Opis placówki
A A A

Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej. Szpital na Siemiradzkiego im. R. Czerwiakowskiego

Siemiradzkiego 1 31-137 Kraków Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 18-05-2017
12 634 22 22
www.siemiradzki.pl
sekretariat@siemiradzki.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Antoni Marcinek (od 2003), neonatologii – Gabriela Ziomek,  Krystyna Choroniewska (od 2016), położne oddziałowe: położnictwa – Małgorzata Policht,  Janina Pląder (od 2015), neonatologii – Danuta Kordas (od 2003).

Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – II

Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi płatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Magdalena Potoczek, tel.: 12 423 36 66, szkola.rodzenia@siemiradzki.pl, www.rodzic.pl

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem. Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dokument tożsamości, dokument, skierowanie do szpitala, plan porodu, dodatkowe dokumenty w przypadku planowego cięcia cesarskiego - zaświadczenie lekarskie ( wskazanie ) do cięcia lekarskiego.  Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu  z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły, posiew GBS, badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C), badanie układu krzepnięcia, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia, tętna i , temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta, mierzenie miednicy kostnej.
- w zależności od decyzji personelu: zakładanie wenflonu, badanie KTG, lewatywa, golenie krocza.

Warunki i wyposażenie
W oddziale porodowym jest trakt porodowy z 3 stanowiskami podzielony na boksy oraz  3 sale jednoosobowe, dostępne dla wszystkich, za opłatą. Do dyspozycji rodzących są dostępne na trakcie porodowym: worki sako, piłki,  stołki porodowe, materace,  prysznic. W salach jednoosobowych: worki sako, drabinki, piłki,  stołki porodowe, materace,  prysznic/wanna.

Poród
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej.  Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest przez cały okres porodu ponieważ pacjentka leży na łóżku porodowym. Badania wewnętrzne wykonywane są co 2 godziny.
Rodząca może pić w trakcie porodu wodę, herbatę oraz może jeść.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, piłka, muzykoterapia, aromaterapia.
- farmakologiczne: gaz wziewny, petydyna, znieczulenie zewnątrzoponowe, inne.
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to parcie na plecach na łóżku porodowym, na boku na łóżku porodowym.
W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej nie może towarzyszyć więcej niż jedna osoba bliska, ale kobiecie i jej partnerowi może towarzyszyć doula. Osoba towarzysząca może przebywać na trakcie porodowym, o ile pozostałe rodzące wyrażą zgodę. Osoba bliska może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin) lub może zostać w oddziale położniczym również na noc.
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca nie może być obecna. 

Kontakt z dzieckiem
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie przez 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się po 20-30 minutach. W trakcie szycia krocza dziecko nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba bliska może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie. Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa. Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się w kąciku noworodka, po 2 godzinach od narodzin,  osoba towarzysząca może być przy tym obecna.  Badanie noworodka po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się  po 2 godzinach, a po cięciu cesarskim kiedy zechcą rodzice. Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia wraca na pierś mamy do 10 minut, następnie zostaje przewieziony na oddział noworodkowy, i może być “kangurowany” przez osobę bliską. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
Pierwsza kąpiel noworodka zawsze w pierwszej dobie życia.

Po porodzie
W oddziale poporodowym są: 1  jednoosobowa sala z łazienką, 5 dwuosobowych sal z łazienkami, 1 dwuosobowa sala bez łazienek, 1 trzyosobowa sala z łazienkami, 1 sala więcej niż trzyosobowa z łazienką i 3 sale więcej niż trzyosobowe bez łazienek.
Matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę. Matki po cesarskim cięciu mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt na oddziale porodowym trwa średnio 3 dni po porodzie drogami natury, 5 dni po porodzie zabiegowym, 4 dni po cięciu cesarskim.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności matki. Każdy opiekun jest uczony, jak pielęgnować noworodka. Rodzice najczęściej są informowani o stanie zdrowia dziecka w czasie obchodu. Jedno z rodziców zawsze jest obecne w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na prośbę. Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni.  Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym na prośbę matki, ze wskazań medycznych  lub też z przyczyny znacznego ubytku wagi noworodka, poniżej 10 % wagi urodzeniowej - wskazanie lekarza, a także gdy matka ma uszkodzone brodawki. Stan zdrowia matki uniemożliwiający karmienie, zaburzenia procesu laktacji. Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem.
Odwiedziny odbywają w sali, w której leży matka, sugerowane godziny odwiedzin 12.30 - 19.30.

