Opis placówki
A A A

Szpitale Wojewódzkie w Gdyni Sp. z o. o.

Powstania Styczniowego 1 81-519 Gdynia Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 09-08-2017
58 726 06 00 (czynny całą dobę)
www.szpitalegdynia.eu
sekretariat@szpitalegdynia.eu


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, szpital nie podał statystyk medycznych za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa - Andrzej Płomyński (od 2010), neonatologii - Andrzej Butkiewicz; położne oddziałowe: położnictwa - Dorota Majewska-Kątna (od 2013) , neonatologii - Ewa Borowska (od 2013).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego - II

Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi płatną szkołą rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Dorota Majewska-Kątna, tel: 58 726 02 79, email: dkatna@szpital-morski.pl

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego (zaświadczenie od specjalisty).
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - badanie w kierunku WZW B w ciąży, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty HC - badanie w kierunku WZW C, badanie układu krzepnięcia, wszystkie wyniki badań USG wykonane w obecnej ciąży, zaświadczenia od lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. okulisty czy kardiologa. Jeśli rodząca posiada plan porodu, jest on dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w Izbie Przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i  temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie KTG, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta.
- na prośbę pacjentki: lewatywa
W izbie przyjęć nie wykonuje się rutynowego zakładania wenflonu oraz golenia krocza.

Warunki i wyposażenie
Oddział porodowy składa z 2 stanowisk oddzielonych niską ścianką oraz 3 sal jednoosobowych, dostępnych dla wszystkich bez opłat.
Do dyspozycji wszystkich rodzących dostępne są worki sako oraz piłki. Dodatkowo w salach jednoosobowych, rodzące mogą korzystać z drabinek oraz materacy. W niektórych salach jednoosobowych dostępna jest wanna.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem w izbie przyjęć oraz z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka jest prowadzony co 15 minut, trwa około 5 minut. Badania wewnętrzne są wykonywane co 120 minut przez położną lub lekarza.
Rodząca może pić wodę oraz jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic.
- farmakologiczne: gaz wziewny.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.
Znieczulenie dolędźwiowe nie jest dostępne.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w II okresie porodu to parcie na plecach lub  na boku na łóżku porodowym.
Rodząca zawsze jest informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Jedna osoba bliska może przebywać z rodzącą przez cały czas trwania porodu. Jako dodatkowa osoba, w porodzie może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca może zostać z kobietą przez 2 godziny po porodzie oraz może przebywać w oddziale położniczym.
Osoba bliska nie może przebywać na bloku operacyjnym w trakcie planowego cesarskiego cięcia.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie drogami natury zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się podczas kontaktu skóra do skóry. W trakcie szycia krocza dziecko jest zabierane od matki tylko wtedy, kiedy wymaga tego sytuacja. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena noworodka w skali Apgar jest dokonywana na brzuchu matki przez położną.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury lub porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze porodowe) odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki najwcześniej 2 godziny po porodzie. Osoba bliska może być przy tym obecna.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cięcia cesarskiego pozostaje w kąciku na sali operacyjnej do zakończenia operacji lub zostaje przekazany osobie towarzyszącej w wózeczku szpitalnym i może być przez nią kangurowany. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od porodu.
Ważenie i mierzenie noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w kąciku na sali operacyjnej.
Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest na prośbę rodziców dziecka.

Po porodzie
W oddziale położniczym jest 9 sal dwuosobowych z łazienkami.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym i cięciu cesarskim przebywają z dziećmi przez całą dobę. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki, rodzic może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury, 3 dni po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze położnicze) i po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności matki. Każdy opiekun jest uczony jak pielęgnować noworodka. Rodzice są informowani o stanie zdrowia dziecka na każdą prośbę. Opiekun zawsze ma możliwość towarzyszenia dziecku podczas badania lekarskiego i szczepień.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne, pielęgniarki, doradcy laktacyjni i lekarze. Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki, ze względu na zauważalne trudności w karmieniu (noworodek płacze, jest niespokojny) oraz ze wskazań medycznych (np. podczas diagnostyki choroby metabolicznej u dziecka, podczas przyjmowania określonych leków przez matkę).
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się o dowolnej porze w miejscu przystosowanym do wizyt, poza salami matek.

