Opis placówki
A A A

Specjalistyczny Szpital Wojewódzki w Ciechanowie

Powstanców Wielkopolskich 2 06-400 Ciechanów Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 13-10-2014
23 672 32 71
www.szpitalciechanow.com.pl
ddspiel@szpitalciechanow.com.pl


Dane dotyczące oddziału położniczego i neonatologicznego otrzymane od szpitala w roku 2014.

Ordynatorzy: położnictwa Jacek Czosnyka (od 2011), neonatologii - Ewa Rogalska (od 2010), położne oddziałowe: położnictwa - Elżbieta Olewniczak (od 1997), neonatologii - Grażyna Salamon (od 2004).

Szpital posiada tytuł „Szpital Przyjazny Dziecku” – rok oceny – 1994; rok reoceny – 2009.

Stopień oddziału położniczego i neonatologicznego – II.

Szkoła Rodzenia

Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Osoba do kontaktu: Anna Karwowska, tel.: 501 730 935.

Izba Przyjęć

Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem. Wymagane dokumenty przy przyjęciu do szpitala: dowód osobisty, dokument o ubezpieczeniu, karta przebiegu ciąży z aktualnymi badaniami i grupą krwi. Plan porodu jest załączony do dokumentacji. Kobieta podpisuje przy przyjęciu do szpitala ogólną zgodę na proponowane leczenie. Wyraża ustną zgodę przed znieczuleniem krocza oraz pisemną bezpośrednio przed cięciem cesarskim. Golenie i lewatywa na prośbę pacjentki.

Warunki i wyposażenie

Na oddziale jest 5 sal jednoosobowych. Do dyspozycji rodzących worek sako i piłka. Sale jednoosobowe dostępne dla wszystkich rodzących, bez opłat.

Poród

Wenflon zakładany jest w trakcie porodu lub po, tylko jeśli sytuacja tego wymaga. Plan porodu omawiany jest, jeżeli czas na to pozwala. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest w zależności od sytuacji położniczej – każdorazowo co najmniej przez 30 min. Nie ma ustalonej częstotliwości badań wewnętrznych. Można pić i jeść. Personel zachęca do aktywności.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: immersja wodna, relaks
- farmakologiczne: opiaty, gaz wziewny
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe nie jest dostępne.
Parcie:
Personel z własnej inicjatywy informuje rodzącą o przebiegu porodu oraz stosowanych środkach i zabiegach. Obecność studentów tylko za zgodą rodzącej. Życzenia rodzącej (dotyczące ochrony krocza, parcia w wybranej pozycji etc.) są uwzględniane w większości sytuacji.

Poród z osobą towarzyszącą

Możliwy poród z osobą towarzyszącą. Rodzącej i jej partnerowi może towarzyszyć doula, ale jednocześnie szpital zaznacza, że rodzącej może towarzyszyć tylko jedna bliska osoba. Osoba towarzysząca może zostać po porodzie ile chce, również w oddziale położniczym. W trakcie cesarskiego cięcia osoba towarzysząca może być obecna i może kangurować dziecko po porodzie. Przystawienie dziecka do piersi możliwe w ciągu dwóch godz. po cięciu.

Kontakt z dzieckiem

Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi, jednak brak jednoznacznej informacji o czasie trwania nieprzerwanego kontaktu. Pierwsze karmienie – próba podejmowana bezpośrednio po urodzeniu. Ojciec może przeciąć pępowinę. Ocena Apgar dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa. W trakcie szycia krocza dziecko nie jest zabierane od matki. Mierzenie i ważenie odbywa się w innym pomieszczeniu po 10-30 minutach lub wtedy kiedy chcą rodzice dziecka. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Pierwsza kąpiel w 4. dobie życia dziecka.

Po porodzie

Można obejrzeć oddział neonatologiczny przed porodem. Oddział pracuje w systemie rooming-in. Na oddziale jest 26 łóżek dla matek z dziećmi. 1 wc i 1 prysznic przypadają na 4 łożka. Matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Jeśli dziecko z powodów zdrowotnych znajduje się osobno, to matka może przebywać z nim bez ograniczeń, kiedy tylko zechce. Pobyt w oddziale średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym i po cesarskim cięciu. Na prośbę kobiety jest możliwy szybszy wypis ze szpitala. Matka jest uczona pielęgnacji dziecka, a wszystkie zabiegi pielęgnacyjne odbywają się w jej obecności. Personel informuje o stanie zdrowia dziecka z własnej inicjatywy. Matka (lub ojciec) zawsze mogą być obecni w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka. Matki uczone są jak karmić piersią. Noworodki są dokarmiane sztucznym mlekiem ze wskazań medycznych. Matka może skorzystać z porady doradcy laktacyjnego. Przy oddziale działa też poradnia laktacyjna, kontakt: 23 673 03 68 w godzinach  7–14 lub całodobowo: tel.: 23 673 04 09. Istnieje możliwość konsultacji z psychologiem.

