Opis placówki
A A A

Szpital Uniwersytecki

Kopernika 23 31-501 Kraków Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 18-05-2017
Ambulatorium Ginekologiczne 12 424 85 04
www.su.krakow.pl
info@su.krakow.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa - Hubert Huras (od 2012), neonatologii - Ryszard Lauterbach (od 1994), położne oddziałowe: położnictwa - położne oddziałowe: położnictwa –  Maria Beczkowicz (od 2011), neonatologii –  Maria Beczkowicz (od 2011).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego: III

Szkoła Rodzenia

Szpital współpracuje z  płatną szkołą rodzenia.  Kontakt do szkoły rodzenia: Tomasz Piskorz, tel.: 12 424 84 12, fundacja@matkadziecko.pl, matkadziecko.pl

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.  Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, wypisy z poprzednich pobytów w szpitalu, plan porodu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego - konsultacje specjalistyczne w przypadku niepołożniczych wskazań do cięcia cesarskiego.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu  z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C) oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa, dodatkowe badania w przypadku planowego cięcia cesarskiego.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta.
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu, badanie KTG, badanie USG, przebieranie pacjentki.

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest  5 sal jednoosobowych, dostępne dla wszystkich, bez opłat.
Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach jednoosobowych: worki sako, piłki, drabinki, stołki porodowe, materace,  prysznic.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co 120 minut, trwa ok. 40 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są co 120 minut. Rodząca może pić w trakcie porodu wodę. Rodząca może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, prysznic.
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe, wlew remi fentanylu.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to na boku na łóżku porodowym, w pozycji siedzącej.
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska. W porodzie może towarzyszyć doula ale tylko jeśli kobieta jest sama.
Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie lub w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin).
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba bliska nie może być obecna.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż w ciągu 2 godzin. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez położną
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka, po 2 godzinach od narodzin, osoba bliska może być przy tym obecna. Badanie noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze)i po cięciu cesarskim  odbywa się po 10 minutach.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego wraca na pierś mamy na 2-3 minuty, następnie zostaje przewieziony na oddział noworodkowy, gdzie może być “kangurowany” przez osobę towarzyszącą. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się po kilku godzinach.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się zawsze w pierwszej dobie życia.

Po porodzie
W oddziale poporodowym są: 1 jednoosobowa sala,  16 dwuosobowych, 8 trzyosobowych sal z łazienkami i 2 sale więcej niż trzyosobowe. Wszystkie sale są  z łazienkami
Matki po przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki, matka może go odwiedzać wg ustaleń personelu.
Pobyt na oddziale porodowym trwa średnio 2 dni po porodzie drogami natury i  po porodzie zabiegowym, 3 dni po cięciu cesarskim.
Nie wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności matki. Każdy opiekun jest uczony, jak pielęgnować noworodka. Rodzice najczęściej są informowani o stanie zdrowia dziecka w czasie obchodu. Rodzic zawsze jest obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają doradcy laktacyjni. Personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej w określonych godzinach 7:00-15:00, a także na życzenie całą dobę. Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym  ze wskazań medycznych - brak pokarmu, zażywanie leków stanowiących przeciwwskazania do karmienia piersią.
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się w określonych godzinach; oddział neonatologii - bez ograniczeń z wyjątkiem patologii noworodka w czasie 2 godz. przeznaczonych na wizyty lekarza w sali, w której matka leży, w miejscu przystosowanym do wizyt. 

Opłaty
Brak opłat 

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 102 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
3168 Cesarskie cięcia
 
