Opis placówki
A A A

Szpital Miejski w Zabrzu Sp. z o.o. Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Centrum Zdrowia Kobiety i Dziecka im. prof. Wojciecha Starzewskiego

Zamkowa 4 41-803 Zabrze Pokaż na mapie Ostatnia aktualizacja: 29-08-2017
32 277 63 00
www.szpitalzabrze.pl
sekretariat@szpitalzabrze.pl


Opis opracowany na podstawie danych pozyskanych od szpitala w trybie dostępu do informacji publicznej w roku 2016, statystyki medyczne za rok 2015.

Ordynatorzy: położnictwa – Jerzy Sikora (od 2015), neonatologii – Stanisław Pająk (od 2014), położne oddziałowe: blok porodowy- Karolina Raczak-Moroń (od 2014); położnictwo - Julia Winiarska (od 2014); izba przyjęć Alicja Perczak (od 2014); patologia ciąży - Elżbieta Paleta (od 2014), neonatologii – Katarzyna Strzałkowska (2014).
Stopień referencyjności oddziału położniczego i neonatologicznego – II.
Szkoła Rodzenia
Szpital prowadzi bezpłatną szkołę rodzenia. Kontakt do szkoły rodzenia: Weronika Filip, tel. 783-918-101, e-mail: wfilip@szpitalzabrze.pl; www.szpitalzabrze.pl (zakladka CENTRUM EDUKACJI OKOŁOPORODOWEJ).

Izba Przyjęć
Można obejrzeć oddział położniczy przed porodem.
Dokumenty wymagane przy przyjęciu do szpitala: karta ciąży, dowód osobisty.
Wyniki badań wymagane przy przyjęciu do szpitala: grupa krwi i Rh z przeciwciałami odpornościowymi (oryginał), morfologia i badanie moczu  z ostatnich 6 tygodni, antygen HBs - HBS Ag - badanie w kierunku WZW B - w ciąży, OWA, WR - odczyn Wassermanna - badanie w kierunku kiły posiew GBS; badanie na nosicielstwo wirusa HIV, przeciwciała anty-HC (badanie w kierunku WZW C), badanie układu krzepnięcia, wszystkie wyniki badań usg wykonane w obecnej ciąży oraz zaświadczenia od innych lekarzy specjalistów jeśli były przeprowadzane konsultacje np. od okulisty lub kardiologa, dodatkowe badania w przypadku planowego cięcia cesarskiego.
Plan porodu jest dołączony do dokumentacji medycznej.
Czynności wykonywane w izbie przyjęć u pacjentek przyjmowanych do porodu:
- u wszystkich pacjentek: zbieranie wywiadu, badanie ogólne (tj. pomiar ciśnienia tętna i  temperatury, ważenie), badanie wewnętrzne, badanie USG, zaznajomienie pacjentki z prawami pacjenta;
- w zależności od decyzji personelu: badanie KTG
- w ogóle nie wykonujemy: zakładanie wenflonu, lewatywa, golenie krocza.

Warunki i wyposażenie 
W oddziale porodowym są  3 sale jednoosobowe, dostępna dla wszystkich, bez opłat.
Do dyspozycji rodzących są dostępne we wszystkich salach jednoosobowych: worki sako, piłki, materace, prysznic, w niektórych salach jest wanna.

Poród 
Plan porodu omawiany jest zawsze z położną w sali porodowej.
Zapis KTG w porodzie niskiego ryzyka prowadzony jest raz na jakiś czas, trwa ok. 30 minut. Nie podano jak często wykonywane są badania wewnętrzne.
Rodząca może jeść i pić wodę niegazowaną w trakcie porodu.
Dostępne sposoby łagodzenia bólu:
- niefarmakologiczne: masaż, praca z oddechem, ciepły okład, zimny okład, kąpiel/prysznic, przezskórna stymulacja elektryczna (TENS), inne (akupresura, muzykoterapia, aromaterapia);
- farmakologiczne: gaz wziewny, znieczulenie zewnątrzoponowe, inne (leki rozkurczowe, przeciwbólowe).
Wszystkie metody łagodzenia bólu są omawiane z rodzącą. Znieczulenie dolędźwiowe jest dostępne. Pacjentka może poruszać się ze znieczuleniem.
Parcie:
Najczęściej stosowane pozycje w czasie II okresu porodu to w kucki z pomocą osoby towarzyszącej, w pozycji siedzącej.
W szpitalu jest możliwy poród w wodzie (zakończony urodzeniem dziecka do wody).
Rodząca jest zawsze informowana o stosowanych podczas porodu środkach, badaniach i zabiegach.

