Opis placówki
A A A

Szpitale Wojewódzkie w Gdyni Sp. z o. o.

Powstania Styczniowego 1 81-519 Gdynia Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 11-01-2018
58 726 06 00 (czynny całą dobę)
www.szpitalegdynia.eu
sekretariat@szpitalegdynia.eu


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, szpital nie podał statystyk medycznych za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa - Andrzej Płomyński (od 2010), neonatologii - Andrzej Butkiewicz; położne oddziałowe: położnictwa - Dorota Majewska-Kątna (od 2013), neonatologii - Ewa Borowska (od 2013).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego - II

Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi płatną szkołą rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Dorota Majewska-Kątna, tel: 58 726 02 79, email: dkatna@szpital-morski.pl

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego (zaświadczenie od specjalisty).
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - badanie w kierunku WZW B w ciąży, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty HC - badanie w kierunku WZW C, badanie układu krzepnięcia, wszystkie wyniki badań USG wykonane w obecnej ciąży, zaświadczenia od lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. okulisty czy kardiologa. Jeśli rodząca posiada plan porodu, jest on dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w Izbie Przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i  temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta.
- na prośbę pacjentki: lewatywa
W izbie przyjęć nie wykonuje się rutynowego zakładania wenflonu oraz golenia krocza.

Warunki i wyposażenie
Oddział porodowy składa z 2 stanowisk oddzielonych niską ścianką oraz 3 sal jednoosobowych, dostępnych dla wszystkich bez opłat.
Do dyspozycji wszystkich rodzących dostępne są worki sako oraz piłki. Dodatkowo w salach jednoosobowych, rodzące mogą korzystać z drabinek oraz materacy. W niektórych salach jednoosobowych dostępna jest wanna.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem w izbie przyjęć oraz z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka jest prowadzony co 15 minut, trwa około 5 minut. Badania wewnętrzne są wykonywane co 120 minut przez położną lub lekarza.
Rodząca może pić wodę oraz jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic.
- farmakologiczne: gaz wziewny.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.
Znieczulenie dolędźwiowe nie jest dostępne.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w II okresie porodu to parcie na plecach lub  na boku na łóżku porodowym.
Rodząca zawsze jest informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Jedna osoba bliska może przebywać z rodzącą przez cały czas trwania porodu. Jako dodatkowa osoba, w porodzie może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca może zostać z kobietą przez 2 godziny po porodzie oraz może przebywać w oddziale położniczym.
Osoba bliska nie może przebywać na bloku operacyjnym w trakcie planowego cesarskiego cięcia.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie drogami natury zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się podczas kontaktu skóra do skóry. W trakcie szycia krocza dziecko jest zabierane od matki tylko wtedy, kiedy wymaga tego sytuacja. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena noworodka w skali Apgar jest dokonywana na brzuchu matki przez położną.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury lub porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze porodowe) odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki najwcześniej 2 godziny po porodzie. Osoba bliska może być przy tym obecna.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cięcia cesarskiego pozostaje w kąciku na sali operacyjnej do zakończenia operacji lub zostaje przekazany osobie towarzyszącej w wózeczku szpitalnym i może być przez nią kangurowany. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od porodu.
Ważenie i mierzenie noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w kąciku na sali operacyjnej.
Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest na prośbę rodziców dziecka.

Po porodzie
W oddziale położniczym jest 9 sal dwuosobowych z łazienkami.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym i cięciu cesarskim przebywają z dziećmi przez całą dobę. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki, rodzic może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze położnicze) i po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności matki. Każdy opiekun jest uczony jak pielęgnować noworodka. Rodzice są informowani o stanie zdrowia dziecka na każdą prośbę. Opiekun zawsze ma możliwość towarzyszenia dziecku podczas badania lekarskiego i szczepień.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne, pielęgniarki, doradcy laktacyjni i lekarze. Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki, ze względu na zauważalne trudności w karmieniu (noworodek płacze, jest niespokojny) oraz ze wskazań medycznych (np. podczas diagnostyki choroby metabolicznej u dziecka, podczas przyjmowania określonych leków przez matkę).
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o dowolnej porze w miejscu przystosowanym do wizyt, poza salami matek.

