejny przyszłam na oddział noworodkowy po pomoc w przystawieniu córeczki do piersi) usłyszałam: "to Pani jest matką!", innym razem: "dziecko będzie niejadkiem", a na koniec "nauczymy Panią karmić butelką, bo i tak nie da rady Pani w domu sama karmić piersią" (co okazało się nieprawdą, jednak dopiero po wizycie doradcy laktacyjnego z prawdziwego zdarzenia). Niestety niektóre z Pań (bo nie powiem, że wszystkie) zupełnie nie mają podejścia do osób wrażliwych, nieco zagubionych, które dopiero uczą się wszystkiego przy swoim pierwszym dziecku. Podsumowując - sam poród na tak, czułam się dobrze zaopiekowana.

zu
05-11-2016 12:38
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Personel cudny - świetna opieka zarówno nade mną, jak i nad noworodkiem. Personel oddziału noworodkowego chyba ukrywa anielskie skrzydła pod kitlami. Ja również czułam się bardzo zadbana. Dostałam duże wsparcie przy problemach z laktacją, dzięki czemu karmię piersią. Warunki lokalowe bardzo słabe - tak to już chyba bywa w polskich szpitalach...

lk3010
21-09-2016 15:03
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Wybór - moja lekarka prowadząca tam pracowała (niestety nie powiedziała, że ordynator za nią nie przepada i krzywo patrzy na jej pacjentki z Medicover). Poród - lekarz położył mi się na brzuchu, a później zaszył krocze tak nieprofesjonalnie że po 1,5 roku nad odczuwam życiowy dyskomfort. Oczywiście bajki o wyborze pozycji do porodu są powalające - rodziłam na wpół leżąc. ZZO - pan anestezjolog tak mi "dogodził", że zamiast rodzić leżałam z błogim uśmiechem. Położne - jest tylko jedna osoba godna uwagi - pani Asia. Szkoda, że ma za dużo obowiązków i jest zwyczajnie przepracowana. Jedzenie - parszywe w ilościach mikro. Budynek - stary, ale to nic - najgorsze są łazienki. Zamiast dwóch toalet na jedną sale są dwie sale na jedną toaletę. No i dostawki - zamiast 3 jest 5 łóżek w sali i 0 prywatności. Podsumowując - na szczęście to już za mną i więcej się tam nie wybieram. Następny poród jeśli już to tylko w domu. Nie potrzebuję żeby mi pani pielęgniarka opite mlekiem (przez pół nocy) dziecko budziła bezsensownie glukozą twierdząc że to ja czegoś nie umiem...

zawiedziona
11-09-2016 10:58
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Porod droga cc, ze wskazaniem do wykonania. Po cc pierwsza doba opieka super, pielegniarki przychodzily sprawdzaly kroplowki, podawaly leki przeciwbolowe i to w zasadzie tyle. Pozniej zostajesz pozostawiona sama sobie, beznadziejna pomoc w dostawianiu dziecku do piersi, pierwsze dziecko i gdyby nie moja uparta natura od razu zrezygnowala bym z karmienia i przeszla na butle. Lapanie dziecka za glowe i wciskanie mu piersi do buzi to raczej slaba pomoc. Doradcy szukalam na wlasna reke, nie wiem czy caly personel taki czy ja trafilam na taka zmiane, ale widzialam jak dziewczyny przychodzily po mnie i zmienial sie personel, ja z cewnikiem chodzilam przez 3 dni dziewczynom z sali sciagali kolejnego dnia po pionizacji, posciel wymieniano im codziennie, lazienka jedna na dwie sale czyli 1 prysznic i toaleta na 8 lozek. Przy lewatywie to uciazliwe, no i po cc tez kiedy czlowiek potrzebuje wiecej czasu na zalatwienie niektorych spraw. Ogolnie gdyby nie srodki przeciwbolowe podawane po cc na pewno bym nie wybrala tego szpitala. Odnioslam wrazenie ze kobiety ktore uczeszczaly na szkole rodzenia do SIMiN byly traktowane lepiej. Samo cc bez komplikacji, maz dostal syna na kangurowanie na 20 minut , w innych szpitalach sie z tym spotkalam. Na oddziale nie spotkalam sie zeby ktos informowal jak nalezy sie zajmowac dzieckiem, nie pokazywano jak kapac, jak sie z nim obchodzic. Takie rzeczy owszem ale na szkole rodzenia.

Katarzyna Ż
22-03-2016 20:20
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Składamy ogromne podziękowania dla położnej Pani Marioli Wilczok, która fantastycznie poprowadziła i odebrała poród naszego syna Kubusia w dniu 15 marca 2016r. Nie ma takich słów jakimi moglibyśmy wyrazić ogrom podziękowań za profesjonalną pracę podczas porodu, pomoc, wsparcie i późniejszą opiekę jaką obdarzyła nas Pani Mariola. Dzięki takim osobom jak Pani Mariola Wilczok wizerunek służby zdrowia nabiera samych pozytywnych barw. Dzięki niej, wspomnienia z naszego rodzinnego porodu pozostaną niezapomniane, jako jedne z najpiękniejszych chwil w naszym życiu. Jeszcze raz DZIĘKUJEMY ! :)b Wszystkim przyszłym rodzicom gorąco polecamy najlepszą położną na świecie Panią Mariolę Wilczok :)

arella
17-03-2016 11:00
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Chodź rodziłam w tym szpitalu rok temu z czystym sumieniem wróciłabym tam kolejny raz.Bardzo dobra opieka od momentu przyjścia w bólach do szpitala po ubranie noworodka do domu.Bardzo sympatyczne i pomocne Panie położne i pielęgniarki wszystko tłumaczą, pokazują.Do tego bardzo miła atmosfera.Szpital z prawdziwego zdarzenia, który naprawde jest dla kobiet rodzących i ich komfortu.Polecam z czystym sumieniem wszystkim przyszłym mamom i powodzenia :-D

Pati
09-02-2016 14:31
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Kochane przyszłe mamy :) Z czystym sumieniem polecam ten szpital. Byłam przerażona porodem, a dzięki tak wspaniałemu personelowi dałam rade i wyjątkowo wspominam swój pierwszy poród :) Wszystkie osoby, z którymi zetknelismy się na oddziale to bardzo profesjonalni, a przede wszystkim serdeczni ludzie. Jeśli kiedys zdecyduje się na drugie dziecko napewno wybiorę ten szpital :)

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!