Opis placówki
A A A

Samodzielny Publiczny Specjalistyczny Zakład Opieki Zdrowotnej Szpital Miejski im. Jana Pawła II

Żeromskiego 22 82-300 Elbląg Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 04-11-2014
55 230 41 97
www.szpitalmiejski.elbląg.pl
sekretariatl@szpitalmiejski.elblag.pl


Dane dotyczące oddziału położniczego i neonatologicznego otrzymane od szpitala w roku 2014.


Koordynatorzy oddziałów: położnictwa – Janusz Flak (od 2014), neonatologii – Krzysztof Sulkowski (od 1988), położne oddziałowe: położnictwa – Ewa Kaczmarska (od 2001), neonatologii – Henryka Konarzewska (od 1995).



Stopień oddziału położniczego i neonatologicznego - I.



Szkoła Rodzenia



Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Osoby do kontaktu: Jadwiga Romanowska, Teresa Sawicka, tel.: 589 895 172, 507 068 508, 55 641 85 35, Joanna Grosch, tel.: 502 059 289.



Izba Przyjęć



Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem. Wymagane dokumenty przy przyjęciu do szpitala: karta przebiegu ciąży, dowód ubezpieczenia. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji. Kobieta podpisuje przy przyjęciu do szpitala ogólną zgodę na proponowane leczenie. Wyraża ustną zgodę przed pobraniem krwi i nacięciem krocza oraz pisemną bezpośrednio przed znieczuleniem i cesarskim cięciem. Golenie i lewatywa na prośbę pacjentki.



Warunki i wyposażenie  



Trakt porodowy z 3 oddzialnymi salami porodowymi oraz sla operacyjna do cięć cesarskich. Do dyspozycji rodzących worek sako, piłka, wanna, krzesło porodowe. 





Poród



Wenflon zakładany jest w trakcie porodu lub po nim, tylko jeśli sytuacja tego wymaga. Plan porodu omawiany jest w sali porodowej z położną lub lekarzem. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 2 godziny przez 15–20 minut. Nie ma ustalonej częstotliwości badań wewnętrznych. Można pić i jeść. Personel zachęca do aktywności.

Dostępne sposoby łagodzenia bólu:

– niefarmakologiczne: immersja wodna, masaż,

– farmakologiczne: gaz wziewny.

Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe nieodpłatne tylko ze wskazań medycznych. W znieczuleniu pacjentka może się poruszać.

Parcie:

II okres porodu najczęściej przebiega w pozycji leżącej i półsiedzącej. Personel z własnej inicjatywy informuje rodzącą o przebiegu porodu oraz stosowanych środkach i zabiegach. Obecność studentów tylko za zgodą rodzącej. Życzenia rodzącej (dotyczące ochrony krocza, parcia w wybranej pozycji etc.) są uwzględniane w większości sytuacji.



Poród z osobą towarzyszącą



Możliwy poród z osobą towarzyszącą. Rodzącej i jej partnerowi może towarzyszyć doula. Rozbieżne informacje w ankietach na temat tego, ile czasu osoba towarzysząca może zostać po porodzie – 2 godziny lub ile chce. W trakcie cesarskiego cięcia osoba towarzysząca może być obecna (ale musi mieć na sobie ubranie operacyjne) i może kangurować dziecko po porodzie. Przystawienie dziecka do piersi możliwe po 1 godzinie od operacji.



Kontakt z dzieckiem



Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi. Brak jednoznacznej informacji dotyczącej długości i przebiegu kontaktu matki z dzieckiem po porodzie (odpowiedzi wskazują, że dziecko pozostaje w kontakcie z matką 5–30 minut). Pierwsze karmienie odbywa się po 30 minutach od narodzin. Ojciec może przeciąć pępowinę. Ocena Apgar dokonywana jest na brzuchu matki lub w kąciku noworodka, w pobliżu matki, przez lekarza neonatologa. W trakcie szycia krocza dziecko jest zabierane od matki. Mierzenie i ważenie odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki 10–30 minut po narodzinach lub po 2 godzinach. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna. Pierwsza kąpiel w drugiej dobie życia.