Poród z osobą towarzyszącą
Osoba towarzysząca może przebywać z kobietą przez cały czas trwania porodu. Rodzącej może towarzyszyć więcej niż jedna osoba towarzysząca, także doula (może towarzyszyć zarówno rodzącej, jak i jej partnerowi).
Osoba towarzysząca może zostać przez 2 godziny po porodzie, w oddziale położniczym (w godzinach odwiedzin), może zostać w oddziale położniczym również na noc.
W trakcie planowego cesarskiego cięcia osoba towarzysząca może być obecna po ukończeniu specjalnego szkolenia dotyczącego m.in zachowania na bloku operacyjnym.

Kontakt z dzieckiem 
Po porodzie zdrowy noworodek kładziony jest matce na piersi i pozostaje z nią w nieprzerwanym kontakcie minimum 2 godziny. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po porodzie drogami natury odbywa się nie później niż po 2 godzinach od porodu. W trakcie szycia krocza dziecko prawie nigdy nie jest zabierane od matki. Osoba towarzysząca może przeciąć pępowinę, jeśli wyrazi takie życzenie.
Ocena w skali Apgar po porodzie fizjologicznym jest dokonywana na brzuchu matki przez lekarza neonatologa.
Ważenie i mierzenie zdrowego noworodka po porodzie drogami natury i po porodzie zabiegowym (vacuum, kleszcze) odbywa się w kąciku noworodka w pobliżu matki wtedy, gdy chcą tego rodzice, po cięciu cesarskim po 5-10 minutach od narodzin.
Po zbadaniu przez lekarza, zdrowy noworodek urodzony drogą cesarskiego cięcia zostaje przewieziony na oddział noworodkowy i jest “kangurowany” przez osobę towarzyszącą lub jest przekazany osobie towarzyszącej w wózeczku szpitalnym. Pierwsze karmienie piersią zdrowego noworodka po cięciu cesarskim odbywa się w ciągu 2 godzin od urodzenia.
O czasie pierwszej kąpieli decyduje matka/opiekun / na prośbę matki/opiekuna.

Po porodzie
W oddziale położniczym jest 9 dwuosobowych sal z łazienkami i 1 więcej niż trzyosobowa sala bez łazienki.
Zdrowe matki przebywają ze zdrowymi dziećmi przez całą dobę, matki po cesarskim cięciu mają możliwość oddania dziecka na parę godzin pod opiekę personelu. Jeśli noworodek z powodów zdrowotnych znajduje się osobno od matki matka może być z nim bez ograniczeń, gdy tylko chce.
Pobyt w oddziale położniczym trwa średnio 3 dni.
Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne są wykonywane w obecności opiekuna. Każda matka jest uczona, jak pielęgnować noworodka. Rodzic zawsze może być obecny w trakcie badania lekarskiego i szczepień dziecka, najczęściej jest informowany o stanie zdrowia noworodka w czasie obchodu.
Kobieta otrzymuje poradę laktacyjną na życzenie. Porad laktacyjnych udzielają położne i doradcy laktacyjni. Nie podano w jakich godzinach personel proponuje pomoc w zakresie porady laktacyjnej.
Noworodki są dokarmiane mlekiem modyfikowanym ze wskazań medycznych (choroba matki).
Kobieta ma możliwość konsultacji z psychologiem, który jest zatrudniony w oddziale.
Odwiedziny odbywają się od poniedziałku do piątku 14:00-20:00, w sobotę i niedzielę 9:00-20:00, w sali, w której matka leży.

Opłaty
Opłat za nocleg osoby towarzyszącej w wysokości 230 zl/dobę (nocleg i wyżywienie).

Opinie

Warunki lokalowe:
Opieka w czasie porodu:
Opieka po porodzie:
Polecałabym ten szpital:
Ogółem z 104 ocen:


Rodziłaś tu? Oceń ten szpital.

