Opis placówki
A A A

Centrum Medyczne Ujastek Sp. z o. o. Szpital Położniczo-Ginekologiczny Ujastek

Ujastek 3 31-752 Kraków Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 18-10-2017
12 68 55 400
www.ujastek.pl
szpital@ujastek.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Leszek Juszczyk (od 2001), neonatologii – Beata Rzepecka - Węglarz (od 2011), położne oddziałowe: położnictwa – Mariola Tulej (od 2008), neonatologii – : Elżbieta Krzywda (od 2011).

Stopień referencyjności oddziału położniczego – II.
Stopień referencyjności oddziału neonatologicznego – III.

Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi płatną szkołę rodzenia. Osoba kontaktowa: Katarzyna Białek, tel. 600420674, e-mail : szkola@ujastek.pl, www: szkola.ujastek.pl

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dowód osobisty, akt małżeństwa (w przypadku innych nazwisk).
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), badanie moczu  z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C) oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu,  badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta, omówienie planu porodu w przypadku posiadania go przez pacjentkę, omówienie przebiegu porodu - kolejne fazy, czynności adekwatne do etapu porodu, potencjalne zastosowanie procedur inwazyjnych w przypadku odstępstw od przebiegu fizjologicznego porodu - konieczność zastosowania VE, wykonania cięcia cesarskiego w przypadku objawów zagrożenia życia/zdrowia rodzącego się dziecka, konieczność wykonania nacięcia krocza w przypadku zagrożenia niekontrolowanym pęknięciem o rozległości niemożliwej do przewidzenia, konieczność zastosowania kroplówki z OT w przypadku nieskoordynowanej, nieregularnej lub słabnącej np. z powodu zastosowania ZOP cz. skurczowej grożącej infekcją wewnątrzmaciczną lub zamartwicą dziecka, omówienie dostępnych na oddziale metod łagodzenia bólu porodowego i możliwych konsekwencji ich zastosowania.
Szpital deklaruje, że zakładanie wenflonu, badanie KTG, lewatywa i golenie krocza nie są wykonywane.

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest 6 sal jednoosobowych, dostępne dla wszystkich, bez opłat, w miarę dostępności. Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach jednoosobowych: worki sako, piłki, stołki porodowe, materace,  prysznic, wanna.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z lekarzem w izbie przyjęć, z lekarzem w sali porodowej, z położną w izbie przyjęć. Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest co około 120 minut, trwa ok. 30 minut. Badania wewnętrzne wykonywane są mniej więcej co 120 minut.
Rodząca może pić w trakcie porodu przejrzyste płyny.  Rodząca nie może jeść w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS),
- farmakologiczne:  gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą.
Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne na życzenie pacjentki. Pacjentka nie może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym,  w kucki z pomocą osoby towarzyszącej.
W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba towarzysząca. W porodzie może towarzyszyć doula, ale tylko wtedy, gdy rodząca jest sama.
Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin), a także może zostać w oddziale położniczym również na noc.
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna.

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie powyżej 30 minut do 2 godzin. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po około 2 godzinach. W trakcie szycia krocza dziecko w zależności od sytuacji jest lub nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana w kąciku noworodka w pobliżu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki po najwcześniej po 2 godzinach po narodzinach, osoba towarzysząca może być przy tym obecna.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) i  po cięciu cesarskim odbywa się po 5-10 minutach od narodzin.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy na 5 minut. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka odbywa się na prośbę opiekuna.

Po porodzie
W oddziale położniczym są 2 jednoosobowe sale z łazienkami, 24 dwuosobowe sale  łazienkami, jedna trzyosobowa sala z łazienką.
Zdrowe matki zarówno po porodzie fizjologicznym, jak i cesarskim cięciu przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, ale mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale położniczym trwa średnio 2 po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym, 3 dni po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne, badania lekarskie i szczepienia dziecka są wykonywane w obecności opiekuna. Rodzice są uczeni, jak pielęgnować noworodka. Są też informowani o stanie zdrowia dziecka na każdą prośbę.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną w pierwszych 2 godzinach po porodzie. Porad laktacyjnych udzielają położne, doradcy laktacyjni, a także neonatolog.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośba matki oraz ze wskazań medycznych (każdorazowo ustalane przez lekarza neonatologa).
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają się dowolnie, o każdej porze w ciągu dnia i nocy w sali, w której leży matka lub w miejscu przystosowanym do wizyt, poza salami matek.

