Opis placówki
A A A

"Szpital Giżycki" Sp. z o.o.

Warszawska 41 11-500 Giżycko Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 04-11-2014
87 429 66 66
www.zozgiz.pl
sekretariat@zozgiz.pl


Dane dotyczące oddziału położniczego i neonatologicznego otrzymane od szpitala w roku 2014.

Ordynatorzy: położnictwa – Jerzy Szewczyk, neonatologii – Franciszek Szwabowicz (od 1996), pilegniarka koordynujaca położnictwo – Elżbieta Kochańska (od 2013), pielęgniarka oddziałowa neonatologii – Alicja Górynowicz (od 1991).

Stopień oddziału położniczego i neonatologicznego – I.

Szkoła Rodzenia

Szpital nie prowadzi szkoły rodzenia (jest ona w trakcie tworzenia). 

Izba Przyjęć

Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem. Wymagane dokumenty przy przyjęciu do szpitala: dowód tożsamości, karta ciąży, grupa krwi, WR, HBS, posiew GBS, HIV, toksoplazmoza. Plan porodu jest dołączony do dokumentacji. Kobieta podpisuje przy przyjęciu do szpitala ogólną zgodę na proponowane leczenie oraz na poszczególne zabiegi: nacięcie i szycie krocza. Wyraża pisemną zgodę bezpośrednio przed niektórymi zabiegami, jak np. cięcie cesarskie, ręczne oddzielenie łożyska. O goleniu decyduje pacjentka, personel podejmuje decyzję w przypadku ewentualnego golenia do cięcia cesarskiego. Lewatywa na prośbę pacjentki.

Warunki i wyposażenie

2 sale jednoosobowe dostępne dla wszystkich rodzących, bez opłat. Do dyspozycji rodzących worek sako, piłka, drabinki, materac.

Poród

Wenflon zakładany jest w trakcie porodu lub po, tylko jeśli sytuacja tego wymaga. Plan porodu omawiany jest w sali porodowej z położną. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 2 godziny przez 20-30 minut. Badania wewnętrzne prowadzone są co 2-3 godziny przez położną. Można pić i jeść. Personel zachęca do aktywności.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: woda (prysznic, okłady), zmiana pozycji, sprzęt pomocniczy, obecność osoby bliskiej, masaż, muzykoterapia
- farmakologiczne: leki przeciwbólowe, opiaty, gaz wziewny
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe nieodpłatne tylko ze wskazań medycznych. W znieczuleniu pacjentka może się poruszać.
Parcie:
II okres porodu najczęściej przebiega w pozycji półsiedzącej lub półleżącej. Personel z własnej inicjatywy informuje rodzącą o przebiegu porodu oraz stosowanych środkach i zabiegach. Obecność studentów tylko za zgodą rodzącej. Życzenia rodzącej (dotyczące ochrony krocza, parcia w wybranej pozycji etc.) są uwzględniane, ale tylko wtedy gdy sytuacja na to pozwala.

Poród z osobą towarzyszącą

Możliwy poród z osobą towarzyszącą. Rodzącej i jej partnerowi może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca może zostać 2 godziny po porodzie. W trakcie cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna ani nie może kangurować dziecka. Przystawienie dziecka do piersi możliwe po przewiezieniu do oddziału po 30-40 minutach.

Kontakt z dzieckiem

Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie 2 godziny. Pierwsze karmienie odbywa się po 15-20 minutach od narodzin. Ojciec może przeciąć pępowinę. Ocena Apgar dokonywana jest na brzuchu matki przez położną lub lekarza neonatologa. W trakcie szycia krocza dziecko jest zabierane od matki. Mierzenie i ważenie odbywa się w kąciku noworodka po 5-10 minutach po narodzinach. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna.

Po porodzie

Można obejrzeć oddział neonatologiczny przed porodem. Oddział pracuje w systemie rooming-in. W oddziale jest 11 łóżek, wszystkie dla matek z dziećmi. 1 w.c. i 1 prysznic przypadają na 3 łóżka. Matki przebywają z dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli dziecko z powodów zdrowotnych znajduje się osobno, to matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce. Pobyt w oddziale trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym, 3-4 dni po cesarskim cięciu. Na prośbę kobiety jest możliwy szybszy wypis ze szpitala. Matka uczona jest pielęgnacji dziecka, a wszystkie zabiegi pielęgnacyjne odbywają się w jej obecności. Personel z własnej inicjatywy informuje o stanie zdrowia dziecka. Matka (lub ojciec) mogą być obecni w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka. Matki uczone są jak karmić piersią. Mogą też korzystać z porad laktacyjnych udzielanych przez personel. Noworodki nie są dokarmiane sztucznym mlekiem.
Odwiedziny w miejscu przystosowanym do wizyt (po cięciu cesarskim - w sali matek).