Po porodzie



Można obejrzeć oddział neonatologiczny przed porodem. Oddział pracuje w systemie rooming-in. W oddziale jest 14 łóżek, wszystkie dla matek z dziećmi. 1 w.c. i 1 prysznic przypadają na 1,5 łóżka. Matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Jeśli dziecko z powodów zdrowotnych znajduje się osobno, to matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt w oddziale trwa średnio 2 doby po porodzie drogami natury, 4 doby po porodzie zabiegowym i po cesarskim cięciu. Na prośbę kobiety możliwy jest szybszy wypis ze szpitala. Matka uczona jest pielęgnacji dziecka, a wszystkie zabiegi pielęgnacyjne odbywają się w jej obecności. Personel z własnej inicjatywy informuje o stanie zdrowia dziecka. Matka (lub ojciec) mogą być obecni w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka. Matki uczone są, jak karmić piersią. Mogą korzystać z porad laktacyjnych udzielanych przez personel. Noworodki są dokarmiane sztucznym mlekiem, gdy matce brakuje pokarmu. Szpital udziela porad laktacyjnych codziennie w godz. 8–20, tel.: 604 574 489, 507 068 508. Oddział nie zatrudnia psychologa, ale jest możliwość konsultacji z psychologiem ogólnoszpitalnym.

Odwiedziny 13.30–19.30, w sali, w której leży matka.



Opłaty



Nie ma opłat.



 


Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 22 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
802 Cesarskie cięcia
 
30.00%
Nacięcia krocza
 
30.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

Mm
10-10-2017 16:24
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Opieka położnej przy porodzie bardzo dobra, miła atmosfera, partner przecinał pępowinę, kontakt skóra do skóry bardzo krótki, na czas szycia noworodek zabrany i niestety partner został wyproszony nie mógł zostać ani z dzieckiem, ani ze mną, być może wynikało to z krwotoku który dostałam po porodzie. Nacięcie krocza zrobione sprawnie przez polożną, bolało ale do przeżycia, szycie przez lekarkę w znieczuleniu choć ostatnie szwy czułam, lekarka niestety była bardzo nieprzyjemna, niezadowolona że obudzono ją nad ranem, pojawiła się tylko na szycie byla opryskliwa i nie udzieliła mi żadnej odpowiedzi na pytania dotyczące mojego stanu zdrowia, stwierdzając po co mi to wiedzieć, po szyciu partner mógł wrócić, dziecko dostałam do karmienia i juz razem w trójkę moglismy spędzić resztę czasu na porodowce, polożna pomogła w przystawieniu noworodka do piersi juz na porodowce, Minusy brak możliwości poruszania się odkad trafilam na porodówkę (8 cm rozwarca), podpięcie do ktg i brak możliwości wybrania pozycji do rodzenia, brak informacji i przedmiotowe traktowanie przez lekarkę ale może po prostu źle trafiłam. Opieka po porodzie bardzo dobra, miłe położne, pomagały przy dziecku nawet w nocy. Wypis w 3 dobie. Ogólnie szpital polecam, super polożne, dobra opieka po porodzie, pomoc w opiece nad dzieckiem co przy pierwszym dziecku jest istotne.

Tata
04-06-2017 18:42
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Najgorsze było nacięcie krocza nożyczkami ok 5cm w głąb pochwy i ok 5cm skóry z zewnątrz. Po raz pierwszy widziałem tak potężny ból. Żona wiła się, płakała i krzyczała jednocześnie. Po prośbie o znieczulenie powiedziano mi że mam się uspokoić bo zostanę wyproszony z sali i nie obejrzę porodu córki a nawet nie podniosłem głosu. Żona była nacinana na 3 razy i za każdym razem byłem przez położna obdarowany spojrzeniem „katuje twoją żonę i co mi zrobisz?” Na szkole rodzenia położna mówiła że nacięcie nie boli tylko piecze. Podobnie czytałem na forach, że większość kobiet nacięcie czuła jako pieczenie. Ale nawet niech moja żona była 1/10 którą bolało to czy to uzasadnia traktowanie jej podczas porodu gorzej od świni w ubojni? Świnie się ogłusza przed szlachtowaniem. Czy to znieczulenie naprawdę tyle kosztuje, że nie można go dać profilaktycznie. Znieczulenie można było też podać po pierwszym etapie nacięcia po tym jak widzieli, że zadają potężny ból. A wg relacji żony każdy kolejny etap nacięcia był gorszy. Ogólnie szkoła rodzenia jest prowadzona pod kątem ułatwienia życia personelu, nie rodzącej. Padały tam kłamstwa typu znieczulenie zewnątrzoponowe można podać na każdym etapie porodu. Niżej kilka filmów, których na szkole rodzenia wam raczej nie puszczą. A to czeka większość pierworódek bo większość jest nacinana. https://www.youtube.com/watch?v=cUvadw3KMAg – poród z nacięciem oczywiście przed nacięciem podany zastrzyk „local anesthesia” zapewne chodzi o znieczulenie miejscowe ale to nie w Polsce tylko w jakimś cywilizowanym kraju. https://www.youtube.com/watch?v=P0F6gdjwD4E – szycie po nacięciu. Jak się ogląda to trudno uwierzyć że się nie znieczula nacięcia i że to może nie boleć. Gorąco polecam lekturę standardów opieki okołoporodowej. Dobrze znać swoje prawa. My np. nie wiedzieliśmy, że kontakt matki z dzieckiem „skóra – skóra” powinien trwać minimum 2 godziny więc dali potrzymać małą na niecałą minutę. Bo prawa rodzącej to nie koniecznie obowiązki personelu.