Opłaty
Opłata za indywidualna opieka położnej w wysokości 900 zł
Opłata za sala porodowa o podwyższonym standardzie w wysokości 150 zł
Opłata za sala poporodowa o podwyższonym standardzie w wysokości 350 zł. doba, po 3 dobie 175 zł doba.

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 99 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
1817 Cesarskie cięcia
 
30.00%
Nacięcia krocza
 
46.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

AlaR
16-01-2018 21:38
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2016

Plusy: Dobre jedzenie. Raczej czysto. Lekarze b. profesjonalni w sytuacjach ekstremalnych. Minusy: Położna zamiast na poważnie odczytać zły wynik z ktg, ciągle miała bezpodstawne pretensje, że to ja się ruszam. -- Po wybudzeniu się po nagłym porodzie cesarskim, gdzie byłam całkowicie uśpiona, nie wiedziałam nic, co się stało z dzieckiem itp. Z tych nerwów i pewnie pod wpływem hormonów się rozpłakałam. Akurat do sali pooperacyjnej weszła słynna p. Olimpia. Poprosiłam, czy może podać mi ręcznik papierowy lub chusteczkę, sama naprawdę nie mogłam się poruszyć. Usłyszałam, że nie, bo będę dalej beczeć. -- Z powodu mojego stanu dziecko dostałam po 36 godzinach od porodu, tata zobaczył go jeszcze później. Akurat gdy pierwszy raz wziął go na ręce usłyszał od pielęgniarki z oddziału, że biorąc go na ręce rozpuści dziecko i mały się przyzwyczai i potem nie damy sobie rady. -- Ogólnie o tym co faktycznie zaszło w chwili porodu i co zostało stwierdzone dowiedziałam się dopiero z dokumentów przy wypisie, lekarze woleli mówić o wielkim szczęściu, wygraniu losu na loterii i ogólnie że lepiej nie przejmować się tym po fakcie, skoro już wszystko jest dobrze. -- Mam bardzo mieszane uczucia, czy chciałabym tam trafić z drugim dzieckiem.

wera
09-01-2018 14:38
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

W moim przypadku nic nie poszło zgodnie z planem, poród był długi (3 dni skurczy), było za późno na znieczulenie, musieliśmy posiłkować się oksytocyną, bo poród "stanął", dziecko niekorzystnie ułożone (twarzą do góry), więc konieczne było nacięcie krocza, dostałam uczulenia na szwy. Mimo trudnych okoliczności, a może wręcz z uwagi na nie, bardzo pozytywnie oceniam przebieg porodu i pobyt w szpitalu. Plusy: - Cały czas czułam się bezpiecznie, tj. że jestem pod dobrą, profesjonalną i życzliwą opieką. - Szpital respektuje standardy okołoporowodwe, np. miałam możliwość poruszania się i zmian pozycji w trakcie porodu, mój mąż był obecny na sali tak długo jak sobie tego życzyliśmy, 2h kontakt skóra do skóry, pytano o zgodę na kąpiel i szczepienia. - Córka była przez cały czas przy mnie od momentu porodu. - Świetnie wsparcie w zakresie karmienia piersią i opieki nad noworodkiem. - Zaangażowany personel, legendarna pani Maria od laktacji przyszła do mnie 1,5h po zakończeniu swojej zmiany, bo nie zdążyła wcześniej. - Restrykcyjne zasady odwiedzin (1 osoba przy łóżku w wyznaczonych godzinach). Przy kilku osobach na sali odwiedziny potrafią być uciążliwe, więc to duży plus. - Ja miałam wykupioną usługę indywidualnej opieki położnej (p. Jola Franczak, polecam), ale dwie koleżanki z sali rodziły bez opłat z położnymi, które akurat były na dyżurze i bardzo pozytywnie się o nich wypowiadały. - Dobre jedzenie, można się najeść. Minusy: - Duże obłożenie, w salach były dostawiane łóżka i personel miał trudności z nadążeniem z konsultacjami. Być może występują braki kadrowe, a może był to okres "wyżu". Zaangażowanie za to wzorowe. - Dość dużo biurokracji, papierków do podpisania w momencie kiedy ciężko się myśli ;) Zapewnie nie zależy to jednak od szpitala tylko jest standardem. - Wyspałam się dopiero w domu, płączące na zmianę noworodki skutecznie uniemożliwiały sen ;) Następnym razem zdecyduję się z tego względu na wykupienie sali 1 os.

