Opis placówki
A A A

Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki Sp z o.o.

Dekerta 1 66-400 Gorzów Wielkopolski Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 29-10-2017
95 733 12 22; 95 73 31 288
www.szpital.gorzow.pl
sekretariat@szpital.gorzow.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: ginekologii i położnictwa – lek. Mariusz Brych (od 2009), neonatologii – lek. Marzena Gendera-Dudziak (od 2016), położne oddziałowe: ginekologii i położnictwa – mgr Katarzyna Utrata (od 2010), neonatologii – Mariola Piasecka (1989).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego –III.

Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: mgr Wioletta Gębicz; tel. 957331416; www: www.szpital.gorzow.pl.I

Izba Przyjęć
Można obejrzeć blok porodowy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego (opinię lekarza specjalisty oraz wyniki badań).
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu  z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa, dodatkowe badania w przypadku planowego cięcia cesarskiego (grupa krwi i Rh)
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: wysłuchanie tętna płodu, zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta, dialog - utrzymywanie stałego kontaktu z pacjentką, zachowanie intymności oraz zapewnienie bezpieczeństwa
- w zależności od decyzji personelu: badanie wewnętrzne, zakładanie wenflonu, badanie KTG, badanie USG
- na prośbę pacjentki: lewatywa, golenie krocza

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest 5 sal jednoosobowych, dostępnych dla wszystkich, bez opłat.
Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach jednoosobowych: worki sako, piłki, materace.  W niektórych salach dostępne są: prysznic oraz wanna.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem w izbie przyjęć, z lekarzem w sali porodowej, z położną w izbie przyjęć, z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest przez cały okres porodu, przy użyciu telemetrii (bezprzewodowo).Badania wewnętrzne wykonywane są według ustalonej częstości.
Rodząca może jeść i pić wodę lub ciepłą herbatę w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, immersja wodna;
- farmakologiczne: gaz wziewny, petydyna, znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne na życzenie. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym, na boku na łóżku porodowym.
W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba towarzysząca. W porodzie może towarzyszyć doula, jako jedyna osoba towarzysząca.
Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin), nie może zostać w oddziale położniczym na noc.
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie (prawie zawsze) na 1-5 minut. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się po określonym czasie od narodzin. W trakcie szycia krocza dziecko prawie zawsze jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana w kąciku noworodka w pobliżu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki, po 5 – 10 minutach od narodzin drogami natury, po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) i po cięciu cesarskim. Osoba towarzysząca może być przy tym obecna.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka wykonywana jest zawsze w pierwszej dobie życia.

Po porodzie
W oddziale położniczym są 3 jednoosobowe sale z łazienkami, 8 dwuosobowych sal z łazienkami, 1 dwuosobowa sala bez łazienki oraz 1 trzyosobowa sala bez łazienki.
Zdrowe matki po porodzie fizjologicznym i po cięciu cesarskim przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki, matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym, a 3 dni po cięciu cesarskim.
Rodzice są uczeni, jak pielęgnować noworodka. Opiekun jest informowany o stanie zdrowia dziecka oraz może być obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka, jeśli o to poprosi.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośba matki, ze względu na zauważalne trudności w karmieniu (noworodek płacze, jest niespokojny), ze wskazań medycznych.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w godz. 13:00 – 19:00, w sali, w której matka leży. 

Opłaty
Brak opłat.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 24 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
1226 Cesarskie cięcia
 
39.00%
Nacięcia krocza
 
70.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

Kamila
19-10-2015 16:44
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Witam chciałam swoja opinie na temat porodu warunki w szpitalu bardzo dobre , ale co chodzi o opiekę przy porodzie to można powiedzieć że to jakaś porażka ponieważ rodziłam sama i będąc na porodówce na sali położne i lekarze tylko mnie zbadali po przyjściu a puzniej zostałam zupełnie sama bez opieki bo stwieirdzili że nie mają wolnych położnych i tak leżałam z bólami 3 godziny tylko od czasu do czasu ktoś zajrzał co się dzieje i kazali mi krzyczeć jak mi wody odejdą gdy już tak się stało to może za piątym razem jak krzyczałam że mi wody odeszły to się zjawiła jakaś pani i się pytała co się stało. Tak ze poród w tym szpitalu oceniam na zły.