Dane statystyczne

Liczba porodów
 
1398 Cesarskie cięcia
 
46.00%
Nacięcia krocza
 
37.00% Znieczulenie dolarganem
 
-
Znieczulenie zwenątrzoponowe
 
Tak Znieczulenie gazem wziewnym
 
Tak

Komentarze

Ania
31-10-2018 13:52
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

To mój kolejny poród w Centrum. Na izbie przyjeć wszystko przebiegało dość sprawnie. Potem przejśćie na sale porodową- tak jak i ostatnim razem tutaj wszystko było bez zarzutu. Położna mimo natłoku pracy- kilka porodów w tym samym czasie-na prawdę starała sie być przy mnie i mężu. Pozycja do porodu nie ma dla nich granic. Po raz kolejny- Pani Bożeno- Dziekujemy:D Po porodzie kontakt skóra do skóry- potem badanie dziecka przy ojcu. Na salach na położnictwie nieco ciaśniej niż było rok temu- sale 3 osobowe. Poza tym wszystko w porządku. Opieka, warunki, jedzenie wszystko ok. Będę polecała każdej kobiecie która chce urodzić w godnych warunkach.

Alicja i Bartosz
28-10-2018 13:04
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Szpital oceniam pozytywnie, jednak ma kilka istotnych minusów które warto przemyśleć. Poród - położna bardzo pomocna, przestrzegała planu porodu. Po porodzie 2 godziny kontaktu, mały został zbadany przy obecności ojca, wszystko bez zarzutów. Na salę trafiłam o 24 i czekała na mnie świeża kolacja Warunki lokalowe - bardzo ciasne salę, jak na 3 kobiety i 3 maleństwa. Prawdziwa masakra robi się gdy trafisz na weekend i do wszystkich trzech kobiet przyjdą odwiedzający, niestety zero intymności. Salę nie mają kompletnie na to warunków, na korytarzach również nie ma przewidzianego miejsca, poza jedną małą sofą na wszystkie salę. Jedzenie super. Personel z porodówki - bardzo miły i zawsze pomocny, nie trafiłam przez 3 dni na nikogo nie sympatycznego. Odział noworodków - i tu by można pisać i pisać same negatywy. Przede wszystkim nie zostaliśmy poinformowani o przeprowadzonym usg główki oraz o nieprawidłowościach jakie tam zostały zaobserwowane. Byliśmy wypisani w niedziele, z informacją że tego dnia nie otrzymuję się wypisów i po wypis noworodka musieliśmy zgłosić się w środę. Wydawała go pani na rejestracji która nic nie tłumaczyła,bo nic nie wiedziała. Z wypisu dowiedzieliśmy się o badaniu oraz o zalecanej kontroli usg główki po 4 tygodniach, po tym czasie na kontroli u specjalisty dowiedzieliśmy się co to za nieprawidłowości oraz że zaraz po porodzie powinniśmy trafić pod stałą opiekę neurologa. Ponadto książeczka zdrowia jest wypełniona niechlujnie i zawiera błędy. Dodatkowo leżąc na oddziale korzystaliśmy z porad laktacyjnych na tym odziale. Panie stwierdziły że syn może na razie pić mleko tylko przez kapturek który nam dała. Nie dodając iż powinnyśmy zaraz kupić porządna nakładkę , ponieważ ten kapturek był najniższej jakości, powodował olbrzymie męczarnie w próbie jedzenia. Jedno karmienie potrafiło trwać 2 godziny i mały dalej płakał z głodu. Dopiero w domu rozwiązaliśmy sami problem wyrzucając ten kapturek ;)

