Opis placówki
A A A

COPERNICUS Podmiot Leczniczy Sp.z o.o.

Nowe Ogrody 1-6 80-803 Gdańsk Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 09-08-2017
58 764 02 95, 58 764 01 00
www.copernicus.gda.pl
sekretariat@wss.gda.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa- Piotr Zygmuntowicz (od 1978), neonatologii- Beata Gis (od 2015), położne oddziałowe: położnictwa- Ewa Zarach ( od 2011), neonatologii- Marzena Miller (od 2011).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i  neonatologicznego - II.

Szpital posiada tytuł: „Szpitala Przyjaznego Dziecku” - rok oceny:  2013

Szkoła Rodzenia
Szpital współpracuje ze szkołą rodzenia, w której zajęcia są płatne. Kontakt do szkoły rodzenia: Ewa Lisius, Dorota Kawiak, tel.: 605 601 855, 602 461 573, e-mail: ewalisius@op.pl, dorotakawiak@gmail.com, www: http://dobrypoczatek.edu.pl

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu, skierowanie ze wskazaniem od specjalisty w przypadku planowanego cc.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs- HBS Ag- badanie w kierunku WZW B- w ciąży, OWA, WR- odczyn Wassermanna- badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HCV
( badanie w kierunku WZW C), badanie układu krzepnięcia, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży, zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje, np. od okulisty lub kardiologa, skierowanie ze wskazaniami od specjalisty w przypadku planowanego cc. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne ( tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta.
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu.
- na prośbę pacjentki: lewatywa, golenie krocza.

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym są 3 sale jednoosobowe, dostępne dla wszystkich rodzących, bez opłat. Do dyspozycji rodzących są: worek sako, piłka, drabinka, materac; w niektórych salach jednoosobowych dostępne są również: stołek porodowy, lina, wanna.  

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem w izbie przyjęć i w sali porodowej, z położną w izbie przyjęć i w sali porodowej.  Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok. 30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane co 120 minut przez położną, co 180 minut przez lekarza.
Rodząca może jeść i  pić w trakcie porodu płyny niegazowane.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), aromaterapia.
- farmakologiczne:  gaz wziewny., znieczulenie zewnątrzoponowe, paracetamol, NO-SPA dożylnie .
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach i na boku  na łóżku porodowym.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska, także doula.
Osoba bliska może zostać przez dwie godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.

Kontakt z dzieckiem 
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się po określonym czasie od narodzin; jak tylko noworodek jest gotowy, czasami od razu po porodzie. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza ginekologa- położnika.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze)  odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki, po 2 godzinach po narodzinach, 
Badnie noworodka po cięciu cesarskim  przeprowadzane jest po 5- 10 minutach po narodzinach. Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy, wraca na pierś mamy,  może być“kangurowany” przez osobę bliską. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się w drugiej lub kolejnej dobie życia.

Po porodzie
W oddziale położniczym jest 11 sal: 1 sala jednoosobowa bez łazienki, 6 sal dwuosobowych bez łazienki, 4 sale trzyosobowe bez łazienki.
Matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 4 dni .
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic zawsze może być obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka, najczęściej jest informowany o stanie zdrowia noworodka podczas obchodu.
Kobiet otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie, porad udzielają położne, doradcy laktacyjni, lekarze.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę opiekuna, ze wskazań medycznych (hipoglikemia, 10% spadku masy ciała, brak pokarmu matki, HIV, galaktozemia u dziecka, choroba metaboliczna dziecka, czynna gruźlica matki, zmiany zakaźne okolicy brodawki sutkowej).
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o każdej porze w ciągu dnia, w miejscu przystosowanym do wizyt, poza salami matek. 