Opłaty
Brak opłat.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 56 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
- Cesarskie cięcia
 
-
Nacięcia krocza
 
- Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Nie Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

casiopeia
19-04-2018 12:45
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Cały poród odbył się na leżąco, z wyjątkiem półgodzinnych przerw na prysznic. Podczas oczekiwania na skurcze nieźle zmarzłam, bo jak się później okazało całą noc była włączona klimatyzacja. Wszystko skończyło się cesarskim cięciem, bardzo szybko i sprawnie przewieziono mnie na salę operacyjną. Opieka na sali pooperacyjnej super - szkoda, że tak szybko się skończyła. Pomoc w przystawieniu dzidziusia do piersi i opiece nad maluszkiem. Na noc dzieci są zabierane. Jeśli ktoś nie chce żeby dziecko było dokarmiane powinien zaprotestować, bo personel nie pyta o zgodę. Na szczęście nie miałam później problemów z karmieniem, chociaż dziecko było dokarmiane bez mojej wiedzy. Po przeniesieniu na kolejny oddział - już "zwykły" - tutaj sporo czasu zajmują obchody i różne procedury. Szczególnie rano jest pośpiech i nerwowa bieganina. Chyba najgorsza jest "pielęgnacja"noworodka, czyli plaśnięcie oliwką i rozmazanie tego. Z innej bajki była też pani położna, która kątem oka zobaczyla co jem i krzyczała, żeby tego nie jeść, bo jest uczulające. Odniosłam wrażenie, że personel neonatologiczny był najmniej otwarty, lekarka raczej odburkiwała niż informowała. Raczej trzeba przetrwać. Niestety nikt nie uczy jak wstać po operacji, jak w innych szpitalach (fizjoterapeuta) więc warto dowiedzieć się samemu żeby wiedzieć w razie cesarskiego cięcia. Na oddziale są super łóżka, które można podnosić elektrycznie ale z braku czasu czy chęci nikt nie informuje o tym. Zorientowałam się tylko dzięki temu że zauważyłam że dziewczyna obok je podnosi. Słowem - medycznie - myślę, że otrzymałam fachową pomoc i personel "zrobił robotę". A czy było po ludzku? Spodziewałam się więcej słysząc dobre opinie o szpitalu, parę rzeczy mocno zdziwiło i wkurzyło. Mało nad czym ma się kontrolę, więc warto pomyśleć zawczasu i udać się np. do szkoły rodzenia która organizuje wyjście na oddział, żeby ograniczyć poziom stresu.

Paulina
10-01-2018 12:57
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Zdecydowanie polecam! Akcja porodowa trwała 5h, ostatecznie skończyło się cc gdyż moja córka w ostatnim momencie rozmyśliła się i cofnęła z powrotem do brzucha:P Ale po kolei. Przyjęcie do szpitala w miłej atmosferze, poczucie humoru położnych, przyjmujących na oddział, zdecydowanie rozluźniało napięcie. Pokój narodzin nowy, świeży, z łazienką. Przemiła położna, która na samym początku przedstawiła się i zapewniła, że zajmie się nami najlepiej jak potrafi. Większość czasu byliśmy z mężem sami a położna co jakiś czas przychodziła skontrolować sytuację. Z prysznica mogłam korzystać bez ograniczeń. Kiedy byłam 'gotowa' do parcia okazało się, że dziecko cofnęło główkę z kanału rodnego i należy zrobić cc. Przewiezienie mnie do sali operacyjnej trwało minutę. nie było czasu na znieczulenie ZO więc cięcie przebiegło w znieczuleniu ogólnym. Dawka znieczulenia dostosowana została do okoliczności i 30 min po cięciu już zostałam wybudzona a dziecko dostawione do piersi. Opieka na sali pooperacyjnej (gdzie spędziłam pierwszą dobę) - super. Dziecko dostawiano mi do piersi, odkładano do łóżeczka na moją prośbę, znów podawano itd. Położne ciągle z uśmiechem na twarzy. Mogłam skorzystać z opieki nad dzieckiem pierwszej nocy jednak nie skorzystałam. Sala poporodowa - super. Pokój 4-osobowy z łazienką jednak leżałyśmy w nim we trzy. Co do pomocy laktacyjnej to uważam, że gdyby nie sztab położnych to nie udałoby mi się karmić naturalnie. Tutaj miałam wrażenie, że każda położna była specjalistką w tym temacie. Kiedy raz poprosiłam o pomoc położna sama przychodziła do mnie co 3h żeby pomoc dostawić dziecko do piersi aż sama zaczęłam sobie radzić. Po cc powinam zostać na oddziale przez 4 doby jednak okazało się, że mam dobre wyniki i mogę wyjść w 3 dobie. Początkowo chciałam wyjść jednak zapytano mnie czy dobrze radzę sobie z karmieniem, bo jeśli nie to radzą zostać jeszcze dobę i skorzystać z pomocy położnych! Myślę, że ta postawa szpitala jest godna wyróżnienia!