Inka
19-09-2018 11:15
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Głównym problemem szpitala jest za mało personelu i łóżek w stosunku do pacjentek. Na oddziale poporodowym w gorące dni jest nie do wytrzymania. Niektóre łóżka są stare: nie mają elektronicznej regulacji i skrzypią. Personel nie informuje na jakie badania zabiera dziecko i nie ma możliwości aby towarzyszyć dziecku w trakcie badania. Pielęgniarki chodzą i pytają czy pomóc w karmieniu piersią. Ja usłyszałam, że dobrze przystawiam a to że mnie tak bardzo boli to jest wina, że mam za twarde sutki i mam kupić kapturki. Pytałam czy mogę skorzystać z elektrycznego laktatora żeby sprawdzić czy będzie bolało mniej. To usłyszałam, że nie, bo dają tylko do odciągania mleka dla wcześniaków. Ale zaproponowano mi zakup laktatora u nich na oddziale - jedyne 550 złotych. Nikt nie zauważył, że dziecko ma przyrośnięty języczek i przez to zamiast pić to miażdży piersi. Dzięki temu jesteśmy na butelce. Jedna pacjentka na prośbę o poprawę wenflonu bo jej odpada i leci krew usłyszała "są rzeczy ważne i ważniejsze, Was jest 30 a ja tylko jedna". Córce został nieprawidłowo wykonany zabieg zakrapiania oczu. Skutkiem były czarne plamy na połowie twarzy - skóra schodziła przez miesiąc. Ktoś przeprosił? Absolutnie nie. W wypisie mam napisane, że poród rozpoczął się spontanicznie - a był wywoływany i leżałam dwa dni na patologii. Mam również napisane, że córka była okręcona pępowiną. Mąż mówi, że widział i czegoś takiego nie było. Widocznie NFZ płaci więcej za takie porody. Kontakt skóra do skóry był, ale faktycznie odbywa się na korytarzu oddziału porodowego. Załapałam się na zmianę położnych. Za równo pierwsza jak i druga cały czas kazały mi leżeć pod zapisem ktg. Czy było do tego wskazanie medyczne? Nie wiem, nie zostaliśmy poinformowani. Sam poród też oczywiście w pozycji leżącej pomimo moich próśb, że na stojąco boli mnie mniej. Na szkole rodzenia mówili, że porody na leżąco się nie zdarzają u nich - a jednak. Płakałam ze szczęścia, jak wróciłam do domu. Nie polecam.

joannas
18-09-2018 12:08
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

1 sierpnia o godz. 18 przyjechałam do szpitala z regularnymi częstymi skurczami porodowymi. Po kilku minutach udało się odnaleźć kogokolwiek z personelu. Kazano mi się przebrać w koszulę i czekać pod salą Izby Przyjęć aż Pani położna wydrukuje dokumenty-trwało to 30 minut (3 kartki). Czkając na korytarzu słyszałam jak Panie w środku rozmawiają sobie w najlepsze. Kiedy w końcu zostałam wpuszczona do środka kilkukrotnie zgłaszałam,że skurcze są już prawie bez przerwy i jest to moje 2 dziecko. Zostałam przebadana ginekologicznie – dziecko nisko, rozwarcie na 4 cm. Następnie zaczęło się wypełnianie papierów. W międzyczasie pojawiła się druga "położna", która z radością oświadczyła, że nie będzie planowanego porodu rodzinnego, ponieważ ojciec dziecka przyjechał z domu w czystej odzieży a nie przebrał jej w szpitalnej toalecie. Po usłyszeniu tego absurdu pojechał szybko po 2 komplet ubrań. Ja zostałam poinformowana,że panie "położne" idą na odprawę a w tym czasie mam wypełnić kolejną ankietę. Po kolejnych 30 minutach bólu w 40 stopniowej temperaturze odczuwalnej w pomieszczeniu, wróciła starsza z nich i dała mi reprymendę,że nie wypełniłam całości kwestionariusza. Powiedziałam,że nie byłam w stanie bo rodzę i nawet nie wiem co czytam. Pani łaskawie zaprowadziła mnie pod salę usg, kazała czekać na lekarza i sobie poszła. Po kolejnych długich,samotnych i bolesnych minutach oczekiwania,zjawił się lekarz. Wody płodowe odeszły mi na korytarzu. Na sali usg okazało się, że główka dziecka jest już prawie na zewnątrz więc lekarz wezwał ekipę i rodziłam na miejscu. Dziecko przyszło na świat o 19.55, było podwójnie owinięte pępowina wokó³ szyi i miało wielkiego krwiaka podokostnowego na główce. O 19.59 wrócił tata z nowymi ubraniami. W tym miejscu muszę zaznaczyć, że zarówno Lekarz jak i Pani Położna oraz Panie zajmujące się moim dzieckiem byli wspaniali i wyjątkowo życzliwi .