Opłaty
Brak opłat.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 69 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
2035 Cesarskie cięcia
 
30.00%
Nacięcia krocza
 
62.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

malajaa
18-05-2018 20:41
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Jestem pod ogromnym wrażeniem opieki w szpitalu. Położna uczestnicząca w porodzie, Pani w czerwonych włosach:) jest wspaniałą, pomocną i cierpliwą osobą. Przez trzy dni na oddziale spotkałam same uprzejme, pomocne i profesjonalne pielęgniarki. Lekarze badający mnie i dziecko również sympatyczni, kompetentni i rzetelni. Dziękuję dr Kardzis za profesjonalizm, dr Doering na poczucie humoru:), a dr Zygmuntowiczowi gratuluję takiego personelu! Plusy porodu w tym szpitalu to poza personelem gaz rozweselający pomagający przy porodzie, szyba przez którą odwiedzający widzą dziecko, czyste sale i łazienki.

MK
13-04-2018 14:14
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Na IP trafiłam ze skierowaniem od lekarza prowadzącego ciążę. Powód-nadciśnienie. Panie na izbie nieprzyjemne. Spędziłam na drewnianej ławce ponad 7h zanim została podjęta decyzja o przyjęciu mnie na oddział patologii ciąży. Następnego dnia lekarz postanowił, że wywołujemy poród, gdyż dziecko ma spadki tętna. Trafiłam na porodówkę, przez godz zapis KTG był w porządku, więc wróciłam na patologię. Kolejnego dnia rano podłączono mi kroplówkę z oksytocyną i po 4,5 godz przywitałam mojego synka na świecie. Oczywiście nie było szansy na znieczulenie, gdyż anestezjolog był zajęty. W czasie porodu bardzo pomogła mi piłka i drabinka dostępne w sali. Niestety sam poród odbywa się na łóżku porodowym, nie ma możliwości wybory pozycji do rodzenia. W trakcie pobytu na porodówce towarzyszyła mi przez większość czasu ucząca się położna, natomiast ta, która odbierała dzidziusia zaglądała co jakiś czas badając mnie. Obie były bardzo pomocne i wspominam je bardzo miło. Dziecko po narodzinach zabrano mi dość szybko. Sama nie wiem dlaczego, gdyż kontakt skóra do skóry powinien trwać 2 godziny, tym bardziej, że synek dostał 10 pkt. Opieka położnych na oddziale ok, brakowało mi jakiegokolwiek zainteresowania z ich strony jeśli chodzi o wspomaganie laktacji. Ogromny żal mam do pediatrów, gdyż dopiero następnego dnia na porannym obchodzie stwierdzili u synka złamanie obojczyka. Przez dobę traktowany był jak zdrowe dziecko, a całą noc przespał właśnie na tym boku, na którym nie powinien w ogóle leżeć. Nie pokazano mi nawet jak się obchodzić z jego rączką, w jaki sposób go układać, jak się nim zajmować. Wiadomo, że wymagał w tym czasie szczególnej opieki.

Ania
23-02-2018 18:22
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Panie z IP pracują chyba za karę. Nie będę komentować ich zachowania. Z porodówki nie pamiętam wszystkiego, ale poród wspominam dobrze. Przemiła i oddana położna, na wstępie zachęciła do prysznica, gdzie spędziłam trochę czasu. Chciałam rodzić w pozycji wertykalnej, podejrzewam, że położna by się ku temu przychyliła, jednak ból mnie rozłożył. Anestezjolog znieczulał poród obok, więc nie mogłam skorzystać z zzo. Plan porodu dostarczyłam, położna starała się do niego stosować. Chroniła krocze, ale mimo to po uzgodnieniu ze mną zrobiła minimalne nacięcie (2 szwy). Ładnie mnie zszyto, znieczulenie miejscowe. Po urodzeniu dostałam dziecko na pół godziny. Pediatra stwierdziła, że dziecko mruczy i zabrali je na patologię noworodka na obserwację. Generalnie ochrona własnego tyłka przez lekarzy na pierwszym miejscu, bardzo daleko idąca profilaktyka. Na patologii noworodka nie miałam ŻADNEGO wpływu na dziecko. W planie porodu zaznaczyłam, że nie zgadzam się na dokarmianie mm, a dziecko dostało je bez konsultacji ze mną. Miałam pokarm, nie spróbowano go ode mnie uzyskać, tylko poszli na łatwiznę i zapchali dziecko sztuczną mieszanką. Jeden plus, że karmili z palca, a nie butelką. Umyli dziecko w emolientach też mimo mojego sprzeciwu w planie porodu. Pielęgniarka z pat. now. zrobiła dziecku sztuczny smoczek z wypchanej gumowej rękawiczki, mimo że specjalnie nie dawałam smoczka, przecież to może zaburzyć ssanie u dziecka! Pediatra prowadząca z wysokim ego, zero informowania o stanie dziecka, wielka łaska w udzielaniu informacji. Gdybym nie zapytała, czy możemy już trafić na wspólną salę (dziecku się poprawiło), to pewnie córka zostałaby na patologii dalej. Nie zależy im na tym, by dziecko jak najszybciej było z matką. Nieprawdą jest, że można być całą dobę z noworodkiem na pat. now. Położne chwaliły każdą ilość odciągniętego pokarmu, wspierały w rozkręcaniu laktacji, za to pielęgniarki z pat. now. krytykowały pierwsze krople siary i mówiły, że nie ma laktacji.