Opłaty
Brak opłat.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 53 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
- Cesarskie cięcia
 
-
Nacięcia krocza
 
- Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Nie Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

liea
08-07-2017 22:13
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Swoją przygodę ze szpitalem zaczęłam od Patologi ciąży - geniale, pomocne położne i sympatyczni lekarze. Następnie przeszłam przez trakt porodowy - bardzo dobre warunki, duże wsparcie i pomoc, sam poród wspominam dobrze. Jedny minus, że nie zrobiono USG podczas przyjęcia i waga dziecka znacznie różniła się względem starych badań (zamiast 3,3kg córa urodziła się z wagą 4,4). Następnie było położnictwo - od początku zero pomocy. Jedna z położnych nie pozwoliła mi wstać ok. 7 godz po porodzie po czym przyszła druga i usłyszałam "kiedyś kobiety od razu po porodzie szły w pole ziemniaki zbierać". Długo by opowiadać. Np. alarm w nocy, pytamy położne co się dzieje - nie wiedzą po czym rozmawiają między sobą co w ogóle w takiej sytuacji mają robić. Najgorsze jednak było to że w trakcie 5 dni ponytu (córka miała żółtaczkę) prosiłam o pomoc w karmieniu. Każde karmienie to ból. Słyszałam że albo źle przystawiam, albo mogę dokarmić. Nawet jak położna mi przystawiała córkę ból był ogromny oraz krwawiące brodawki. Dziecko zaczęło ulewać z krwią - rada położnych? "Jak Pani powie lekarzom to Pani nie wypiszą" Efekt? Wyszłam po 5 dniach z piersiami jak kamienie i dzieckiem ulewajacym moim mlekiem z krwią. Dopiero położna środ. w domu uratowała piersi i wysłała mnie na badania mleka. Dzięki nim poznałam przyczynę i dostałam antybiotyk oraz niestety obowiązkowe przejście na melko modyfikowane. Polecam szpital aby urodzić, ale później nie można liczyć na pomoc ze strony położnych (są miłe wyjątki).

Magda mama Wiktorka
23-06-2017 17:37
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Jestem pierworódką, mogę z czystym sumieniem powiedzieć i namawiać, że jak rodzić to w Redłowie. Tam też uczęszczałem na szkole rodzenia (również polecam szczególnie tym które faktycznie chcą rodzić w tym miejscu: a po to, żeby już poznać fantastyczny personel i przekonać się jakie położne są świetne.) Pani Justynka która odbierała mój poród (przemiła, fantastyczna, pomocna i zaangażowana .... młoda mama i położna) dziękuje jeszcze raz za troskę przy porodzie, jak również Panu Doktorowi A. Żółtowskiemu i Doktorowi anestezjologowi (nie pamiętam imienia), jak reszcie osób które były w tym czasie przy nas. Wszystko działa idealnie, warunki są europejskie. Sale porodowe komfortowe, jednoosobowe. Najważniejsi jednak są ludzie. W Redłowie są odpowiednie osoby na odpowiednim miejscu, a wiem to bo się spotkałam z ogromną życzliwością i profesjonalizmem na każdym etapie. Szczerze bałam się, że odział porodowy i położniczy to będzie odczuwalna fabryka, personel znieczulony na sytuacje powtarzające sie każdego dnia. Byłam w błędzie, tam bije życzliwość i pomoc od fachowców! Na koniec życzyłabym tylko jednego: aby każda rodząca mogła skorzystać z ZOPu (tak jak ja miałam to szczęście). Dziękuje!

Ann
17-05-2017 14:59
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Rodzilam sn w maju. Przed porodem lezalam na patologii ciazy- opieka super, swietne polozne. Wszyscy baaaardzo mili i pomocni zaxzynajac od lekarzy a konczac na salowych. Porod bez znieczulenia bo " bylo juz za pozno "...na sali porodowej w trakcie porodu przy 7 cm rozwarcia kobieta przyniosla mi ankiete do wypelnienia...plan porodu...naprawde nie mogla znalezc lepszego momentu. Bardzo dobra polozna i lekarz odbierajacy porod. Niestety po porodzie musialam przebywac na sali porodowej kolo 10 h zamiast 2....bo oddzial byl przepelniony...na noworodkach opieka fatalna. Za malo personelu, zadnych porad laktacyjnych,czlowiek pozostawiony sam sobie z dzieckiem. Odwiedziny tylko przez szybe. Jedzenie dno totalne, juz w wiezieniu daja lepsze.

Ewa
02-03-2017 10:07
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Bardzo dobra współpraca z położną podczas porodu, brak możliwośći znieczulenia, śliczne sale, beznadziejna opieka laktacyjna.