Domka
09-09-2018 20:00
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Zachęcona opiniami o tym szpitalu, postanowiliśmy wspólnie z mężem że tam urodzi się nasze pierwsze dziecko. Zapisaliśmy się na szkołę rodzenia - serdecznie polecam, ciekawe wykłady prowadzone przez położne ze szpitala, pozwalają na poznanie podstawowych zagadnień o dziecku oraz na poznanie personelu szpitala. Do samego szpitala trafiłam po terminie porodu, zostałam położona na 5 dni na patologii ciąży gdzie wywołano mój poród. Opieka na oddziale rewelacyjna, mnóstwo badań dzięki którym byłam pewna że mojemu dziecku nic nie grozi. Sam poród - to niesamowite przeżycie, dzięki położnej p.Agacie. Otrzymałam od niej tyle wsparcia, porad i pomocy że udało mi się urodzić zdrową córeczkę. Jeszcze raz serdecznie dziękuję! I na tym kończą się plusy...po przyjeździe na oddział położniczy. Według mnie panuje tam chaos i nieład. Razem z oddziałem noworodkowym...prosiłam 10 osób o poradę laktacyjną, wszyscy chętnie pomagali w efekcie czego nabawiłam się zatoru w piersi i tylko mnie poklepywali po plecach mówiąc że to minie jak będę przystawiać dziecko. Ile osób - tyle opinii...a ja zostałam z fioletową piersią której moja córka nie umiała ssać. Dopiero po 3 dobach zjawiła mi się z pomocą doradca laktacyjny - której Pani imienia nie pamiętam, ale dzięki niej mój problem po paru dniach się skończył. Także podsumowując - szpital dobry, gdyby tylko zwrócić większa uwagę na kobiety które rodzą po raz pierwszy a nie zajmować się oprowadzaniem pacjentek po salach...to na pewno nie powiedziałabym złego słowa. W moim wypadku uczucia mam mieszane. Najważniejsze że mam zdrową córkę i teraz nic innego się nie liczy.

Misia
05-09-2018 23:07
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Zachęcona dobrymi opiniami o tym szpitalu,postanowiłam urodzić w nim moje pierwsze dziecko.Mimo ciężkiego porodu zakończonego cc, dzięki Pani Edycie Płuskiej, wspaniałej położnej,urodziłam śliczną córeczkę.Niestety dalej było tylko gorzej:oddział neonatologii i pracujący tam personel to nieporozumienie:w trakcie przebywania na sali pooperacyjnej nie zobaczyłam dziecka,co prawda zaraz po porodzie córeczkę kangurował mąż,ale ja nie miałam możliwości przystawienia jej do piersi,co skończyło się później dużymi problemami z laktacją. Dziecko zostało mi przywiezione 1,5 doby po porodzie,oczywiście odkarmione mm, położna zostawiła Małą obok mojego łóżka i wyszła bez słowa.Pierwsze próby nakarmienia dziecka to był dramat,więc chodziłam na oddział neonatologiczny z prośbą o pomoc kilka razy dziennie,tyle że nikt nie miał czasu się nami zająć,bo odpowiedzią na wszystko jest tam mm - położne owszem przystawią dziecko,ale nikt nie pokazał jak to robić,w konsekwencji sama w pokoju znów nie potrafiłam nakarmić Małej. Do tego dochodził "zjazd" hormonalny i poczucie winy, że nie umiem samodzielnie dostawić dziecka do piersi...No i te "motywujące" teksty personelu:Kto to widział, żeby po cc nie chcieć dokarmiać dziecka mm (neonatolog),albo Kto to słyszał,żeby w 4 dobie nie potrafić karmić piersią (pewna ruda położna) i jeszcze: Dlaczego znowu Pani płacze(bo w połogu to przecież coś niespotykanego).Dodatkowo brak informacji,np. w kwestii, jaki lekarz opiekuje się danym dzieckiem i gburowate zachowanie podczas obchodu(jak choćby brak przedstawienie się).Wszystko to, skończyło się dla mnie bardzo przykrymi wspomnieniami i gdyby nie wizyta świetnej prywatnej położnej już w domu, po wyjściu ze szpitala, najprawdopodobniej nie karmiłabym dziś piersią...Dlatego szukajcie szpitali,które mają dobrą opiekę poporodową,bo sam poród mija stosunkowo szybko,prawdziwe wyzwanie czeka Was później,a bez wsparcia personelu szpitala w tym okresie będzie Wam bardzo trudno,nawet po powrocie do domu.