kiki
08-01-2018 13:10
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Zdecydowania polecam ten szpital. Dostałam skierowanie do szpitala 5 dni przed przewidywanym terminem porodu ze względu na cukrzycę ciążową. Pierwszego dnia miałam robione testy z oksytocyną, a następnie założony balonik. Następnego dnia rano zostałam przeniesiona na sale porodową, dokładnie tą którą prezentowali na dniach otwartych, więc standard był wysoki. Niestety przed ciągły zapis KTG musiałam leżeć przez cały czas na lewym boku i nie mogłam korzystać z piłek i innych sprzętów, ale wszystko przebiegło w miarę szybko i sprawnie. Opiekowała się mną pani Olimpia i nie mam żadnych zastrzeżeń- od razu widać, że jest ona bardzo kompetentna i kompleksowo potrafiła się wszystkim zająć podczas porodu. Po porodzie dziecko zostało położone mi na brzuszku na dwie godziny, a następnie jeszcze na sali porodowej przystawione do piersi. Później trafiłam do świetnej dwuosobowej sali z własną łazienką, stolikiem, lodówką i czajnikiem. Z opieka poporodowej jestem bardzo zadowolona, wszyscy byli bardzo pomocni, ale równocześnie nie nachalni- często ktoś zaglądał (nawet w nocy) i dopytywał czy wszystko w porządku. Dodatkowo zawsze można było podejść do dyżurki albo zadzwonić dzwonkiem, w razie problemów. Na plus oceniam również fakt, że gdy zabierali dziecko na jakiekolwiek badania, to zawsze mnie o tym szczegółowo informowali i pytali o zgodę.

Agnieszka
29-12-2017 16:31
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Dodatkowo zalecane jest aby wypróżnić się po porodzie do 48h (zastanawiam się czy jeśli się nie uda to przyjdzie blondynka i zaserwuje szybką lewatywę). Jest to nieco utrudnione ponieważ w toalecie oddziałowej, w sąsiedniej kabinie może wypróżniać się także mąż, dziadek lub brat innej położnicy. To że odwiedzający nie umieją się zachować nie powinno być problemem pacjentów. Jak Państwo widzicie, nie mam zastrzeżeń do kompetencji personelu lub procedur tylko do kwestii fundamentalnych takich jak czystość, zachowanie, poczucie bezpieczeństwa, zrozumienie.

Agnieszka
29-12-2017 11:44
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2015

Poród to była rzeźnia. Na dniu otwartym chwalono się porodówką wyremontowaną. Ja trafiłam do ubojni. Rozklekotane łóżko, brak kabiny prysznicowej, zapleśniały silikon, urwana słuchawka prysznicowa. Wcześniej trafiłam do jakiegoś brudownika gdzie pani położna zrobiła mi lewatywę, wstrzyknęła mi całą zawartość butli w 2 sekundy. Myślałam już wtedy że umrę z bólu bo to traktowanie jak zwierzęcia spowodowało takie skurcze że widziałam wszystkie gwiazdy a to dopiero był początek. Potem zabroniła oprzeć się na piłce (może to dobrze bo od tego brudu mogłabym dostać zakażenia). Znieczulenie miałam podawane siedząc na łóżko mając nogi oparte NA KOSZU na ŚMIECI bo nie było taboretu. Po rozwiązaniu, szycie krocza bez znieczulenia, przez młodą ginekolożkę prowadzącą rozmowę ze swoim kolegą o jakichś prywatnych sprawach który dowcipkował i nie zwracał uwagi na to że wyję z bólu. Zgroza. Zagadana szczypnęła mnie nożyczkami do nitki i oprócz szwów miałam wielkiego bolesnego siniaka. Wody odeszły mi w domu i do momentu lewatywy w tym ciemnym obleśnym pomieszczeniu wszystko było ok. Nawet ból. Ten szpital to dobra scenografia do horroru, nic więcej. Później rodziłam jeszcze na Ujastku i tam doświadczyłam normalności. Od lewatywy po szycie po porodzie. Bez porównania. Wstyd Panie Marcinek, jeździ Pan na kongresy, wszystko ę ą, a Pana rodzące po pobycie i porodzie są wrakami człowieka. Z własnej kieszeni mógł Pan tą masakrę zwaną porodówką doprowadzić do stanu używalności. Położne ciepłe i przyjazne (oprócz tej blondynki z włosami za ucho od lewatywy) zwłaszcza Pani Olimpia. Lekarze neonatolodzy też super. Jak dojrzeję i znajdę czas to opowiem o tym co mi się przytrafiło w Siemiradzkim we wszystkich możliwych mediach żeby uświadomić kobiety że naturalne rodzenie w tym szpitalu to gwarantowana trauma. Urodziłam już 2 dziecko ale po tym co mi się przytrafiło nie potrafię się otrząsnąć. Sale wyremontowane i prywatne z łazienkami to mit. Chyba tylko znajomi dr Marcinka tam mogą leżeć.