Kasia
16-02-2017 00:56
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

c.d.2 Położne na położnictwie też raczej miłe, można dziecko na pare godzin przekazać położnym żeby odpocząć, ja to zrobiłam z zastrzeżeniem żeby mi przyniosły na karmienie i nie dokarmiały i spełniły moją prośbę. Trafiłam tylko na jedną niezbyt miłą położną. Więc generalnie polecam, bo najważniejsza jest opieka na porodówce gdzie było lepiej niż sobie wyobrażałam, następne dziecko też na pewno będę rodziła w Gdyni. Trochę się rozwlekłam w swojej wypowiedzi ale sama szukałam "normalnych" szczerych opinii osób które nie oczekują opieki jak w prywatnej klinice. Dziękuję jeszcze raz Pani Justynie przede wszystkim i polecam szpital w Redłowie z czystym sumieniem. ;)

Kasia
16-02-2017 00:52
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

c.d. Po powrocie spod prysznica akurat się jakoś była zmiana położnych i skurcze były już naprawdę silne, i wtedy Pani Justyna ogromnie mi pomogła. Podpowiadała jakie pozycje przyjmować żeby pomóc Maleństwu, wspierała w trudnych momentach, żeby nie zmęczyć Maleństwa i przypominała o oddechu. Od tego momentu była już cały czas z nami, na początku synek źle wstawiał się główką dlatego też te pozycje bardzo pomogły. Nie korzystałam z gazu rozweselającego, ale jak już miałam zaawansowane rozwarcie przeszłam na łóżko, poprosiłam o zrobienie nacięcia krocza jeżeli to będzie konieczne i żebym absolutnie nic nie czuła, gdy wiedziała że nie obejdzie się bez nacięcia, poinformowała mnie o tym, znieczuliła krocze miejscowo zastrzykiem i nawet nie wiem kiedy to się zadziało szczerze mówiąc. Podczas drugiej fazy porodu było więcej osób, narzeczonego wyprosiłam, lekarz z boku mnie dopingował mówiąc ze świetnie sobie radzę jak na pierwszy poród, a Pani Justyna mi pomagała licząc do 10 żebym za wcześnie nie przestała przeć. A druga Pani która również pracowała na porodówce pomagała mi zgiąć się żeby mocniej przeć, także jestem im za to ogromnie wdzięczna. Ogólnie po porodzie Maleństwo położyli mi na brzuchu, narzeczony wszedł od razu, chwilę tak poleżeliśmy i zabrali Małego na mierzenie i ważenie, narzeczony mógł być przy tych czynnościach, wtedy byłam szyta. Szycie krocza szkoda że nie było bezbolesne. Potem przynieśli mi Małego na salę porodową na karmienie, i mieliśmy chwilę dla siebie. Nie wiem po jakim czasie ale na pewno szybciej niż 2h zabrali nas na położnictwo. Tam bardzo dobre warunki mieszkaniowe. Byłam na sali z inną mamą która urodziła tego samego dnia. Na oddziale partner może być tylko dwie godziny po porodzie, później odwiedziny tylko w miejscu do tego wyznaczonym.

Kasia
16-02-2017 00:47
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Chodziliśmy na szkołę rodzenia działającą przy szpitalu żeby poznać położne które pracują na porodówce w Redłowie. Generalnie te położne które poznaliśmy były przemiłe, chociaż podczas porodu nie spotkaliśmy żadnej z nich. Mieliśmy do czynienia z porodówką w Redłowie dwa razy, ponieważ za pierwszym razem był to fałszywy alarm jak się okazało, ale położna Pani Ania (chyba, z tego co pamiętam) od początku nas wspierała i podpowiadała co mogę zrobić aby przyspieszyć rozwieranie szyjki, ale po kilku godzinach skurcze całkowicie przeszły więc to po prostu było za wcześnie. W każdym razie Panie położne nawet zaproponowały że zrobią kawę mojemu narzeczonemu. Sale do porodów rodzinnych całkiem przyjemne, do dyspozycji worek sako, piłka, drabinka, generalnie wszystko ok, światło przyciemnione, leciała spokojna muzyka. Przeniesiono mnie na patologię ciąży gdzie leżałam parę dni i po weekendzie mnie wypisali bo nic się nie działo a termin porodu był za 2 tygodnie niecałe dopiero. Na oddziale opieka była ok, bo trafiały się bardzo miłe położne jak i te „mało pomocne”. Za drugim razem (poród rzeczywiście się zaczął) opiekowała się nami Pani Justyna, która odbierała mój poród, to WSPANIAŁA położna. Dosłownie. Zaczęło się w nocy, wody zaczęły odchodzić w domu, po godzinie pojechaliśmy do szpitala, na izbie przyjęć jak to w szpitalu, sugerowanie że może jeszcze się nie zaczęło kiedy nie mogłam się położyć pod zapis ktg bo tak silne miałam skurcze. Później dosyć długie oczekiwanie na lekarza bo była późna godzina, ale generalnie lekarka była bardzo miła i delikatna. Na porodówce była przemiła Pani Asia, która podpięła mnie pod zapis ktg zanim poszłam pod prysznic. To było przed remontem i prysznice były na korytarzu, ale w nocy nikogo nie było więc swobodnie mogłam pójść pod prysznic.