Flow
11-02-2018 13:24
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Na sali porodowej opryskliwy lekarz wyśmiał mój plan porodu,na co położna go broniła, że jest przemęczony i sam na dyżurze. Zostałam podpięta pod KTG i kroplówkę z oksytocyną.Musiałam ciągle leżeć w łóżku, bo„takie zalecenia”.Mogłam skorzystać z prysznica i z piłki. Dostałam gaz rozweselający,ale szczerze to nie czułam zbytnio różnicy.Przy 7,5 rozwarcia poprosiłam o znieczulenie i anestezjolog wbił się w plecy.Dostałam też kolejną dawkę.Przy pełnym rozwarciu nie wiedziałam jak przeć. Położna(inna,zmieniły się w trakcie porodu)poleciła mi zmianę pozycji.Na boku główka się wstawiła, wtedy dopiero położna instruowała jak przeć.Niestety przy zmianie pozycji główka się cofnęła,a położna poszła do biurka i już nie ingerowała.Po 3h parcia przyszedł siwy doktor i podetknął papiery do CC.Kiedy mnie zszywano,usłyszałam"6pkt".Później przewieziono mnie na salę pooperacyjną, gdzie po ok 15min wygonili męża. Powiedział, że kangurował,a mała miała problemy z oddychaniem.Leżąc na pooperacyjnej ktoś nacisnął moją pierś i wyszedł.Godzinę później dowieźli do pokoju kolejną pacjentkę po CC.Jej przynieśli dziecko do karmienia.Spytałam się czy też mogę nakarmić, na co usłyszałam "ale jak? butelką?".Nikt nie był w stanie mi powiedzieć co z dzieckiem!Po kilku h usłyszałam, że mała jest pod obserwacją,bo była sina i przyniosą mi ją jak się ustabilizuje. Po 12h w końcu się zobaczyłyśmy. Spała mocno, była nakarmiona mm bez mojej zgody. Jakieś 10min później pielęgniarka wzięła ją do swojej kanciapy skąd nie wróciła; zabierają ją na noc. Nie pozwalają mężowi jej zobaczyć, tylko mi.Nie ma żadnego krzesła, nie wytrzymuję zbyt długo. Cała rodzina pyta o dziecko..Spędzam noc w towarzystwie mamy z dzieckiem i znowu płaczę, że nie mogę być ze swoim.Na drugi dzień dostaję Ewę i do końca jesteśmy razem,ale dopiero dzień przed wypisem dostaję podstawowe info i to dosłownie chodząc po pokojach.Sam poród mimo tego,że był wyczerpujący i zakończony operacją nie był dla mnie taką traumą jak pobyt w szpitalu