czarnulka862
05-12-2017 22:45
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Warunki na porodówce są fatalne, brak zainteresowania ze strony lekarzy, brak narzędzi sterylnych i brak wózeczków dla dziecka po urodzeniu.Nie polecam tego szpitala.

GMagdalena
28-11-2017 15:59
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Do szpitala trafiłam w drugiej fazie porodu na miesiąc przed planowanym terminem. W związku z położeniem miednicowym dziecka w ekspresowym tempie zabrano mnie na salę operacyjną i przeprowadzono cesarskie cięcie.Córka urodziła się zdrowa, a ja już po kilku dniach całkowicie doszłam do siebie. Jestem bardzo zadowolona z szybkiego i profesjonalnego działania lekarzy, którzy byli w stanie zająć się mną i moją córką w tak nagłej sytuacji. Po porodzie spędziłyśmy z córką w szpitalu 10 dni. Opieka całego personelu. Wszyscy bardzo pomocni i przede wszystkim mili. Na szczególną uwagę zasługuje opieka pań położnych oraz pani dr Ziomek na oddziale noworodkowym, na którym moja córeczka jako wcześniak spędziła prawie cały pobyt w szpitalu. Wiedziałam, że jest pod bardzo dobrą opieką, została porządnie przebadana. Dodatkowo panie z oddziału noworodkowego nauczyły mnie karmić piersią .Paniom z oddziału noworodkowego jestem szczególnie wdzięczna za opiekę nad moją córką oraz pomoc w karmieniu. Mimo, że początkowo córka leżała w inkubatorze, mogłam o każdej porze dnia i nocy przychodzić ją karmić, dostawiać do piersi i przewijać. Po wyjęciu z inkubatora mogłam ją o każdej porze odwiedzać i nikt nie liczył mi czasu, który spędzałam z córeczką na rękach. To samo dotyczyło mojego męża, który również przychodził przewijać i kangurować. Mimo, że nasz pobyt w szpitalu był dosyć długi to brakuje mi słów, żeby opisać jak bardzo jestem wdzięczna za wspaniałą opiekę nad moją córką oraz jak bardzo jestem zadowolona z opieki dotyczącej mnie samej. Dodatkowo należy wspomnieć, że na oddziale położniczym panują bardzo dobre, kameralne warunki lokalowe, dobre jedzenie i bardzo sympatyczny personel. Rodziłam bez własnej położnej ani innej wykupionej płatnej usługi. Zdecydowanie wybrałabym ten szpital po raz drugi.

kasia_k
16-11-2017 15:25
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Szpital wybrałam zachęcona opiniami innych i jestem skłonna polecać go dalej lub wybrać go w przyszłości ponownie. Mój poród był trudny, spędziłam w szpitalu prawie tydzień - poród indukowano ponad tydzień po terminie, a finalnie zakończył się cesarką. Jestem ogromnie wdzięczna dr Ossowskiemu za podjęcie decyzji o cc w odpowiednim czasie i bardzo dobrze oceniam opiekę na etapie indukcji oraz porodu, miałam styczność z wieloma lekarzami i położnymi i przepływ informacji między nimi był bardzo dobry, a ja informowana o wszystkim na bieżąco. Jeśli chodzi o opiekę po porodzie, to gdyby nie mój mąż nikt nie przekazałby mi żadnych informacji o stanie dziecka po cc, w ciągu kolejnej doby kiedy dochodziłam do siebie po porodzie widziałam dziecko dwa razy, także bez żadnych informacji co do jego stanu. Jeśli chodzi o opiekę po porodzie to pozytywnie oceniam pediatrów. Opieka laktacyjna natomiast mam wrażenie, że istnieje tylko teoretycznie. Odniosłam wrażenie, że mój problem z brakiem pokarmu był lekceważony, a doradca laktacyjny pojawił się dopiero w dniu wypisu - moim zdaniem personel powinien wcześniej monitorować jak pacjenci radzą sobie z karmieniem, tym bardziej jeśli zgłaszają problemy. Podsumowując, jestem bardzo zadowolona, zwłaszcza z opieki na pierwszym etapie, do momentu narodzin dziecka.