Opłaty
Szpital nie podał informacji o opłatach.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 116 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
4439 Cesarskie cięcia
 
54.00%
Nacięcia krocza
 
- Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

Aleksandra
11-01-2018 23:41
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Wybralam Ujastek ze wzgledu na to, ze przy porodzie mogly mi towarzyszyc dwie osoby (rodzilam z mezem i doula). Zaplanowalam porod sn, naturalny z elementami hipnozy do porodu, przy uzyciu urzadzenia tens (sprzet wlasny). Mialam oplacona polozna z polecenia (z ktora wczesniej sie spotkalam). Jestem zadowolona z porodu i moge powiedziec, ze milo wspominam. Pozytywne rzeczy to: uszanowanie mojego planu porodu, nie naciskanie przy odmowie zalozenia wenflonu (nie bylo wskazan, musialam podpisac papier o odmowie), dobre sugestie co do naturalnych sposobow usmierzania bolu/ pomogania dziecku wstawic sie w kanal rodny,przyciemnione swiatla podczas rodzenia sie synka, dobranie odpowiedniej pozycji do rodzenia z wzieciem pod uwage duzego rozmiaru glowy dziecka, ochrona krocza, nieprzerwany kontakt skora do skory przez dwie godziny, mile polozne. Negatywne rzeczy: polozna na izbie przyjec nigdy nie spotkala nikogo z zalozonym urzadzeniem tens wiec nie byla przekonana czy rzeczywiscie rodze bo nie wylam z bolu, instrumentalne podejscie lekarzy na obchodach, trzeba spac przy zapalonym swietle, co chwile ktos przychodzi z pytaniami/badaniami itp, jedzenie srednio, trwal remont i pierwszego poranka obudzily mnie wiertarki o 6 rano.

sowa1984
29-12-2017 20:41
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Wybrałam Ujastek pomimo zamieszkania w drugiej części miasta. Po przekroczeniu 41 tyg ciąży zostałam przyjęta na oddział patologii ciąży potem już na położniczy. Na patologii bardzo często byłam badana - spokojna o zdrowie mojego dziecka. Sam poród - było bardzo ciężko, ALE...dziękuję losowi że trafiłam na taką położną jaką trafiłam (Gosia Skwara). Anioł nie kobieta. Gdyby nie ona - na pewno byłoby dużo ciężej. Była przy mnie praktycznie non stop - wychodziła na kilka minut. Słuchałam jej jak na kazaniu - to jest klucz do "udanego" porodu-słuchać położnej. Jeśli kazałaby mi skakać jak kangur-zrobiłabym to. Lekarze również byli fantastyczni. Fachowo udzielali informacji, zawsze informowali co robią. Naprawdę cały poród mimo że los chciał żeby był ciężki fizycznie - maksymalnie złagodzony przez lekarzy i położną. Opieka po porodzie-duży plus. Częste wizyty pielęgniarek, lekarzy. Możliwość otrzymania czegoś przeciwbólowego "na zawołanie". Jedzenie - bardzo smaczne!Sale zadbane. Duża swoboda jeśli chodzi o odwiedziny rodziny. Jedyny minus-poradnia laktacyjna.Niestety nie uzyskałam żadnej informacji, która pomogła mi prawidłowo przystawić dziecko do piersi. Zasugerowano mi, abym dokarmiała dziecko gdyż poleciało na wadze po urodzeniu.Okazało się po powrocie do domu (była u mnie doradczyni laktacyjna), że źle przystawiałam dziecko do piersi. Teraz nie mam żadnego problemu - karmię wyłącznie piersią. W szpitalu powiedziano mi, że nie będę karmić piersią, gdyż dziecko się nie najada moim pokarmem, a i moje sutki są płaskie i nie ma jak ich chwycić. To jest jeden jedyny minus. Polecam! To naprawdę odpowiednie miejsce, ludzie którym można spokojnie zaufać! Zawsze mają dobre słowo dla Ciebie, uśmiechną się i przy tym wszystkim są po prostu bardzo dobrymi specjalistami.