Jagna
04-05-2017 13:58
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Rodziłam niedawno w tym szpitalu. Z plusów: oddział wyremontowany, czysto, łazienki przy salach. Jeżeli chodzi o opiekę lekarską to zdecydowanie brakowało komunikacji, lekarze niechętnie udzielali informacji o stanie zdrowia, nie informowali o zaplanowanych krokach (leżałam kilka dni na patologii) - wśród lekarzy również były miłe wyjątki (zwłaszcza dr Filipkowski). Po porodzie brak wsparcia- niektóre położne przystawiały mi dziecko siłą do piersi, denerwowały się jak dziecko płakało i nie chciało ssać, raz nawet usłyszałam "nic z tego twojego karmienia nie będzie"... Na szczęście w domu, na spokojnie, udało nam się z karmieniem. Oczywiście niektóre położne były pomocne i cierpliwe. Ogólnie żałuję że wybrałam ten szpital i przy następnej ciąży na pewno mój wybór będzie inny.

Mariposa
03-02-2017 08:32
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Gorąco polecam!! Rodziłam w listopadzie 2014. Przyjechałam na sam poród. Lekarz szybko zdecydował, że dziecko nie może z jakiegoś powodu wyjść samo i zdecydował o cesarce. Była 4 rano! Bardzo mu dziękuję. Dziecko od razu po cesarce dają do przywitania, potem ważą, mierzą, ubierają i dają tacie, który jest za drzwiami. Mam co cesarce od razu jedzie do 2 osobowej sali. Dziecko od razu dostaje do karmienia i potem jest cały czas przy mamie. Panie pielęgniarki troskliwe, ale nie nadopiekuńcze. Nie przychodzą co chwilę, ale gdy trzeba to pomagają. Gdy byłam w znieczuleniu to przychodziły przystawiać dziecko do piersi i przewijały oraz przebierały. Nauczyły tez tatę przewijania. Jeśli się jest dla nich miłym i konkretnie mówi się co potrzeba, bez postawy roszczeniowej to są naprawdę sympatyczne. Widziałam to po zachowaniu względem mnie i współlokatorki, z którą nie dało się dogadać. Pomagały jej dopiero jak ja im wytłumaczyłam czego dziewczyna potrzebuje, bo sama nic nie umiała wyjaśnić:/ Tylko jedna pani (taka gruba) była niezbyt miła, ale nie wredna. Szpital nastawia się na karmienie piersią. Dla mnie to wielki plus. Przez żółtaczkę musieliśmy zostać aż 6 dni, ale było w porządku. Wyposażenie, jedzenie, opieka po porodzie jak dla mnie bez zarzutu. GORĄCO POLECAM TEN SZPITAL!

Tsukinia
09-11-2016 14:00
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2000

Najlepsze miejsce do narodzin dziecka. Poród przebiegł bardzo sprawnie, w miłej atmosferze. Najlepsi lekarze i położne. Fachowa opieka nad matką i dzieckiem.

mama
22-11-2015 17:25
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Witam, w Szpitalu Miejskim rodziłam cztery miesiące temu i chciałabym podzielić się swoją opinią z niezdecydowanymi przyszłymi mamami. Zacznę od tego, że niestety nie polecam tego szpitala. Chciałabym również żeby w końcu ktoś sprawdził personel, który tam pracuje - Panie chyba odbywają tam jakąś karę za marne grosze (co zaznaczają przy każdej okazji), więc może powinien ktoś ulżyć ich cierpieniom i w końcu je zwolnić!!! Chodzi mi szczególnie o oddział noworodkowy - przykre, że "księżniczki" nie mają za grosz empatii w stosunku do kobiet po porodzie a co gorsze do maluszków. Nie będę opisywać szczegółów ale proszę mi wierzyć, że nic miłego mnie tam nie spotkało. Porady laktacyjne, pomoc przy dziecku, wsparcie - o nie, tego tam nie zaznałam. Po cesarskim cięciu zostałam zostawiona sama sobie z dzieckiem pod pachą. Nie mogłam się ruszyć a kiedy zadzwoniłam z prośbą o przebranie mojego maleństwa - zostałam szybko sprowadzona na ziemię, bo przecież "księżniczki"mają inne sprawy na głowie. Mam wrażenie, że gdybym jeszcze tego dnia wyszła ze szpitala i przychodziła tylko na obchody to Panie by tego nawet nie zauważyły. Przykre... Nie chciałabym pisać tylko o tych złych stronach bo dobre są również. Pomoc przy porodzie naprawdę mnie zaskoczyła. Żałuję, że nie pamiętam imienia położnej która pomagała mi przy porodzie - naprawdę wspaniała kobieta, pełna profesjonalizmu i opanowania ale proszę mi wierzyć - to jedyny plus.