59.00%
Nacięcia krocza
 
43.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

Ola
03-05-2016 20:56
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

TL;DR: poród super, opieka po porodzie jako tako. Nie licz na wspieranie w karmieniu piersią, jeśli sama się nie uprzesz. ROZWINIĘCIE: Sam poród wspominam bardzo dobrze. Położna, która się mną zajmowała - cud kobieta. Zgodziłam się na obecność studentek i przyznam że była to bardzo dobra decyzja - panie pomagały dosłownie we wszystkim, przychodziły w nocy by pomóc zmienić podkład, do tego niezwykle uprzejme. Naprawdę super! Dostałam znieczulenie zzo na życzenie, zostało założone sprawnie i bez żadnych komplikacji. Wcześniej korzystałam z "gazu rozweselającego". Dziecko po porodzie było ze mną przez 2 godziny. Ze względu na przepełnienie oddziału poporodowego zostałam na sali porodowej, a dziecko otrzymałam następnego dnia około godziny 11stej i za to największy minus. Otrzymało ubranka ze szpitala, jednak ubierałam je w te przyniesione z domu. Odwiedziny wg. informacji na kartce wywieszonej na drzwiach pokoju poporodowego od 14stej do 19stej. Jeśli chodzi o wygląd i warunki w szpitalu - sale porodowe wyposażone w drabinki, worek sako itp., z własną łazienką, łóżko elektroniczne z możliwością dostosowania do dowolnej pozycji porodowej. Sale poporodowe czyste, ładne, niektóre toalety (niestety mniej czyste, zapchany brodzik) przypadały na więcej niż 3 panie. Mój pokój był dwuosobowy, dzielony łazienką z innym pokojem w którym znajdowały się 4 panie. Jeśli chodzi o wyżywienie - oceniam je na plus, smacznie i dużo, ale wiadomo - to sprawa subiektywna. Jeśli chodzi o opiekę po porodzie - różnie, zależy kto ma dyżur. Wspieranie karmienia piersią? Niby jest, ale gdy matka wyraźnie odmówi podania butelki (a i tak ją podadzą, gdy podczas badania dziecko trochę pomarudzi). Położne są różne, jedne bardzo w porządku, chętne do pomocy i życzliwe, inne nieuprzejme, wtrącają swoje zdanie i wchodzą w kompetencje rodzica. To bardzo frustrujące być pouczanym, zwłaszcza gdy ma się własną wizję opieki nad własnym dzieckiem. Nie było najgorzej, ale mogłoby być znacznie lepiej.

Asia
01-03-2016 14:15
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Opieka poporodowa pozostawia niestety wiele do życzenia. A szkoda, bo opieka okołoporodowa jest rewelacyjna. Szpital jest bardzo nowoczesny i od strony logistycznej świetnie przygotowany. Trudno jednak o informację czy radę dotycząca opieki nad maluchem (np. jak prawidłowo karmić czy kąpać). O pomoc trzeba prosić wielokrotnie i niestety nie zawsze prośba spotyka się z profesjonalną (i życzliwą) reakcją. Co do informacji, że pielęgnacja dziecka przebiega przy rodzicach - tę informację należy włożyć między bajki... Nasz synek był też dokarmiany butelką bez mojej wiedzy (i glukozą...). O zgodę na obecność studentów w trakcie badań nikt nie pyta. Badania bywają więc dość nieprzyjemne (liczne grono przy "publicznej" kontroli w trakcie obchodu). Generalnie w szpitalu brakuje osoby, która mogłaby panować nad całościową i profesjonalną opieką nad pacjentami. Szkoda bo na oddziale spotkałam także fantastyczne i zaangażowane osoby, które "giną" wśród fali marności i obojętności:-( Na oddziale szkoli się przyszłych lekarzy, a więc dobre praktyki w opiece nad pacjentami powinny jasno i wyraźnie stosowane. Myślenie życzeniowe...