Klaudia
04-12-2017 19:01
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

cd. Sale poporodowe dwuosobowe, można przyczepić się do czystości podłogi w łazience. Jedzenie jak na szpitalne całkiem ok. Jak chodzi o opiekę nad maluszkiem po porodzie to o wszystko trzeba dopytywać, ale uzyska sie informację. Niektórzy lekarze i pielęgniarki sami informują dokładnie co będzie robione, inni nie. Trzeba być po prostu upierdliwym. Pomoc w karmieniu piersią jakaś była jeśli sie poprosiło od pielęgniarek - doradcy laktacyjnego nie widziałam (może dlatego że to był weekend). Generalnie żeby karmić piersią trzeba mieć dużo samozaparcia, zalecają oczywiście dokarmianie mlekiem modyfikowanym jeżeli maluszek spada z wagi, ale to tylko zalecenie. Ja dokarmiłam małego może dwa razy, jak zwymiotował mi po takim dokarmianiu to wtedy zakończyłam definitywnie przygodę z mlekiem modyfikowanym i karmiłam wyłącznie piersią. Zaproponowali mi zresztą nawet test karmienia piersią polegający na ważeniu dziecka przed i po karmieniu. Udało sie utrzymać jednak wagę maluszka i wyjść już w trzeciej dobie. Jest to moje pierwsze dziecko, nie mam doświadczenia wiec dopytywałam o każdą błahostkę (łącznie z wymiocinami dziecka i jak wyczyścić dokładnie pupę ze smółki). Za każdym razem dostawałam potrzebna pomoc w pielęgnacji malucha. Generalnie dużym plusem jest organizacja szpitala, również przy wypisie-szybko i sprawnie. W sumie z wyboru szpitala byłam zadowolona i ponownie podjęłabym taką decyzję.

Klaudia
04-12-2017 18:59
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

W porządku. Rodziłam siłami natury, bez komplikacji. Długo zastanawiałam sie nad wyborem szpitala, ale ostatecznie zadziałałam intuicyjnie. Wieczorem miałam lekkie bóle w podbrzuszu jak przed menstruacją, nic specjalnego, ale mój niepokój wzbudziło krwawienie. Postanowiliśmy sprawdzić to w szpitalu licząc sie z możliwością odesłania do domu ze względu na brak wyraźnych jeszcze skurczy. Około godz. 23 zostałam przyjęta do szpitala i zbadana przez lekarkę - zrobiono usg małemu i okazało sie że mam 3 cm rozwarcia wiec skierowano mnie na porodówkę. Na plus jest bardzo sprawna rejestracja i przyjęcie do szpitala. Dostałam z mężem salę z prysznicem i piłka połączoną z właściwa sala porodową. Do ok. 5 rano rozwijały się u mnie skurcze, na początku zrobiono mi ktg ponad godzinne. Bardzo wdzięczna jestem położnej która prowadziła mój poród (przypadek, nic nie opłacałam). Świadomie zrezygnowałam z zzo, poinformowano mnie o innych technikach łagodzenia bólu. Fachowa opieka, potrafiła mnie ogarnąć, tak że druga faza porodu trwała tylko 20 minut i juz tuliłam synka. Słuchałam wskazówek jak przeć i oddychać i poszło sprawnie. Przy porodzie towarzyszył lekarz, udało się uniknąć nacięcia krocza, jednak pękła lekko pochwa. Lekarz po każdym parciu sprawdzał głowicami ktg czynność dziecka. Ważenie i mierzenie obok matki na sali porodowej. Kontakt skóra do skóry zarówno na sali porodowej i już p porodowej.

Misia3017
29-11-2017 13:00
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Cd .....po tej godzinie 17:00 rzeczywiście znalazły się sale, natomiast do tej godziny musiałam z małym dzieckiem i rodziną siedzieć na przepełnionym korytarzu. Sale na oddziale są niestety bardzo małe i duszne ledwo mieszczą się 2 łóżeczka dla dzieci. Jedzenie jest całkiem dobre.Jeżeli chodzi o opiekę na oddziale nad dzieckiem i matką uważam że jest dobra zawsze mogłam liczyć na wsparcie i poradę doradcy laktacyjnego. Bardzo duży minus za to że na siłę każą dziecku podawać mleko modyfikowane w butelce. Obchód zero konkretów. Pierwszego dnia lekarka do drugiej lekarki "o to ten hipotrofik z małym napięciem mięśniowym" o moim synu i zero słowa do mnie, musiałam sama się dowiadywać o co chodzi. Mój syn ma miał objawy wcześniactwa mimo iż sami wyznaczyli termin CC na 10 dni przed planowym porodem. W tych dniach były dni otwarte i widziałam jak tym ludziom się wciska kit i jak tu jest pięknie i cudownie sama dałam się na to nabrać. Czy zamierzam tu rodzić moje drugie dziecko -raczej nie.