kamila
30-08-2015 23:40
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Lepiej nie mogłam trafić. Opieka po porodzie na najwyższym poziomie, położne służyły zawsze pomocą, lekarze super. Dużym plusem są również łazienki w salach i badanie i kąpanie dziecka przy matce. Polecam!!

Mini
19-08-2015 06:17
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Opieka po porodzie w tym szpitalu to jakieś nieporozumienie. Panie położone pracują tam jakby za kare. Bylam po CC i nie mialam swojego mleka w pierwszych dniach po porodzie i niestety mleka sztucznego tez nie moglam sie do prosić. Z wielką łaską kazaly przychodzić po mleko co 3 godziny, chociaż moj syn nie wypijal calej porcji, porostu wolal jesc częściej a mniej. Niestety nie dalo sie tego wytłumaczyć Panią poloznym, ktore przez caly dzien chodzily i narzekały, że malo zarabiają, popijając przy tym kawke. Pobyt w tym szpitalu po pirodzie byl dla mnie trauma. Dziecko płakało, ja nie moglam go uspokoic, ale żadna królewna nie przyszla zobaczyć co sie dzieje. Nie polecam

BEATA_88
20-11-2014 08:55
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Polecam wszystkim mamom ten szpital!! Przez cały poród był ze mną mąż, od momentu przyjęcia do szpitala, nikt nie patrzył na nas krzywo, podczas porodu położna wszystko mężowi tłumaczyła z uśmiechem na twarzy. Bardzo dobre warunki socjalne- wyremontowany oddział położniczy. Fachowa opieka od samego początku do końca. Po porodzie uzyskałam bardzo dużo pomocy od położnej oraz pielęgniarek przy karmieniu synka. Dostałam silnej anemii, więc w nocy co pół godz lub godz ktoś przychodził i sprawdzał czy wszystko ze mną i synkiem w porządku i jak ma się nasze samopoczucie. Razem z synkiem mogliśmy się czuć bardzo swobodnie. Oczywiście są wyjątki, ale na szczęście to pojedyncze przypadki :) Jedynym minusem jest jedzenie, ale to chyba tak jak wszędzie ;) Jeśli drugi raz będę rodzić to też tylko w tym szpitalu!!

maria
13-10-2014 16:39
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Poród wspominam dobrze trafiłam na panią Tereskę super położną. Niestety nie mogłam urodzić sn i zakończył się cesarskim cięciem. Lekarze na sali operacyjnej mili i super opieka. Mój koszmar zaczął się na oddziale noworodków. Panie BOŻE JAK JA TO PRZEŻYŁAM. Moje dzieciątko zostało mi przyniesione zaraz po operacji. i tak ze mną zostało na całą noc.Ja unieruchomiona cierpiąca i dziecko pod pachą. Moja niunia płakała całą noc nie miałam pokarmu nie mogłam jej nakarmić zmuszano mnie do karmienia piersią obrażano.Poprosiłam o butelkę ,której mi nie dano.Gdy dziecko płakało zadługo zlitowały się. połozna rzuciła butelkę na łóżko. Na następny dzień wstałam codziennie wykłócałam się o butelkę.pokarmu w piersiach nie miałam.Gdy mama mnie odwiedziła wyrwała położna jej dziecko z rąk z krzykiem że tu jest matka.Położne nie udzielały rad jak trzymać pielęgnować czy karmić dziecko.wyśmiewały się obrażały obgadywały za plecami co słyszałam.Ciągle mówiły że jak to nie karmić że wyrodna matka.PŁAKAŁAM DZIEŃ I NOC TRZYMAJĄC MOJĄ DZIDZIE.TAK MI JEJ ŻAL BYŁO.PROSZĘ ZRÓBCIE Z TYM PORZĄDEK STRACH RODZIĆ.DODAM ŻE TERAZ KARMIĘ PIERSIĄ NIKT MNIE NIE NAZYWA WRODNĄ MATKĄ

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!