Odwiedziny o dowolnej porze, w sali, w której leży matka.

Opłaty

Opłata za strój dla osoby towarzyszącej – 20 zł

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 7 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
1049 Cesarskie cięcia
 
39.90%
Nacięcia krocza
 
82.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Nie Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

niewazne
27-05-2016 21:47
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Założyłem konto aby tylko pochwalić. Pielęgniarki i lekarze w skrócie: Super 10/10

MonikaW
28-01-2016 22:42
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Miałam do czynienia z 4 położnymi na trakcie (2 zmiany). Wszystkie pomocne, zachęcające do aktywności (prysznic, piłka, worek - wszystko na wyposażeniu sal porodowych), życzliwe, zero głupich komentarzy. Rodził ze mną mąż, zachowanie wobec niego również ok. Standard opieki okołoporodowej w dużej mierze przestrzegany - synek położony na mnie zaraz po urodzeniu, badany dopiero po "odleżeniu" (nie wiem dokładnie czy całe 2 godz. ale mniej więcej). W tym czasie był przystawiany do piersi. Pępowina odcięta po ustaniu tętnienia (mógł i zrobił to mąż). Krocze nacięte. Czy było to konieczne czy nie, nie jestem w stanie ocenić, nikt mnie jednak o to nie pytał. Chyba standardowo to robią. Nie było lewatywy, krocze ogoliłam wcześniej sama. Zakaz jedzenia i picia ale trochę wody po cichu popijałam. Dostałam gaz i Dolargan (chciałam tego uniknąć ale bóle krzyżowe były nie do wytrzymania). Dobrze według mnie podchodzą do karmienia piersią - są 2 konsultantki laktacyjne, które sporo o tym mówiły (w szkole rodzenia i na neonatologii). Jedna miła, druga może nieco mniej ale obie konkretne i znające się na rzeczy. Jeśli w szpitalu dokarmiają to sondą i chyba kubeczkiem, butelką nie (dla mnie to akurat pozytyw, choć nie korzystałam). Na neonatologii trafiły się 2 położne, które zaproponowały dokarmienie ale je przegoniłam, bo synek na pewno nie przez głód płakał, obawiam się jednak, że kobieta bez odpowiedniej wiedzy o karmieniu piersią mogłaby ulec-taka rysa na szkle, ale poza tym nie mogę dużo narzekać. Współczuję tylko kobietom, które rodziły w upały. Nie ma rolet ani zasłon i nawet wrześniowe słońce tworzyło atmosferę szklarnianą. Dziecka nie kąpią (ponoć ewentualnie dopiero w 4 dobie). Rozważałam poród w innym mieście, ale dzięki zajęciom w szkole rodzenia zadecydowałam że będę rodzić w Ciechanowie. Piszę o niektórych pozytywach ze zdziwieniem, bo ciechanowski szpital nie ma ogólnie najlepszych opinii wśród pacjentów, ale do rodzenia mogę go polecić.

milenka
27-07-2015 21:33
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Rodziłam w tym szpitalu po raz drugi. Opieka w trakcie porodu super-dzięki paniom położnym. Żeby nie one to chyba urodziłabym sama-lekarka przyszła już po fakcie. Opieka po porodzie bardzo dobra. Położne przychodziły i pytały się czy wszystko ok,pomagały przystawić maluszka do piersi. Panie z neonatologii super kobiety,same informowały o stanie zdrowia maluszka. Lekarze z neonatologii wspaniali ludzie,widać że kochają dzieci. Jedyny minus to brak znieczulenia zewnątrzoponowego,co teraz jest dostępne na życzenie rodzącej. Czy poleciłabym szpital??? Na pewno,położne tam pracujące to wspaniałe kobiety,które rozumieją rodzące,mają duże doświadczenie i są aniołami. Pielęgniarki z neonatologii też są wspaniałe. Jak najbardziej polecam. Zaznaczę jeszcze,że w ciąży nie byłam pod opieką lekarza pracującego w szpitalu. I z całego serca dziękuję położnym i pielęgniarkom z neonatologii za pomoc i opiekę nade mną i nad moim synkiem.