Effi_Briest
11-11-2017 10:08
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Był to mój pierwszy poród, do którego byłam dobrze przygotowana i pozytywnie nastawiona. Urodziłam naturalnie i bez żadnych komplikacji. Wielkim plusem szpitala jest na pewno możliwość rodzenia w prywatnej sali z łazienką (niestety, nie jest to opcja darmowa) oraz dostępność znieczulenia i wspaniała opieka anestezjologa, dr Langiego. Wady - medykalizacja porodu - bardzo częste leżenie pod ktg mimo braku niepokojących objawów, nieustanne sprawdzanie rozwarcia przez niedelikatnych lekarzy, presja czasu (zmęczenie kadry, zwolnienie płatnej sali). Pęcherz płodowy pękł podczas kolejnego niepotrzebnego badania rozwarcia szyjki. Z opieki opłaconej położnej nie byłam zadowolona - wypełniała dokumentację medyczną, podczas gdy ja parłam. Prawdopodobnie nie opowiadało jej, że chcę przeć w pozycji klęczącej oraz oddychać na własny, wcześniej przećwiczony sposób. Dodam, że bez jej pomocy urodziłam w pół godziny. Co ważne - nie zostałam nacięta, jednak szycie pęknięć odbywa się "na żywca" i jest bolesne. Wydaje się, że szpital robi tutaj oszczędności. Ze szpitala wyszłam z dzieckiem w trzeciej dobie, opieka poporodowa bardzo dobra, poza laktacyjną. Jedyna doradczyni laktacyjna na oddziale minęła się z powołaniem (czego sama nie kryje na zajęciach szkoły rodzenia), wykonuje swoje obowiązki niechętnie i źle. Polecam wspaniałą poradnię laktacyjną w Szpitalu Żeromskiego i złotą położną, panią Marię Kaletę. Ona uratowała moje karmienie.

edit37
01-11-2017 18:16
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2017

Bardzo polecam ten szpital. Opieka od pierwszej minuty do ostatniego dnia wyjścia wzorowa. Przyjęcie błyskawiczne ze względu na zaawansowany postęp porodu. Sale porodowe piękne (płatne), ciepłe przyjazne z wystrojem jak w domu. Położna anioł: cierpliwa, sympatyczna bardzo pomocna (niestety ze względu na mój stan w jakim trafiłam na salę porodową nawet nie wiem jak miała na imię). Pani doktor i anestezjolog pomocne. Odmówiono mi znieczulenia ze względu na tatuaż w okolicy lędźwiowej ale proponowano inne sposoby znieczulenia i pomocy. Ogólnie mój poród to był koszmar z bezustannymi skurczami co dwie minuty i ogromnym bólem przez kilka godzin ale dzięki personelowi było mi go lżej znieść.Dziecko po porodzie zostawione z mamą na dwie godziny. Sale poporodowe (niepłatne) duże przestronne (moja 4 osobowa) ale naprawdę absolutnie nie ma na co narzekać. Łazienka wspólna dla sal na korytarzu ale bardzo zadbana -minusem dwie kabiny prysznicowe w jednym pomieszczeniu przez co bywa, że myjemy się z inną osobą. Opieka nad noworodkiem wzorowa. Opieka laktacyjna bardzo dobra, położne pomocne w karmieniu piersią.Mama informowana o wszystkim co się tyczy dziecka, pytana o zdanie jeśli chodzi o zabiegi. Szpital bardzo zadbany i czysty. Ogólnie począwszy od położnych na sali porodowej, położnych na salach poporodowych, lekarzy opiekujących się mamą i dzieckiem -wszystko z mojego punktu widzenia bez zarzutu. Nie miałam opłaconej położnej, płaciłam tylko za salę do porodu bo taką wybrałam, nie miałam opłaconej opieki lekarskiej ani sali poporodowej-trafiłam z "ulicy" a byłam potraktowana z ciepłem, sympatią, empatią i zapewniono mi i mojemu dziecku bardzo dobrą opiekę. Bardzo polecam poród w tym szpitalu. Polecam również w razie kłopotów z karmieniem po wyjściu ze szpitala poradnię laktacyjną i pracujące w niej dwie bardzo ciepłe i pomocne Marie.

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!