Agnieszka
15-01-2016 21:03
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Powyższy opis nijak ma się z tym, co w tym szpitalu rzeczywiście się dzieje. Wenflon zakładany rutynowo bez podania przyczyny. Nie ma czegoś takiego jak omawianie planu porodu - dostałam kartkę z krateczkami do wypełnienia. Jak miałam wątpliwości co do lewatywy to położna powiedziała "niech pani nie wyraża zgody" a gdy przyszedł do mnie lekarz zapytać się dlaczego się nie zgadzam to ta pani się wypierała swoich słów. Mój poród był w terminie, ciąża nie zagrożona. Mimo to zapis KTG był ciągły - musiałam leżeć. Na moje prośby kilka razy mnie odpięto. Masaż jako metoda łagodzenia bólu? Nie w tym szpitalu. Mimo braku wyrażonej zgody na obecność studentów przed samym finałem namawiano mnie do obecności obcych osób. Ochrona krocza się udała za co dziękuję i tutaj nie mam zastrzeżeń. Niestety mój kontakt z dzieckiem po porodzie został przerwany. Położono mi dziecko na chwilę po czym zabrano "bo trzeba zważyć i ocenić apgar". Potem dostałam córeczkę z powrotem ale tylko na 2godz... Z POWODU BRAKU MIEJSC NA ODDZIALE NOWORODKOWYM ZOSTAŁAM ZOSTAWIONA W SALI PORODOWEJ NA NOC A MOJE DZIECKO TRAFIŁO NA ÓW ODDZIAŁ NOWORODKOWY 2 PIĘTRA NIŻEJ POMIMO MOJEGO PROTESTU. Rozdzielono nas. Chciałam karmić piersią od początku. Po moich prośbach z łaską przyniesiono mi dziecko na karmienie około 1 w nocy (poród był 20,40). I tyle. Później zobaczyłam córeczkę dopiero o 11.00!!! Nie wyraziłam zgody na karmienie jej mlekiem modyfikowanym - ale oni i tak ją karmili tym syfem. Matka nie jest uczona pielęgnacji noworodka, pielęgnacja odbywa się bez obecności matki. Personel nie informuje o stanie zdrowia dziecka. Nikt nie uczył karmienia piersią. Zaniedbano moją anemię - doprowadzono u mnie poziom hemoglobiny do 7,4!! Groziła mi transfuzja z winy zaniedbania szpitala. Na oddziale nie ma kogoś takiego jak doradca laktacyjny. Wypis dziecka zawierał rażący błąd. Żywienie skandaliczne. Można umrzeć z głodu - 2 plastry najgorszej jakościowo szynki na 5 kromek.. NIE POLECAM TEGO SZPITALA

ka
27-11-2015 18:55
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Poród wywoływany z powodu przekroczenia terminu porodu o 7 dni. Pierwszego dnia od razu oksytocyną bez sukcesu (sesja trwała od 14.00 do 23.00). Potem dzień przerwy, a wieczorem poród rozpoczął się samoistnie odejściem wód. Od tego momentu 12 godzin porodu ze znieczuleniem ZOP. Malec wymagał nacięcia krocza i skończyło się szyciem drugiego stopnia. Panie położne bardzo doświadczone i fachowe. Ale lepiej pozwolić im działać w ich stylu. Pierwsza faza spokojna, można było sobie wędrować po sali, korzystać z piłki czy prysznica. Od rozp. 2 fazy w związku ze znieczuleniem i podawaniem oksytocyny jest się na leżąco na łóżku (bezdyskusyjnie). Szycie fachowe, ale przez przełożoną (dokonała inspekcji) pierwszej lekarz szyjącej (trzeba było pruć). Nie było kontaktu skóra do skóry ("za zimno"). Ojciec przez dwie godziny szycia mógł trzymać dziecko i je kangurować przez ubranie. Pierwsze bad. w sali noworodków bez asysty, tata został wyproszony. Kontakt z położnymi zależy od ich postaw a nie od standardu szpitalnego. Jedna pani się tobą zajmuje, druga nad tobą ustala, kiedy będzie kawa. Zatem wszystko zależy od składu ekipy, jeśli chodzi komfort i samopoczucie wynikające z „nici porozumienia” z osobami wpatrzonymi w twoje krocze. Potem przebywanie już z dzieckiem w sali dwójce. Dusznej, z połamanym termostatem, zatem bez możliwości regulowania temperatury. Łazienka środkowa na dwa pokoje (nasza została przypisana „na wyłączność” drugiemu pokojowi z powodu jakiejś choroby u jednej Pani). Pielęgniarki od kobiet mniej miłe, niż panie od dzieci. Do tych można było pójść i porozmawiać. Informacji bieżących lekarskich nie dostaje się w ogóle (nie ma z kim pogadać) dopiero w dokumentach z wypisu i rozmowa na wyjście z lekarzem. Obchód w stylu "jak się Pani czuje" i szybki odwrót lekarza. Jeśli chodzi o karmienie to dostaje się tylko porady. Żadnej obserwacji i wsparcia. Fatalne jedzenie, na pewno matkę trzeba dokarmiać, szczególnie „mięsne wkłady obiadowe” były nie do przejścia.