justynka978
17-01-2018 16:23
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Do szpitala zgłosiłam się z sączącymi wodami płodowymi 4 dni po terminie. Po KTG, wywiadzie oraz badaniu lekarskim zostałam przyjęta na porodówkę. W sali drabinki, piłka, poza salą prysznic i WC. Ze względu na niepostępujące rozwarcie dostałam oksytocynę. Ból się nasilał z każdą minutą, bez problemu dostałam gaz, pielęgniarka również na moją prośbę zgłosiła chęć przyjęcia przeze mnie znieczulenia zewnątrzoponowego. KTG podłączone praktycznie przez cały czas. Ordynator zagonił męża do aktywnego uczestniczenia w porodzie :) Niestety ogrom bólu powodował omdlenia u mnie, tętno płodu zaczęło spadać, a lekarze w ciągu minuty podjęli decyzje o cesarskim cięciu. Po 5 minutach leżałam już na sali operacyjnej, sama operacja przebiegła bardzo sprawnie, profesjonalnie i w miłej atmosferze. Oddział położniczy jak dla mnie spełnił wszystkie oczekiwania. Bardzo profesjonalny personel, położne sympatyczne, chętnie pomagały w opiece oraz pielęgnacji. Jedyny minus to lazienka i WC na końcu korytarza, ale to jest naprawdę drugorzędna sprawa. Jeśli miałabym wybierać drugi raz, wybrałabym ten sam szpital.

Malinka
10-01-2018 18:13
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Rodziłam tu 2 razy 2014 i 2016 gdybym kolejny raz była w ciąży napewno bym tu wóciła. Jeśli chodzi o sam poród to tez zależy od zmiany z pierwszym synem kiepsko trafiłam i jak powiedziała ze rozmawiałam z ordynatorem i zaproponował mi ZZO omało co mnie wzrokiem nie zabiła a na anastazjologa tak warczała ze kazał jej wyjsć z sali. Po podaniu ZZO tyle pozycja połleżacza albo na boku i pomimo moich informacji ze chyba mam bóle pare zbadała mnie i kazała położyć sie na boku jak przyszła zmiana po zbadaniu dorazu kazali przeć niestety synek zle ułozył sie do kanału i podjeto decyzje o CC. Przy drugim synku miałam wieccej szczescia i trafiłam na super kobitke odrazu zapropozowała ZZO ale wiedziałam ze nie bede mogła chodzic poprosiłam o gaz. Do konca mogłam być katywaa piła, pryszkic, wygodna pozycja podczas skurczów w drugiej fazie porodu miałam inna połozna z pania doktor i tez rewelka mąż był cały czas ze mna tylko na okres szycia opuścił sale. Synka odrazu dostała na piersi tylko mi go zabrano do mierzenia i razem poszliśmy na położnictwo. Na położnictwie sale czyste położe pomocne ale to tez zalezy od zmiany jedne same sie zainteresuja czy czegoś mama z dziecdziem nie potrzebują a inne totalna olewka i czekają az sama sgłosisz proble. Dwarazy dziennie obchód ginekologidzny i pediatryczny. Jesli chodzi o jedzenie dupy nie urywa ale przez 3-4 można wytrzymać. A tak z innej beczki to takie coś jak plan porodów i ochrona krocza jest na małych szpitalach gdzie jest 1 poród na dobe i położe sa wypoczete i mają nas na wszystko. A w szkole rodzenia nie powiedza takich rzeczy aby cie nie stresować co cie czeka podczas porodu

Kajtka
06-09-2017 21:42
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Bardzo gorąco polecam ten szpital. O ile mój pierwszy poród (w Wejherowie) był koszmarnym przeżyciem, o którym chciałabym zapomnieć, szpital na Klinicznej stanął na wysokości zadania i drugi poród był prawie przyjemnością. Cały czas byłam pod dobrą opieką, poinformowana, z lekarzami i położnymi "pod ręką", mój plan porodu został uwzględniony, dostałam znieczulenie zzo. Do tego wspaniała położna laktacyjna, pani Bogumiła Kiełbratowska, pokazywała mi jak karmić malucha, żeby przestały boleć mnie brodawki - przy pierwszym karmieniu pod jej okiem ból był już dużo mniejszy, a potem znikł. Pani Bogumiła przychodziła kilka razy, aż dobrze radziłam sobie z nową, superwygodną pozycją do karmienia z dzieckiem przodem do piersi, na brzuchu (szkoda, że nie znałam jej przy pierwszym maluchu). Ogólnie w szpitalu - szacunek do pacjentek, uśmiech (również panie sprzątające są miłe i uśmiechnięte) i dobra opieka. Z porodu mam same dobre wspomnienia. Jedyny minus, to ilość badań wewnętrznych (nieprzyjemnych, ale na szczęście mało bolesnych) podczas porodu, co chwilę, czasem dosłownie co 10 minut ktoś przychodził i mnie badał, więc tych badań miałam ze 20.