Opłaty

Nie ma opłat.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 10 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
564 Cesarskie cięcia
 
35.60%
Nacięcia krocza
 
40.00% Znieczulenie dolarganem
 
0.00%
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Nie

Komentarze

Aniolek1007
13-02-2016 06:55
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Drogie mamusie strzezcie sie tego szpitala. Moje malenstwo mialo 10 tygodni gdy dowiedzialam sie, ze jego serduszko przestalo bic. Od lekarza prowadzacego dostalam skierowanie na zabieg wylyzeczkowania macicy. Nikt nie poinformowal mnie co sie stanie z moim malenstwem,nikt nie poowiedzial jaka mogla byc przyczyna,nie zapytal jak sie czuje. Kiedy zapytalam co sie stalo z moja fasolka, kazdy umywal rece i zdziwiony byl, ze nje dostalam takiej informacji a po tym wszystkim powiedziano mi ze tam nic nie bylo.jak sie czuje matka ktora slyszala serduszko swojego malenstwa, cieszyla siez kazdego mm a potem slyszy, ze tak nic nie bylo!! To nie sa lekarze, to sa bestie!!!

Marta
01-02-2016 20:07
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Ogólnie ciężko jednoznacznie ocenić ten szpital. Mąż przywiózł mnie do szpitala w 40 tygodniu ciąży 4 dni przed terminem z krwawieniem i nieregularnymi skurczami. Położna nr 1 - koniec jej zmiany - po co Pani tu przyjechała jak skurcze nie są regularne. Pierwszy poród, krwawie, lęk, strach a pani tu jeszcze pretensje do mnie ma że w ogóle się pojawiłam. Podłączyła mnie pod KTG i stwierdziła no urodzi pani w nocy. Położna nr 2 była super - blondynka kręcone włosy - całą noc czuwała nade mna, bardzo mila, pomocna i wyrozumiała. Miałam żel natalis który prawie 200 zł kosztuje podała mi trochę żeby przyspieszyć poród i potem miała gdy już będzie blisko porodu. Niestety skurcze cały czas były nieregularne. I położna nr 3 - fajna konkretna babka, stwierdziła że to już za długo trwa podali mi oksytocyne i z jej wsparciem zaraz urodziłam. Tylko żelu już mi nie podała do końca stwierdziła że dla innej będzie i miałam nacięte krocze może można było tego uniknąć, dziecko nie leżało na mnie 2 h tylko może niecałe 5 min. a było zdrowe. Gdy już dostałam z powrotem synka już po zbadaniu opatulonego zostaliśmy sami sobie nie wiedziałam czy mam go nakarmić i jak, mąż chodził się pytać czy mogę nakarmić synka i tyle. Dlatego mam mieszane uczucia ale cieszę się że mam zdrowego synka i mimo wszystko jestem wdzięczna mimo iż nie było idealnie. Teraz jestem w 2 ciąży i tylko pragnę żeby nie było przy porodzie położnej nr 1 a tak powinno być ok. I jeśli chodzi o znieczulenie to poprosiłam o gaz wziewny i dostałam i piłka też dużą przynosiła ulgę wygodna i pozwala zachować równowagę i znieczulenie zewnatrzoponowe nie było wtedy dostępne nie wiem jak teraz. Poza tym mogłam pić wodę podczas porodu, jeść nie chciałam więc nie wiem i można posłuchać swojej muzyki.

@nul@
23-11-2015 10:19
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Nasz Skarb urodził się 31.10 w Giżycku. W szpitalu przebywałam łącznie prawie dwa tygodnie, 3 dni przed porodem i 10 dni po – mogę więc ocenić opiekę, jaką otaczana jest kobieta. Pod koniec ciąży doktor Szewczyk skierował mnie do szpitala na ocenę dobrostanu płodu. Wykonano mi wszystkie potrzebne badania a personel cierpliwie wyjaśniał moje wątpliwości. Po trzech dniach, uspokojona, że wszystko jest w porządku, zostałam wypisana do domu. Pobyt w szpitalu wpłynął na zmianę mojej decyzji o rodzeniu w Kętrzynie (koleżanki zachęciły mnie możliwością korzystania z wanny, a w Giżycku jest prysznic). Powiedziałam mężowi, że rezygnuję z perspektywy zmniejszenia bólu w wannie, na rzecz życzliwości i ciepłego podejścia, z jakim spotkałam się w Giżycku. Opiekę podczas porodu wspominam bardzo dobrze. Położna odpowiadała na wszystkie nasze pytania, wspierała mnie, proponowała różne rozwiązania, ale jednocześnie podchodziła z szacunkiem do moich potrzeb. Po porodzie ja i maluszek zostaliśmy otoczeni profesjonalną opieką. Personel doradzał mi w pielęgnacji dziecka , laktacji i przebiegu połogu i pomagał w opiece nad synkiem. Niestety nie wyszliśmy do domu w trzecim dniu, ponieważ synek się rozchorował. Zdenerwowana, mój baby blus przeżyłam w szpitalu. W tych trudnych chwilach mogłam liczyć na wspaniałą pomoc. Ja i mój synek zostaliśmy otoczeni nie tylko profesjonalną opieką ale spotkaliśmy się z ogromną życzliwością i empatią ze strony ludzi pracujących w tym szpitalu. Pielęgniarki od noworodków, jak prawdziwe „ciocie” opiekowały się moim skarbem i robiły wszystko, aby pomóc w trudnościach. Ja natomiast zawsze mogłam liczyć na cierpliwe wysłuchanie i wsparcie. W rozmowie z jedną z pielęgniarek od noworodków, usłyszałam, że „ona nic takiego wielkiego nie robi, stara się tylko pracować sercem”. Właśnie za to okazane nam serce, jeszcze raz serdecznie dziękujemy całemu personelowi . W szkolnej skali ocen za opiekę nad pacjentkami i dziećmi wystawiam szpitalowi 6+ Mama Maćka i Olka