paula
18-02-2015 21:54
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Personel obchodzil sie ze mna w sposob lekcewazacy. Brak odpowiedniej opieki i zainteresowania. Konieczne bylo upominanie sie i proszenie aby ktos wykonal kolejny krok, podlaczyl kroplowke, sprawdzil rozwarcie, wykonal to co zalecil lekarz. Po porodzie personel byl wyjatkowo niemily. Nastawienie do pacjenta niemal wrogie. Jakby pracowali tam za kare. Dzis minelo 5 miesiecy po porodzie i pobycie w szpitalu, a ja nadal nie moge sie pozbierac. Mąż również nie może pojąć jak w dzisiejszych czasach można tak okropnie traktować ludzi. Nie polecam!

Jula
18-06-2014 08:59
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

To nie był mój pierwszy poród, wiec mam porównanie, ale najgorszy. Nikt nigdy mnie tak źle, lekceważąco i podle nie potraktował. Przyjęto mnie na porodówkę ok. 11.00, bóle były krzyżykowe, czyli bezproduktywna ale coraz bardziej dokuczliwe. Gdy przyszedł lekarz, pan A., zobaczył, że się zwijam z bólu, błagałam go aby mi choć trochę ulżył w bólu. Wydarł się na mnie ,że to normalne , że powinnam o tym wiedzieć ,że on tu jeszcze nie widzi porodu i wyrzucił mnie na patologie ciąży , jak zacznę rodzic to mam tu wrócić. Na patologię szłam opierając się o ścianę bo ból był tak duży ,że nie dawałam rady iść. Położono mnie w sali z inna panią, która widząc jak cierpię i płaczę wyszła, bo nie mogła przesłuchać mojego krzyku. Powiedziała, ze rodzi na drugi dzień i jak patrzy na mnie to coraz bardziej się boi. Położne przychodziły co ½ godziny i sprawdzały tętno a ja błagałam o pomoc bo ból mnie rozdzierał. One mówią, że nic nie mogą zrobić bo to lekarz decyduje. Tak cierpiałam do 17.00, kiedy odeszły mi wody. Położna zabrała mnie na salę porodową i o 20.15 urodziłam. Lekarz pojawił się na koniec i powiedział do mojego męża, że może starczy już tych dzieci, skoro ja tak reaguję. Później leżąc z córką przywieziono dziewczynę po porodzie, która rodziła 2 godziny i chodziła prywatnie do doktora A. To jest przykre, że jest wśród lekarzy taka znieczulica. Jak nie chodzisz prywatnie do lekarza z tego szpitala to lepiej z daleka omijać ten szpital.

agamic02433
17-06-2014 16:40
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

W sobote 31 maja przyjechalam ze skurczami do szpitala w Ciechanowie. Polozne przyjmujace w porzadku poszlismy z mezem na sale i wtedy zaczal sie koszmar... po pierwsze skierowali mnie na zwykla czysta sale a nie na septyczna gdzie powinnam byc ze wzgledu na hbs dodatni ale dobra. Podlaczaja pod ktg po ok 30 minutach przychodzi pan doktor kaza sie przekrecic na plecy bylam w polowie zlapal mnie skurcz a pan Obojski zlapal mnie za nogę i na sile wepchnal reke lzy stanely w oczach z bolu automatycznie zaczelam sie wyrywac na co pan doktor zaczal krzyczec ze co ja robie ze jestem dziwadlem bo nie dam sie zbadac. Po tym poryczalam sie jak glupia. Pan doktoe kilkakrotnie ublizyl mi przy mezu i dwoch poloznych chyba zapomnial sie za bardzo nie wytrzymalam zaczelam krzyczec ze nie ma prawa mi ublizac. To zaczal przepraszac. Potem przez cala noc po prostu nas olali... przychodzili walili pieczatkami i wychodzili. Rano decyzja ze nie rodze i mam isc na patologie ciazy ale powiedziałam dosc. Wypisalam sie na wlasne zadaniw. Mloda lekarka z rannej zmiany probowala mnie przekonac zebym zostala ale nie potrafilam. To szpital do ktorego nie warto isc jesli nie chodzi sie do jakiegos lekarza z tamtad. Bo pytanie o to kto prowadzil ciaze jest pierwsze! Starszego syna rodziłam tam ale nie bylo jeszcze takiego bajzlu. Poza tym jest totalny syf. Nie moglam isc zrobic siku na sali porodowej bo deska byla cala brudna.