Magda
06-08-2017 20:38
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Poród siłami natury, podana oksytocyna z powodu braku postępu porodu kilka godzin po odejściu wód. Podczas II fazy porodu nie pozwolono mi podnieść oparcia łóżka do pozycji półsiedzącej pomimo wyraźnej prośby. Podczas parcia położne dociskały na siłę mojego nogi do łóżka, a ktoś kładł mi się na brzuchu aby "wycisnąć" dziecko. Nacięto krocze nie tylko bez mojej zgody, ale również bez słowa uprzedzenia i informacji. Dziecko urodziło się z niedotlenieniem, przez co od razu zostało zabrane na obserwację - a w dokumentacji ze szpitala zostało wpisane, że bezpośrednio po porodzie nastąpił kontakt skóra do skóry noworodka z matką. Nikt nie chciał udzielić jasnej informacji na temat tego dlaczego nie dostałam dziecka do rąk i w jakim stanie się znajduje. Podczas zakładania szwów ginekolog krzyczała na mnie, gdy odruchowo cofałam się przed używanymi przez nią narzędziami. Lekarz uzasadniła konieczność nacięcia krocza faktem, iż był to mój pierwszy poród. Opieka poporodowa - personel był w porządku, choć sam nie podejmował inicjatywy aby pokazać jak opiekować się dzieckiem albo chociaż zasygnalizować, że można liczyć na ich pomoc. Trzykrotnie zwracałam się o pomoc z przystawieniem dziecka do piersi, za każdym razem otrzymywałam jednorazowe rozwiązanie i polecenie dokarmienia dziecka butelką. Brak informacji na temat przeprowadzanych badań i wyników - trzeba dopytywać. Przy konieczności dłuższego pobytu system odwiedzin może być dołujący przez brak możliwości spotkania ojca z dzieckiem - odwiedzający mogą oglądać dziecko tylko przez szybę. Uważam, że wyjątek dla ojców byłby bardzo korzystny, szczególnie że matka i tak może przenieść potencjalne bakterie z ojca na dziecko. Na oddziale nie ma gabinetu zabiegowego, zdjęcie szwów odbywa się na sali w towarzystwie pozostałych pacjentek. Prysznice są zagrzybiałe, wieczny brak papieru, ręczników łazienkach. Jedzenie zdecydowanie nie pozwala na regenerację po porodzie, więc polecam pomoc z zewnątrz.

Basia
06-07-2017 21:29
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Byłam tu trzykrotnie, w 2010, 2015 i 2017 i w zasadzie jedyne czego można się przyczepić to łazienki. Owszem mogłoby być więcej osób na oddziale, bo czasem jest młyn, ale wszyscy są bardzo pomocni. Lekarze wprost mówią co będą robić i po co, a położne pomagają jak mogą. Ogromnie dziękuję pani położnej, z którą rodziłam ostatnie dziecko, dzięki jej pomocy obyło się bez szwów, choć maluch miał 4500. :)

MsGee
13-03-2017 19:09
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Rodziłam tu w lutym 2017 i polecam ten szpital. Opieka jest na dobrym poziomie, większość położnych i lekarzy jest bardzo pomocna. Wyposażenie sali porodowej też spełnia oczekiwania. W czasie porodu położne proponują korzystanie z prysznica czy skakanie na piłce, tłumaczą co robić i jak oddychać, informują o kolejnych czynnościach.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!