Misia3017
29-11-2017 12:17
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Mam mieszane uczucia odnośnie tego szpitala. Swoje pierwsze dziecko urodziłam poprzez planowe cesarskie cięcie ( z przyczyn medycznych nie mających wpływu na dziecko) w maju tego roku. Do szpitala musiałam zgłosić się po 8:00 rano przy czym nie mogłam jeść od 15:00 poprzedniego dnia. To co się działo tego dnia na oddziale to był jakiś horror. Kazano mi czekać na swoją kolej na korytarzu, nie chciało mi udzielać żadnych informacji kiedy będzie moja kolej. Byłam głodna i wycieńczona z łaski o 15:00 wzięto mnie na salę przed operacyjną. Jak tam grzecznie spytałam o której mniej więcej będę miała cięcie to opryskliwa pielęgniarka odpowiedziała że przecież oni tutaj nie malują sobie paznokci tylko pracują. Świetny początek cudownego przeżycia jakim jest narodziny dziecka. W międzyczasie słuchałam narzekania lekarzy dzisiaj to jakaś masakra, 15 cesarek że oni już mają tego dosyć i i że to się w końcu skończy jakąś tragedią. No myślę sobie super! Wzięto mnie dopiero po 19:00. Miałam przy sobie telefon który wzięto na salę operacyjną, coś dla mnie trochę dziwne, bo jednak to jest operacja i warunki powinny być sterylne. Zabieg, mimo dziwnych komentarzy lekarzy między sobą, OK totalnie bezbolesny, zobaczyłam dzieciaka, pocałowałam go, po czym go zabrano. Jak się okazało nie ma dla mnie miejsca jak i 4 innych matek po cesarce na oddziale, dlatego umieszczono nas na jakiejś sali pooperacyjnej na której nie mógł ani nikt nas odwiedzić ani nawet nie mogło być do nas dowiezione dziecko. Noc OK, panie pielęgniarki bardzo dbały o to żebyśmy nie cierpiały każdy znieczulenie miał na żądanie. Nad ranem pionizacja nawet nie było źle. Schody zaczęły się kiedy zapytałam się pielęgniarki kiedy zostaniemy przeniesione na oddział. Powiedziano nam że nie ma sal i być może będziemy To musiały zostać na jeszcze jedną noc bez dzieci, bez odwiedzin bliskich. Oszalałe hormony wzięły górę jak przyszedł ordynator to tak mu wygarnęłam, że nagle sale się znalazły dla nas ale dopiero po 17:00

Gabi
09-11-2017 00:54
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Polecam wszystkim. Ujastek maksymalnie ułatwia i obniża traumę tego wydarzenia, jakim jest poród. Świetni lekarze ginekolodzy, z doświadczeniem, dzięki nim niełatwy i indukowany poród odbył się bez ryzyka dla mnie i dziecka: świetna praca lek. med. Anny Pyry-Czernik i lek. med. Marka Kowalskiego. Bardzo wdzięczna jestem znieczulającemu mnie dr n. med. Krzysztofowi Zającowi. Do tego położna anioł Maria Juszczak (to była osoba z przydziału, bo nie opłacałam swojej położnej). Warunki (zwłaszcza indywidualne sale porodowe i poporodowe) wręcz luksusowe - za takie sale w innych szpitalach pobierane są dodatkowe opłaty. po porodzie opieka położnych, pielęgniarek, nade mną i dzieckiem (zwłaszcza świetny pediatra lek. Łukasz Tomczyk) - czułam się cały czas pod doskonałą opieką - do tego traktowana z uwagą, pełną kulturą, w trudnych momentach z humorem, a cały czas z ludzkim ciepłem. Jeśli jeszcze kiedyś zdecyduję się na dziecko, to tylko na poród na Ujastku.