Gosia
02-10-2015 09:41
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Nie mam absolutnie nic do zarzucenia! Rodziłam we wrześniu 2015r. Od Izby przyjęć przez poród do opieki neonaologicznej zaopiekowano się mną w 100 % Po przejściach pierwszego porodu w szpitalu w Poznaniu mogę śmiało stwierdzić, że oddział gin-położniczy szpitala w Gorzowie nie ma się czego wstydzić. Położne często zaglądają i kontrolują przebieg porodu, kiedy poprosiłam o gaz bez problemu go dostałam (pani po niego biegła, bo to była już końcówka), położna tak mnie instruowała co robić, że udało mi się uniknąć nacięcia krocza(wierzcie mi po pierwszym porodzie- z nacięciem krocza nie mogłam siadać przez 2 miesiące, wiec jest to bardzo ważne) dzięki czemu bardzo szybko doszłam do siebie i wychodząc ze szpitala byłam w 100% sprawna. Po urodzeniu dziecka położono mi córkę na brzuchu, później zabrali- pozwolili trochę odpocząć i przyprowadzili na pierwsze karmienie jak dziecko zgłodniało ale to już na sali na położnictwie. Warunki lokalowe super 2 osobowe pokoje są naprawdę komfortowe. Położne od noworodków jak słyszały, że długo dziecko płacze to same przychodziły i sprawdzały co się dzieje, poza tym zawsze można było zadzwonić i nie miały "focha", ze ktoś czegoś nie umie. Można było dzwonić co każde karmienie i prosić o pomoc w przystawieniu do piersi. NAJWAŻNIEJSZE JEST TO, ZE JEŚLI DZIECKO ZACHORUJE I MUSI ZOSTAĆ DŁUŻEJ NIŻ MATKA W SZPITALU LEKARZE POZWALAJĄ ZOSTAĆ MAMIE NA ODDZIALE POŁOŻNICZYM DO CZASU WYZDROWIENIA DZIECKA. (nie jest to standardem w każdym szpitalu, a dojazdy do szpitala siedzenie cały dzień na krześle przy łóżeczku dziecka jest na prawdę męczące) . POLECAM!!!!!!!!

Lena
23-05-2015 14:38
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Rodziłam w tym szpitalu w 2014 r. i odradzam! Zero łagodzenia bólu, ciągłe proszenie się by na salę porodową ktoś przyszedł i się zainteresował co się ze mną dzieje. Dziecko ponad godzinę miałam w kroczu ,bo główka nie mogła przejść. Dopiero po tej godz, jak już nie miałam siły przeć i traciłam przytomność, zjawiło się z 10 osób... Rzucali mi się na brzuch i złamali mi kość ogonową i bez przerwy te komentarze, że nie umiem przeć!!! Dopiero po nacięciu krocza dziecko wypadło całe w jednej chwili. Położna ledwo je złapała!!!! Do porodu szlam z chemoglobiną 11 a wyjechałam z porodówki z 5 !!! Wykrwawili mnie tak, że co chwilę traciłam przytomność. Kontaktu z dzieckiem po porodzie tzw. skóra do skóry brak a napisali, że był... Już na oddziale przerzucili mnie na łóżko i tak zostawili...przynieśli dziecko i też zostawili...gdyby nie mąż to nikt by się niczym nie interesował...z nawałem pokarmu na czwarty dzień pomogła mi jedna pielęgniarka i dziękuję jej za to,bo inne miały mnie w dupie i tylko wrzeszczały,że mam sobie sama ściągnąć (jak? nie powiedzialły) bo będę miała zatory...masakra!! Wyłam z bólu a one gadały,że ja taka już jestem, że tylko wyję!!!! Masakra. Pół roku po porodzie jeszcze nie mogłam normalnie usiąść na tyłku...powinnam podać ich do sądu ale dziękuję tylko Bogu,że moja mała jest zdrowa!!! Więc stanowczo odradzam rodzenie w Gorzowskim szpitalu!!!!!!!!!!!

Lucyna
01-04-2015 12:38
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Poród siłami natury, w błyskawicznym tempie. Jestem bardzo zadowolona bo udało mi się urodzić naturalnie mimo że półtora roku temu miałam cesarkę, uwzględniono moją prośbę o ochronę krocza (nie było nacięte, ale miałam pęknięcie I stopnia), umożliwiono mi i mężowi spędzić pierwsze pół godziny z dzieckiem (kontakt skóra do skóry krótki - ale dziecko miało problem z oddechem, potem zostało zawinięte w kocyk i mąż trzymał je na kolanach, siedział na krześle tuż koło mnie w czasie opatrywania krocza, potem mogłąm też przystawić dziecko na moment do piersi). Opieka na oddziale położniczym bez zastrzeżeń. Zastrzeżenia mam co do opieki nad noworodkiem - dziecko dostało 10ml mieszanki mlecznej bez mojej wiedzy i zgody - jak panie powiedziały "żebym się wyspała". Uważam też że położne powinny więcej uwagi poświęcić karmieniu piersią, zwłaszcza w przypadku kobiet które robią to po raz pierwszy, koleżanka na łóżku obok miała sporo wątpliwości - ale nikt nie podszedł w czasie karmienia aby ją uspokoić że wszystko robi dobrze.