Ilonak
17-12-2017 12:58
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Poród przebiegał bez komplikacji. Wielkie wsparcie psychiczne podczas porodu od pań położnych. Bez nich chyba bym nie dała rady. Doradca laktacyjny tragedia.... Gdyby nie moje samozaparcie i poszukiwanie prywatnie pomocy, na pewno dziś byłoby to mm. Doradca laktacyjny, który od razu kategorycznie nakazuje dokarmianie mm, bo dziecko nie potrafili chwycić sutka a piersi były obrzmiale od nadmiaru mleka, to dla mnie śmiech na sali.

Ola
09-10-2017 19:49
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Najlepszy szpital pod słońcem...!!! Urodziłam tu drugą córeczkę, miałam zrobioną cesarkę, opieka fantastyczna od samego przyjęcia do wyjścia ze szpitala, otarłam się o salę porodową- wysoki standard, super opieka, przemiłe położne. Sala operacyjna- rewelacja jeśli chodzi o podejście do pacjenta i wyposażenie. Opieka po porodzie wspaniała zarówno dla mamy jak i dzieciątka. A Dr. Marciniak to najlepszy lekarz pod słońcem, ze świecą takich lekarzy szukać. Pierwszą córeczkę urodziłam w Wejherowie, gdzie przeszłam prawdziwe piekło.Niestety Wejherowo pozostaje jeszcze w czasach głębokiej komuny, musi się jeszcze dużo zmienić, aby mogło konkurować ze szpitalem w Gdyni. Więc jak rodzić to tylko w GDYNI...!!!!!

liea
08-07-2017 22:13
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Swoją przygodę ze szpitalem zaczęłam od Patologi ciąży - geniale, pomocne położne i sympatyczni lekarze. Następnie przeszłam przez trakt porodowy - bardzo dobre warunki, duże wsparcie i pomoc, sam poród wspominam dobrze. Jedny minus, że nie zrobiono USG podczas przyjęcia i waga dziecka znacznie różniła się względem starych badań (zamiast 3,3kg córa urodziła się z wagą 4,4). Następnie było położnictwo - od początku zero pomocy. Jedna z położnych nie pozwoliła mi wstać ok. 7 godz po porodzie po czym przyszła druga i usłyszałam "kiedyś kobiety od razu po porodzie szły w pole ziemniaki zbierać". Długo by opowiadać. Np. alarm w nocy, pytamy położne co się dzieje - nie wiedzą po czym rozmawiają między sobą co w ogóle w takiej sytuacji mają robić. Najgorsze jednak było to że w trakcie 5 dni ponytu (córka miała żółtaczkę) prosiłam o pomoc w karmieniu. Każde karmienie to ból. Słyszałam że albo źle przystawiam, albo mogę dokarmić. Nawet jak położna mi przystawiała córkę ból był ogromny oraz krwawiące brodawki. Dziecko zaczęło ulewać z krwią - rada położnych? "Jak Pani powie lekarzom to Pani nie wypiszą" Efekt? Wyszłam po 5 dniach z piersiami jak kamienie i dzieckiem ulewajacym moim mlekiem z krwią. Dopiero położna środ. w domu uratowała piersi i wysłała mnie na badania mleka. Dzięki nim poznałam przyczynę i dostałam antybiotyk oraz niestety obowiązkowe przejście na melko modyfikowane. Polecam szpital aby urodzić, ale później nie można liczyć na pomoc ze strony położnych (są miłe wyjątki).

Magda mama Wiktorka
23-06-2017 17:37
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Jestem pierworódką, mogę z czystym sumieniem powiedzieć i namawiać, że jak rodzić to w Redłowie. Tam też uczęszczałem na szkole rodzenia (również polecam szczególnie tym które faktycznie chcą rodzić w tym miejscu: a po to, żeby już poznać fantastyczny personel i przekonać się jakie położne są świetne.) Pani Justynka która odbierała mój poród (przemiła, fantastyczna, pomocna i zaangażowana .... młoda mama i położna) dziękuje jeszcze raz za troskę przy porodzie, jak również Panu Doktorowi A. Żółtowskiemu i Doktorowi anestezjologowi (nie pamiętam imienia), jak reszcie osób które były w tym czasie przy nas. Wszystko działa idealnie, warunki są europejskie. Sale porodowe komfortowe, jednoosobowe. Najważniejsi jednak są ludzie. W Redłowie są odpowiednie osoby na odpowiednim miejscu, a wiem to bo się spotkałam z ogromną życzliwością i profesjonalizmem na każdym etapie. Szczerze bałam się, że odział porodowy i położniczy to będzie odczuwalna fabryka, personel znieczulony na sytuacje powtarzające sie każdego dnia. Byłam w błędzie, tam bije życzliwość i pomoc od fachowców! Na koniec życzyłabym tylko jednego: aby każda rodząca mogła skorzystać z ZOPu (tak jak ja miałam to szczęście). Dziękuje!