KatarzynaD
14-12-2016 13:16
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Rodziłam w Redłowie w sierpniu. Spędziłam noc na patologii ciąży, ze względu na nieregularne skurcze, które trwały 30h. Wymęczona skurczami nieregularnymi, trafiłam na porodówkę około godz. 12:30 następnego dnia. Nie otrzymałam żadnych środków przeciwbólowych, rodziłam na sali dwuosobowej - brak piłki, drabinek, worka. Mimo to jakoś zleciało położne na porodówce super kobiety, wspierały i motywowały, natomiast opieka na oddziale położniczym pozostawia wiele do życzenia. Panie wchodziły na salę jak burza rzucając hasło rozebrać dzieci, potem odbywała się "pielęgnacja" noworodków która wołała o pomstę do nieba. Położne laktacyjne - zero pomocy i wsparcia. Nic nie tłumaczyły, nie pomagały tylko wymagały przystawiania dziecka do piersi. Wiele razy prosiłam o pomoc bo nie miałam pokarmu. Dziecko musiało być dokarmiane mm, ale się nie poddałam i w domu udało się rozkręcić laktację. Jedzenie tragiczne, gdyby nie zakupy dostarczane przez męża umarłabym z głodu. Na szczęście pobyt w szpitalu trwał krótko, więc z wielką ulgą wróciłam do domu. Mimo raczej negatywnych odczuć przy kolejnej ciąży wybiorę Redłowo.

Agnieszka
09-11-2016 04:15
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Dlugo zastanawialam sie nad wyborem szpitala w czasie ciazy. Wybor padl na Gdynie, bo bylo nam najblizej. Mimo wielu sprzecznych informacji na temat opieki w szpitalu niespodziewalam sie, ze mnie tak pozytywnie zaskoczy. Ekipa, ktora pomogla naszemu synkowi przyjsc na swiat (porod fizjologiczny) byla bardzo profesjonalna i wspierajaca. Szczegolne wyrazy uznania dla pani Marzeny! Na oddziale polozniczym rowniez trafilam na same sympatyczne i pomocne rada osoby (choc niestety trzeba sie pytac o wiele prozaicznych spraw samemu). Odzial mimo obecnego remontu radzi sobie najlepiej jak potrafi. Niespodziewalam sie tez, ze oprocz 2 godzin po porodzie kontaktu skora do skory, kolejne 2 moglismy spedzic w trojke na oodzuale polozniczym. Odwiedziny sa zza szyby i nikt, nawet tata (!) nie moze za nia przejsc. Jesli przyjdzie mi kolejny raz rodzic w trojmiescie na pewno znowu wroce do Gdyni. Pozdrawiam przyszle mamy :)

Małgoś
08-11-2016 13:30
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Do szpitala trafiłam kilka dni przed porodem z racji przenoszonej ciąży. Rano po obchodzie 2 dni po pobycie na patologi ciąży zapadła decyzja o wywolaniu porodu. Lekarz założył balonik i chwilę później zaczęła się akcja porodowa. Jeszcze na oddziale patologii chodziłam po korytarzu i dużo się ruszyłam A co chwilę położona pytała jak ze skurczami, czy sa regularne itp. Polecono mi prysznic. Niestety środków przeciwbólowych nie dostałam. Sala porodowa piękna - w tle cicha muzyka, drabinki, piłki, worki, wanna. Chłopak ciągle mógł przy mnie być. Położna, która się mną opiekowała to najlepsza kobieta na Ziemi - P.Aneta. Życzę każdej rodzącej aby na nią trafiła. Ciągle mnie informowała o przebiegu porodu, dopingowala, pocieszala, motywowowala i pozwoliła krzyczeć ile chcę. Niestety poród zakończył się kleszczami z powodu zagrazajacej zamartwicy płodu i tego ze tracilam siły po ponad 3h partych. Dr Marciniak który wykonywał zabieg okazał się cudownym człowiekiem, niezwykłym profesjonalista i dzięki niemu mały żyje, ma się dobrze a ja w miesiąc po nie czułam ze miałam tak ciężki porod. Dziekuje!!! Natomiast opieka na sali poporodwej niestety pozostawia sporo do życzenia. Położne- brak jakiejkolwiek empatii.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!