Lucyna
02-03-2015 15:34
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Poród skończył się cesarką przy rozwarciu 7,5cm bo spadało tętno dziecka. Położna bardzo życzliwa, pomocna, o wszystkim mnie informowała. Od lekarzy informacje zdawkowe najczęsciej wymuszane przeze mnie. Najwiekszy zarzut - po cesarce pielegniarka neonatologiczna zawineła dziecko i zabrała nawet mi go nie pokazując, minela mojego meza na korytarzu bez slowa. Na moją prośbę została przez pielęgniarkę anestezjologiczną zawrócona, pokazała córkę mi, a ostatecznie dała też tacie na ręce. Po znieczuleniu do cc musiałam lezec plasko przez 12 godzin ale na moją prośbę dziecko przynoszono mi do karmienia i pomagano przystawić do piersi. Z opieki po porodzie i warunkow na oddziale polozniczym jestem bardzo zadowolona.

jagna
09-12-2014 22:20
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Warunki lokalowe nie są złe, ale dużo mają jeszcze do poprawy jak np. łóżka bez regulacji albo skrzypiące tak jakby miały ze 100 lat, brak toalety w salach porodowych, jest jedna toaleta na wszystkie sale porodowe. Mój poród zakończył się cc, rodziłam w nocy i lekarz dyżurujący wykazywał minimalne zainteresowanie. Razem z mężem mieliśmy wrażenie, że tylko czeka na zmianę personelu.Według mnie trochę zwlekali z decyzją o cc. Po pojawieniu się nowej zmiany decyzja o cc pojawiła się w kilka minut. Opieka w trakcie porodu nie była zła, dostałam piłkę, materac, mogłam iść pod prysznic. Brakowało mi jednak pomocy położnej, porady co do pozycji rodzenia, myślę, że gdyby mi pomogła to poród by postępował i urodziłabym naturalnie. Po porodzie opieka dobra, położna pomogła się umyć, przebrać, zmieniła mi podkłady itp. Gorzej wypadły pielęgniarki od noworodków. Zero pomocy przy przystawieniu dziecka do piersi, musiałam się prosić o dziecko, gdy już mi je przyniosły, córka była już nakarmiona mlekiem choć zależało mi na karmieniu tylko piersią. UWAŻAJCIE jeśli nie chcecie szczepić dziecka w szpitalu. Ja nie dostałam na izbie przyjęć, żadnego dokumentu dotyczącego zgody na szczepienie(a powinnam dostać) i córka byłaby zaszczepiona gdyby nie refleks mojego męża.

Bomnatka
05-07-2014 13:02
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Bardzo miły zespół porodowy . Bardzo się bałam porodu ale co do czego przyszło to wróciła bym tam jeszcze raz z tak mila grupą osób które były koło mnie w czasie porodu .

Ella
14-12-2013 18:26
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Z czystym sumieniem polecam poród w Gorzowie. Na porodówce miałam do czynienia ze świetnym zespołem. Wszyscy mnie wspierali i mi pomagali. Cały czas doglądali i pytali. Każdy serdeczny, ciepły i widziałam, że przejmują się tym, co się dzieje. Poród niestety nie następował i zadecydowano o cesarskim cięciu. Decyzja podjęta rozsądnie, o czasie, bez nerwów, z wytłumaczeniem mi tego co się dzieje. Na sali operacyjnej też wszyscy mili, zaangażowani, anestezjolog cały czas mnie pilnował, kontrolował. Lekarz wybitny, spokojny, rzeczowy. Leżąc na stole operacyjnym dotknęłam mojego synka przez moment. Po operacji na oddziale położniczym też super opieka. Leżałam w sali 1 osobowej z łazienką- pełen komfort jak w prywatnej klinice. Codziennie mnie doglądano, lekarze sprawdzali ranę po cc, obkurczanie macicy, zawsze zainteresowani. Nigdy nie poczułam się źle, czy zapomniana. Podobnie pielęgniarki od noworodków. Sympatyczne, otwarte, zawsze mi pomagały, uśmiechnięte i naprawdę widziałam, że lubią te maleństwa. Poprosiłam o małego, żeby go przystawić do piersi parę godzin po operacji- bez problemu go dostałam i pielęgniarka pomogła mi go przystawić na leżąco. Mały był ze mną bardzo szybko z czego bardzo byłam zadowolona i mogłam się nim zajmować. Pewnie, że miałam wątpliwości, czy daję radę- ale jak nie wiedziałam to pytałam i zawsze otrzymałam pomoc i podpowiedź. Polecam również szkołę rodzenia przy szpitalu- prowadzi ją nieszablonowo pani Wiola. Przekazuje cenne informacje, nastawia psychicznie i uczy dojrzałego podejścia do porodu. Naprawdę bardzo dobra placówka. Świetny personel- zarówno lekarze, jak i położne, pielęgniarki. Bardzo dobrze wspominam opiekę nade mną i nad moim synkiem:)

młoda mama
20-08-2013 12:25
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