Ann
17-05-2017 14:59
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Rodzilam sn w maju. Przed porodem lezalam na patologii ciazy- opieka super, swietne polozne. Wszyscy baaaardzo mili i pomocni zaxzynajac od lekarzy a konczac na salowych. Porod bez znieczulenia bo " bylo juz za pozno "...na sali porodowej w trakcie porodu przy 7 cm rozwarcia kobieta przyniosla mi ankiete do wypelnienia...plan porodu...naprawde nie mogla znalezc lepszego momentu. Bardzo dobra polozna i lekarz odbierajacy porod. Niestety po porodzie musialam przebywac na sali porodowej kolo 10 h zamiast 2....bo oddzial byl przepelniony...na noworodkach opieka fatalna. Za malo personelu, zadnych porad laktacyjnych,czlowiek pozostawiony sam sobie z dzieckiem. Odwiedziny tylko przez szybe. Jedzenie dno totalne, juz w wiezieniu daja lepsze.

Ewa
02-03-2017 10:07
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Bardzo dobra współpraca z położną podczas porodu, brak możliwośći znieczulenia, śliczne sale, beznadziejna opieka laktacyjna.

Kasia
16-02-2017 00:56
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

c.d.2 Położne na położnictwie też raczej miłe, można dziecko na pare godzin przekazać położnym żeby odpocząć, ja to zrobiłam z zastrzeżeniem żeby mi przyniosły na karmienie i nie dokarmiały i spełniły moją prośbę. Trafiłam tylko na jedną niezbyt miłą położną. Więc generalnie polecam, bo najważniejsza jest opieka na porodówce gdzie było lepiej niż sobie wyobrażałam, następne dziecko też na pewno będę rodziła w Gdyni. Trochę się rozwlekłam w swojej wypowiedzi ale sama szukałam "normalnych" szczerych opinii osób które nie oczekują opieki jak w prywatnej klinice. Dziękuję jeszcze raz Pani Justynie przede wszystkim i polecam szpital w Redłowie z czystym sumieniem. ;)

Kasia
16-02-2017 00:52
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

c.d. Po powrocie spod prysznica akurat się jakoś była zmiana położnych i skurcze były już naprawdę silne, i wtedy Pani Justyna ogromnie mi pomogła. Podpowiadała jakie pozycje przyjmować żeby pomóc Maleństwu, wspierała w trudnych momentach, żeby nie zmęczyć Maleństwa i przypominała o oddechu. Od tego momentu była już cały czas z nami, na początku synek źle wstawiał się główką dlatego też te pozycje bardzo pomogły. Nie korzystałam z gazu rozweselającego, ale jak już miałam zaawansowane rozwarcie przeszłam na łóżko, poprosiłam o zrobienie nacięcia krocza jeżeli to będzie konieczne i żebym absolutnie nic nie czuła, gdy wiedziała że nie obejdzie się bez nacięcia, poinformowała mnie o tym, znieczuliła krocze miejscowo zastrzykiem i nawet nie wiem kiedy to się zadziało szczerze mówiąc. Podczas drugiej fazy porodu było więcej osób, narzeczonego wyprosiłam, lekarz z boku mnie dopingował mówiąc ze świetnie sobie radzę jak na pierwszy poród, a Pani Justyna mi pomagała licząc do 10 żebym za wcześnie nie przestała przeć. A druga Pani która również pracowała na porodówce pomagała mi zgiąć się żeby mocniej przeć, także jestem im za to ogromnie wdzięczna. Ogólnie po porodzie Maleństwo położyli mi na brzuchu, narzeczony wszedł od razu, chwilę tak poleżeliśmy i zabrali Małego na mierzenie i ważenie, narzeczony mógł być przy tych czynnościach, wtedy byłam szyta. Szycie krocza szkoda że nie było bezbolesne. Potem przynieśli mi Małego na salę porodową na karmienie, i mieliśmy chwilę dla siebie. Nie wiem po jakim czasie ale na pewno szybciej niż 2h zabrali nas na położnictwo. Tam bardzo dobre warunki mieszkaniowe. Byłam na sali z inną mamą która urodziła tego samego dnia. Na oddziale partner może być tylko dwie godziny po porodzie, później odwiedziny tylko w miejscu do tego wyznaczonym.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!