y
17-06-2014 10:47
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Jeden z najgorszych szpitali w jakim leżałam. Brudno, jedzenie okropne, ale to jeszcze dało by się znieść. Najgorszy był poród, a raczej opieka w czasie i po nim. Nikomu nie polecam! Nie liczą się z pacjentem. Najpierw bada lekarz po czym gdy tylko wyjdzie za drzwi łapy pcha położna bo twierdzi że lepiej wie od lekarza nie zwracając uwagi na to co jej się mówi. Jestem kobieta po gwałcie i szczerze opiekę w tamtejszym szpitalu mogę porównać do tego co w życiu przeżyłam najgorszego. Nie liczą się w ogóle z uczuciami pacjenta. Zadają okrutny ból fizyczny i psychiczny. Byłam naprawdę przygotowana na poród, wiedziałam z góry że nie chce znieczulenia i że dam radę. Gdybym wiedziała co czeka mnie w szpitalu w Ciechanowie wybrała bym, inny lub urodziła w domu. Koszmar. Nie pytano mnie o zgodę dotyczącą dziecka, od razu podano mu butlę zamiast dać mi dziecko nakarmić. Przepajano glukozą po czym dziecko mi wymiotowało i dostawało biegunki. Nikt nie chciał mi pomóc dziecka przebrać gdy obesrało się po pachy. Na dodatek Pani która przyszła dla sprawdzenia dlaczego błąkam się po szpitalu powiedziała z wielkim wyrzutem że dziecka nie trzeba przebierać. Miało tak chyba leżeć obesrane i obrzygane według niej. Sama musiałam ogarnąć sytuację pomimo że straciłam mnóstwo krwi podczas porodu. A moich zastrzeżeń jest dużo więcej. Wybierajcie inny szpital! Z czystym sumieniem ostrzegam. Nigdy na poród do Ciechanowa, nigdy. Obdzierają Cię tam z całej godności. Masakra porównywalna z gwałtem. Do tej pory ciężko mi się psychicznie z tego otrząsnąć pomimo że sam poród jako poród nie był zły, ból dało się znieść, ale personelu Ciechanowskiego szpitala nie.

mamaWcześniaka
05-02-2014 09:40
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Poród odbył się przez cc. Opieka na sali pooperacyjnej na piątkę (anestezjolog). Na salach na położnictwie i aseptyku niezbyt czysto, opieka poporodowa - położne są w porządku bo lekarze (nie wszyscy ale zdecydowana większość) nie wykazują zainteresowania pacjentką , która tak jak ja ciążę prowadziła u innego lekarza nie pracującego na oddziale, a zwłaszcza jeśli coś się dzieje ( rana po cc bolała, uciskała na nerw i zaczerwieniła się,zgłosiłam to w piątej dobie po cc a pani doktor która miała obchód na oddziale tak moje obawy skomentowała," chyba sobie pani żartuje, że w piątej dobie po cięciu coś panią boli" po dwóch dniach na obchodzie badała mnie inna "profesjonalna" pani doktor i okazało się, że zebrała się ropa, pani doktor sprawdzała jak goi się rana i rana się otworzyła-kobieta zaleciła dalsze prawidłowe postępowanie za co dziękuję.Oddział neonatologiczny fatalny, o stan dziecka trzeba było się dopytywać, dziecko dokarmiano sondą mimo ustaleń o karmieniu butelką. Porady laktacyjne udzielane od niechcenia. Pielęgniarki z noworodków pomocne. Dziecko i mnie niestety zarażono gronkowcem złocistym.

małgorzata
10-10-2012 14:30
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2011

piękna porodówka, bardzo dobre warunki lokalowe, ja trafiłąm do 2-osobowej sali z własną łazienką, bardzo czysto, personel super (oprócz pani doradcy laktacyjnej). byłam pozytywnie zaskoczona kompetentnym i uprzejmymy personelem, który sam zaglądał do mnie z pytaniem czy wszystko ok. byłam zdumiona, gdyż w moim szpitalu w płońsku jest zupełnie odwrotnie. nawet zostałam pouczona (tuż po porodzie, a było to w nocy), że mam dzwonić jeśli tylko będę czegoś potrzebowała, np. pomocy przy korzystaniu z prysznica. poza tym miałam świetnego lekarza prowadzącego - dr Soplińskiego. mam nadzieję, że komuś pomogę, bo ja działałam trochę po omacku. na szczęście dobrze trafiłam. polecam

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!