Anna
31-10-2017 11:50
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Nie polecam. Szpital mocno przereklamowany. Skutek - masa pacjentek i nie wystarczające moce przerobowe i lokalowe. Niestety na Dniach Otwartych wszystko wygląda pięknie i wszyscy są przyjaźni i obiecują pomoc przy każdej potrzebie. W rzeczywistości wygląda to tak, że pacjentka czuje się jak w fabryce, z której szybko musi zostać wypisana razem z dzieckiem po to by zwolnić łóżko dla kogoś innego. Pomijam fakt, że po porodzie nie było dla mnie (i innych pacjentek) miejsca na Oddziale Ginekologiczno-Położniczym więc położono mnie wraz z innymi na Patologii Ciąży. W szpitalu jest czysto i jest naprawdę dobre jedzenie. Obchód trwa kilka minut i ogranicza się do pytania-stwierdzenia czy wszystko jest dobrze. Leżałam w szpitalu 3 dni, podczas których zetknęłam się z dwoma położnymi-pielęgniarkami, które wykazywały jakiekolwiek zainteresowanie i które można było o coś zapytać. O doradcę laktacyjnego nie mogłam się doprosić przez 2 dni. Nie miałam pokarmu, dziecko nie umiało chwytać piersi ja nie wiedziałam od czego zacząć. Dziecku podano mleko modyfikowane i uznano, że taki sposób karmienia jest prawidłowy, bo szybko przytyje i szybko wyjdziemy ze szpitala. Drodzy menadżerowie Szpitala: Taka instytucja to nie tylko piękne foldery reklamowe, telewizory plazmowe w pokojach (które nie działają) i słowne frazesy o nowoczesnym szpitalu. Gdzieś w tym wszystkim chodzi o matkę i dziecko.

Pierwszy poród - trauma
29-10-2017 10:55
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Nie polecam, zwłaszcza na pierwszy poród oraz jeśli ktoś zamierza karmić piersią. Plan porodu nie był respektowany, nie byłam również informowana o przyczynach odstępstw. Lekarz zamiast dzień dobry przywitał nas stwierdzeniem, że w latach 50-tych kobiety wiedziały, że poród ma boleć. Po porodzie siłami natury dziecko nie było przystawione do piersi. Ponieważ szpital miał duże obłożenie przez pierwsze (kluczowe!) godziny nie było dla mnie miejsca na sali poporodowej, dziecko widziałam po samym porodzie chwilę, a potem tylko przez 5 minut na sali noworodków, nie pozwolono mi go zabrać, żeby przystawić do piersi. W tym czasie dziecko zostało bez mojej zgody dokarmione butelką z mlekiem modyfikowanym. Większość położnych namawia wprost do karmienia butelką, tylko nieliczne pomagały przystawić dziecko do piersi, doradcy laktacyjnego nie widziałam nawet. Koniec końców znalazło się dla mnie miejsca w sali 4-osobowej. Generalnie masówka, człowiek czuje się jak w kiepsko działającej fabryce. Pozytywne strony: jest czysto, jedzenie jest całkiem smaczne (no ale nie to moim zdaniem jest najważniejsze w czasie porodu), profesjonalny oddział patologii ciąży (na którym leżałam 3 razy), niektórzy lekarze oraz położne i pielęgniarki (ale trzeba mieć szczęście, żeby trafić na ich zmianę).

aniam
26-10-2017 12:21
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Niestety jako kobieta rodząca pierwsze dziecko w tym szpitalu muszę potwierdzić wszystkie negatywne opinie na jego temat:-( Obsługa na porodówce tragiczna, po 15 minutach parcia położna i lekarz głośno wyrażali zniecierpliwienie - co tak długo? Ile jeszcze? Nikt Cię o niczym nie informuje, położna przychodziła co 3 godziny na chwilę, a lekarza zobaczyłam pierwszy raz po 9 godzinach i to nie jest żart. Niby jest ZZO, ale doprosić się nie było łatwo. Oszczędzają jak mogą a stwierdzenie, że lekarz przyjdzie za chwilę może oznaczać godzinkę... Pełną bólu i stresu. Po porodzie też nie wiele lepiej. Obchód to jakiś żart, traktują człowieka przedmiotowo. Nikt o niczym nie informuje, jeszcze tylko fukną na Ciebie jak zadasz pytanie. Jeśli komuś nie przeszkadza, że będzie traktowany jak śmieć, a lekarz z obchodem wejdzie do sali na 2 min każe zdjąć majtki i wyjdzie to jak najbardziej polecam. O głośnych komentarzach nt innych pacjentów nie wspominając... Może są tam jakieś fajne położne czy lekarze, ale ja przez 3 dni nie trafiłam na ani jedną taką osobę. Jedynie Panie sprzątające był miłe i bez problemu sprzątały kiedy się poprosiło, zwłaszcza, że w pierwszej dobie ciężko było dojść do łazienki nie brudząc podłogi. Następnym razem prędzej urodzę w domu niż pojadę do tej rzeźni.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!