borsukow
06-11-2015 13:52
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

(2) Teraz kwestia druga. Po porodzie nasz mały pojechał na oddział noworodków. Pod drzwiami porodówki czekał niecierpliwy tata i razem z wózkiem i położną pojechał na noworodki. Niestety, kangurowania tam nie przewidują, po prostu nie ma miejsca. Sala noworodkowa nie jest duża, dzieci ciągle wjeżdżają i ogólnie jest tam "ruch w interesie". Tata więc posiedział z małym ile mógł. Mnie synka przywieziono dopiero popołudniu, do tej pory tylko mms-y musiały wystarczyć. Kiedy go przywieźli, przystawili mi do piersi i tak sobie jakiś czas leżeliśmy. Nie pamiętam jak długo. Drugi raz przywieźli go wieczorem na karmienie. Następnego dnia po południu zjechałam na oddział noworodkowy i tam już byłam cały czas z małym. Położne były pomocne, jeśli czegoś się potrzebowało. Raczej na zasadzie - jak się zapytasz to ci pomogą. Ja jakichś specjalnych pytań i problemów nie miałam, więc i kontakty były sporadyczne. Pani od laktacji przychodziła i pomagała, jeśli była taka potrzeba. Ja karmiłam piersią, ale na pierwsze noce brałam też na noc butelkę dla małego, nie było z tym problemów. Tak jak tu już pisały dziewczyny, nie potrzeba swoich podkładów, ubranek dla dziecka, rożków (choć jak my rodziliśmy było tyle dzieci, że im zaczęło brakować i trzeba było donieść swoje :) ), mleko też dają w butelce jak trzeba. Wyszliśmy w 4 dniu po porodzie. Ogólnie jesteśmy zadowoleni z opieki nad mamą i nad dzieckiem. Rana też goi się dobrze, ja dość szybko doszłam do siebie. Jeśli kiedyś czeka mnie kolejna cesarka, to pewnie znowu pojedziemy do Kopernika.

borsukow
06-11-2015 13:51
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

(1) Do momentu, w którym nie wiedziałam, że mam mieć cesarkę byłam nastawiona na szpital Rydygiera lub Żeromskiego, jednak okazało się, że ze względów okulistycznych muszę mieć zabieg. Mój ginekolog prowadzący ciążę pracuje w Koperniku, więc już postanowiliśmy rodzić tam, przynajmniej wiedziałam, kto mnie potnie. :) Co do porodu i pobytu w szpitalu, nie miałam żadnych oczekiwań, wiem, że to szpital, w którym zajmują się "specjalnymi" przypadkami i mają naprawdę duże obłożenie. Ja sama też nie mam jakichś dziwnych wymagań. Chciałam, żeby było dobrze po prostu. A zatem do rzeczy: do szpitala zgłosiłam się dzień przed planowaną cesarką, spędziłam dzień na patologii ciąży, gdzie robili mi niezbędne badania. Miałam dwuosobową salę i było ok. Założyli mi wenflon. Poza tym nic się nie działo. Pielęgniarki czy położne na oddziale (nie odróżniam ich niestety) w porządku. Następnego dnia rano wykąpana i w szpitalnym ubranku zostałam przewieziona na blok porodowy. Z mężem pożegnałam się przed wejściem na blok. Sam zabieg poszedł szybko i sprawnie, na sali radyjko grało, nastroje były dobre. :) 24 września o 10:17 usłyszałam płacz naszego malucha. :) Od momentu zadziałania znieczulenia do wyjęcia młodego minęło może z 10-15 minut. Dziecko zabrali, a mnie zaczęli zszywać. Pod koniec zabiegu przynieśli mi go na chwilę już ubranego i otulonego i położyli przy twarzy na kilka minut. Potem pojechał na oddział noworodkowy. Ja pojechałam na salę pooperacyjną. Na sali pooperacyjnej opieka była bardzo dobra, położne troskliwe i niczego naprawdę nie można zarzucić. Było nas kilka na sali, dostawałyśmy leki przeciwbólowe w zastrzykach i kroplówce.