Martyna2605
05-11-2015 11:52
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Poród nie należał do łatwych, ale pomimo to dobrze wspominam pobyt w szpitalu. Spędziłam 10 dni w szpitalu ze względu na synka. Położne otoczyły mnie swoją opieką i pomagały w trudnych chwilach. Najbardziej jestem wdzięczna pielęgniarkom z noworodków, które opiekowały się moim synkiem przez te 10 dni, w pierwszych dwóch dobach spędziły więcej czasu z Nim niż Ja niestety. Kontakt skóra do skóry trwał bardzo krótko ze względu na zły stan dziecka. Pomimo wielu przykrych chwil, polecam paniom ten szpital.

Antuanetta
23-05-2015 18:09
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2010

Bardzo miło wspominam poród w tym szpitalu, opieka podczas porodu fachowa, niestety kontakt dziecka "skóra do skóry" nieprzerwanie przez 2 godziny to klamstwo. Mój syn był zdrowy, a nie połozono mi go na piersi tylko od razu przeniesiono do badania i owinięto z wielka precyzją w sztywny kokon. Ciagle płąkał, póxniej okazało się, że załozono mu różowe śpiochy dla wcześniaka o wiele za małe, no ale cóż połozna nie chciała słuchać że urodzę chłopca. Trudno. Najgorzej jednak wspominam totalny brak wsparcia w opiece laktacyjnej. Miałam wrażenie, że każda połozna i lekarz boja się moich pytań, a było ich dużo, bo mój syn nie ssał piersi, odwracał glowę, masakra. Każdy mówił, że jakos to będzie, jakoś, tyle, że on przez dwie doby ani kropli mleka nie wypił. Wypuszczono mnie do domu i pozbyto się problemu.

moniczka
01-04-2014 19:13
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Ja bym poleciła ten szpital bo lekarze są bardzo fajni. Pielęgniarki i położne nie są złe. Jak najbardziej polecam ten szpital, żebym teraz była w ciąży to bym tam rodziła :)

anetka
31-01-2014 11:53
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Rodziłam w 2013r. Opieka podczas porodu była ok, pielęgniarki miłe, pomocne. Pokój w którym przebywałam był czysty, łazienka ok. Jedyne co mi się nie podobało- to, że nie mogłam rodzić na stojąco i to, że memu dziecku podali szczepionkę bez wcześniejszego poinformowania mnie.

akuszerka
03-05-2013 14:08
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

To będzie taka nietypowa opinia - bo położnej pracującej w tym oddziale. Opinia P. Kasi z porodu 2006 roku to przeszłość. Siedem lat (do stanu dzisiejszego) "robi różnicę". Proszę oceniać pracę konkretnych grup zawodowych, albo formułować rzeczywiste zarzuty, pretensje - choćby po to, żebyśmy mogły (my jako położne) to zmienić.

Kasia
21-11-2012 10:54
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2006

Urodziłam tu pierwsze dziecko, drugiego już tu nie rodziłam i całe szczęście!!! Opieka przed porodem, w trakcie porodu i dłuuuugi poród był koszmarem :-( Do tego stopnia, że jak wchodzę do szpitala, to oblewa mnie zimny pot do dnia dzisiejszego :-( Można by tak pisać i pisać. Jedyny minimalny plus, to przyzwoite warunki i opieka po porodzie (niektórych położnych). NIE POLECAM!!! ODPOWIEDŹ do P. AKUSZERKI: P. AKUSZERKO, z całym szacunkiem do Pani pracy. Ale z opinii moich koleżanek, które rodziły 3 lata, 2 lata temu czy nawet w zeszłym roku w Giżyckim szpitalu, to mało się zmieniło :-( One nie mają miłych wspomnień, mają podobne do moich :-( Ja swojej opinii nie zmienię bo zostałam potraktowana proszę mi wierzyć, okropnie :-( I napisałam tylko bardzo ogólnie. Nie chciałam pisać szczegółów. I nie "obwiniam" tu wszystkich. Bo tak jak napisałam, opieka NIEKTÓRYCH położnych była taka, jaka powinna być (po porodzie) w moim przypadku. Może akurat to była Pani opieka ... Ale to kropla w morzu. Pozdrawiam.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!