TRAGEDIA!!! ODRADZAM RODZENIA W GORZOWIE! ZASTANÓWCIE SIĘ DOBRZE! ZAMECZYLIBY MNIE I MOJE DZIECKO! MALUTKA ZATRZYMAŁA SIE NA SPOJENIU ŁONOWYM I NIE MOGŁA PRZEJŚĆ.NA SIŁĘ KAZALI RODZIĆ MASOWALI MI SZYJKĘ ALE CESARKI NIE CHCIELI ZROBIĆ I PEWNIE BY NIE ZROBILI GDYBY NIE INERWENCJA MOJEJ RODZINY! NAWET NIE CHCE MYŚLEĆ CO BY BYŁO Z MOJĄ CÓRECZKĄ.OPIEKA PO PORODZIE TEZ STRASZNA! PIELĘGNIARKI PRAWIE WOGÓLE NIE PRZYCHODZĄ DO PACJENTA! PODKŁADÓW POD TYŁKIEM NIE ZMIENIAJĄ. CAŁY DZIEN LEŻAŁAM Z BRUDNYM PODKŁADEM AŻ MĄŻ MUSIAŁ MI ZMIENIĆ A JUŻ NIE POWIEM O ZDJĘCIU OPATRUNKU NA RANIE PO CESARCE. MUSIAŁAM SIĘ PYTAĆ DWA DNI PO PORODZIE CZY MOŻNA ZDJĄĆ OPATRUNEK BO NIE WIEDZIAŁAM KIEDY SIĘ TO ZDEJMUJE.PODAJĄ DZIECKO DO KARMIENIA TYLKO NA ODPIERNICZ NIE POKAŻĄ JAK PRZYSTAWIĆ DZIECKO DO PIERSI A OPIEKA PIERWSZEJ NOCY NAD DZIDZIUSIEM TEZ TRAGEDIA! PŁACZĄ TE DZIECIACZKI CAŁĄ NOC A PIELĘGNIARY SOBIE SIEDZĄ Z KAWUSIĄ CIASTECZKIEM PRZY KOMPUTERKU I SIĘ CIESZĄ. BYŁA TAM TYLKO JEDNA BARDZO MIŁA PIELĘGNIARKA KTÓRA POMOGŁA MI SIĘ UMYĆ PO CESARCE ALE NIESTETY TYLKO JEDNA .JEDNYM SŁOWEM TRZEBA BYĆ WREDNĄ JĘDZĄ I UPOMINAĆ SIĘ O SWOJE ŻEBY COŚ PRZY TOBIE ZROBIŁY A JA NIESTETY TAKA NIE UMIEM BYĆ.SALE PORODOWE I POPORODOWE ŁADNE I TYLKO TO JEST TAM DOBRE! ZA CO MY DO CHOLERY PŁACIMY SKŁADKI?

Aliszja
25-07-2013 07:41
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2013

Warunki lokalowe: bardzo dobre, sala dwuosobowa, łóżko regulowane (bardzo przydatne do karmienia, itp.) jedyny minus to brak jakichkolwiek poręczy w używanej przeze mnie łazience na oddziale. Opieka w czasie porodu: Bardzo serdeczne przyjęcie na izbie przyjęć. Poród rodzinny - z mężem. Podmiotowe traktowanie. Cały personel bardzo pomocny. Dostępność gazu rozweselającego. Zainteresowanie samopoczuciem pacjentki. W moim przypadku próba porodu siłami natury odbyła się niestety w pozycji leżącej (powodem stałe podłączenie do KTG). Szybka decyzja o cc. Sama operacja - cud miód, od łagodnego podejścia do pacjenta po fachowe tłumaczenie przebiegu operacji. Znieczulenie zewnątrzoponowe. Tatuś czeka za drzwiami i w kilka minut po oporządzeniu dzieciaczka otrzymuje je w ramiona. Opieka po porodzie: Bardzo duże zaangażowanie pań pielęgniarek. W moim przypadku brak szybkiej pomocy przy przystawieniu dziecka do piersi. Pomoc ta zależna była od dobrej woli konkretnych pań. Duży nacisk na karmienie naturalne. Większość personelu bardzo wspierająca. Szybka opieka nad dzieckiem przez matkę (co miało plusy i minusy: bolący kręgosłup i rana po cc).

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!