Ewelina
28-09-2015 15:19
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Witam , rodziłam w tymże szpitalu z 22/23 września 2015r.w 36 tyg ciąży. Przyjechałam z sączeniem wód płodowych o godz 24 . Od razu zostałam podpięta pod ktg , niestety wykazywało zbyt duże tętno u dziecka( zagrożenie zamartwicą wewnątrzmaciczną) i lekarze zdecydowali się o zakończeniu porodu przez cc. Bardzo polecam. Opieka super nad mamą i nad dzieckiem.

sheep
07-09-2015 10:20
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Poród odbył się 01.09.15. Miałam rodzić w narutowiczu, ale dla koniecznej opieki neonatologicznej po porodzie, lekarze z poradni na kopernika zdecydowali, że lepiej rodzić w klinice przez cc. Bałam się, że jeśli nie mam lekarza stamtąd, to mnie oleją i cc zrobią "po macoszemu". Nic z tych rzeczy. Trafiłam na świetne położne, lekarze podczas zabiegu otoczyli mnie troskliwą opieką, a czas dochodzenia do siebie po cesarce- bolesny, ale położne na sali pooperac. podały leki w pompie i kroplówce- było ok. Szpital wyposaża matkę w podkłady, majtki poporod, ubranka, rożki dla dziecka, mleko zastepcze(nie potrzeba własnych butelek!). Opieka neonatologiczna na najwyższym poziomie- badają maluchy z każdej strony. Patologia i polożnictwo - odremontowane :) Nie rodzisz na Kopernika, bo chcesz, tylko wtedy, kiedy musisz. Jestem bardzo wdzięczna lekarzom i położnym, za opiekę, którą roztoczyli nade mną i moim dzieckiem. Dziękuję :)

madzioofka
06-08-2015 07:54
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2014

Bardzo polecam poród w Szpitalu Uniwersyteckim. Fachowa opieka dla mamy i malucha, świetne warunki lokalowe i o dziwo bardzo dobre jedzenie. Co do samego porodu, niestety musiał być indukowany, ponieważ mały nie chciał przyjść na świat i trzeba było go lekko postymulować. Po założeniu żelu i podaniu oksytocyny wszystko trwało ok 3 godziny. Nie miałam okazji skorzystać z zzo, bo akcja porodowa poszła ekspresowo i nie było czasu żeby je podać. Bardzo polecam tę placówkę!

taka pani z Krk
14-07-2015 20:56
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Tarfilam na SOR ginekologiczny na Kopernika gdy w trzecim trymestrze idealnej ciązy przestałam czuć ruchy dziecka. Na Sorze pielęgniarki przywitały mnie absurdalnym tekstem, że czemu tak późno skoro po 3 minutach od ostatniego ruchu dziecko umiera. Mój synek zmarł i miałam wywoływany poród sn. Trudno mi wyobrazić sobie gorsze tortury fizyczne i psychiczne niż poród martwego dziecka, ale jakoś to przeżyłam, m.in dzięki bardzo dobrej opiece na porodówce. Dobrze i empatycznie mnie traktowali, położna była troskliwa a lekarz regularnie zaglądał. Za to na odzdziale perinantologii była masakra. Położyli koło mnie 2 kobiety czekające na cesarkę i przy mnie robili mi KTG. Ja pogrążona w totalnej rozpaczy słyszałam bicie serduszka nawet w tykającym zegarze a oni takie coś mi zafundowali. Psychologa nie było a lekarze nie bardzo się mną interesowali. Na plus za to trzeba im zaliczyć, że wypuścili mnie po kontrolnym USG - dobry wynik był warunkiem wyjścia. Unieknęłam dzięki temu potencjalnych komplikacji. Znam dziewczyny, u których tego nie dopilnowano po łyżeczkowaniu macicy i miały potem problemy. Oczekuję teraz narodzin drugiego dziecka i też wybiorę Kopernika.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!