Beata
16-07-2018 23:10
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

28.05.18 urodziłam synka. Był to mój drugi poród w tym szpitalu. Towarzyszyła mi przy nim cudowna Pani Edyty Płuska. Porod był ekspresowy i mąż zdarzył tylko odciąć pępowinę (dziękuję że pozwolono nam na niego z tym poczekać). Drugi raz miałam ogromne szczęście trafić na cudowną położna na porodówce więc z tego względu polecam szpital!! Teraz będą minusy: IP na której czekasz 3 godziny do przyjęcia (miałam skierowanie na patologię) Pani, która jest miła tylko wtedy gdy do gabinetu wchodzi lekarz, a tak to obrażona i gburowata co potęguje stres u przyszłej mamy. Kolejnym minusem był lekarz (p.Zubowicz), którego miałam NIEprzyjemność drugi raz spotkać (2porody, 2 razy ten sam niemiły lekarz tu ewidentnie miałam pecha), który zszywał mnie po pęknięciu. Robił to bardzo boleśnie z ciągłymi uwagami że nie ma mnie co boleć więc mam nie przesadzać (serio z całego porodu tylko to tak źle wspominam). Panie z neonatologii, z bardzo przestarzałym podejściem do karmienia piersią dobrze, że miałam doświadczenie w kp i znam (czytam) bloga HAFIJA. Sale czyste ale w ciepłe dni jest tam jak w saunie :( uważam że zamiast TV, które dali na salę mogli pomyśleć o klimatyzacji, jedzenie dobre.

Ewa
14-07-2018 15:47
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Izbę przyjęć, porodówkę i pracę położnych oceniam na pięć z plusem. Mój plan porodu był w miarę możliwości realizowany. Poród nie był łatwy ale cudowne położne robiły wszystko żeby mój wielogodzinny trud nie poszedł na marne i nie skończył się cesarką. Dzięki Pani Iwonie Koptoń i drugiej położnej, której imienia niestety nie pamiętam, urodziłam SN zdrowe dziecko. Pojedyncze sale porodowe z węzłem sanitarnym dają duże możliwości i zapewniają maksimum intymności. Po porodzie razem z mężem spędziliśmy dwie godziny z maleństwem, położna co chwilę do nas zaglądała. Sprawdzała jak się czujemy, pomogła przystawić dziecko, opowiedziała o tym co będzie się z nami dalej działo i opisała pracę oddziału. Dużym minusem tego miejsca jest to, że stało się tak bardzo popularne. Oddział położniczy jest przeładowany, położne mają ogrom roboty. Cierpią na tym szczególnie pierworódki, ciężko tu np. o pomoc w przystawieniu malucha do piersi. Organizacja oddziału i przekazywanie informacji trochę tu kuleją. W trakcie porodu prosiłam o informację jakie substancje są mi podawane, dowiedziałam się tylko, że to: "lek rozkurczowy" i "kroplówka wzmacniająca". Zostałam wypisana w weekend, dostałam tylko książeczkę zdrowia dziecka. Nie dowiedziałam się jakie są moje wyniki krwi, jaką bilirubinę ma maluch, nie dostałam żadnych zaleceń czy karty informacyjnej. Wszystkie te informacje dostałam dopiero trzy dni później na wypisie!

lisek
30-06-2018 23:08
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Zachęcona pozytywnymi opiniami wybrałam Zabrze by urodzić w wodzie . (50km od domu)Na IP położna stwierdziła że nie mają sprawnego ktg, niestety nie poszła po dobry sprzęt, (zamiast tego były zajęte sprawą sądową która miała się odbyć za jakiś czas dot. zaniedbań podczas porodu, uzupełniały też braki w jakiś księgach z tamtego czasu- żałuję że już wtedy stamtąd nie uciekłam i nie pojechałam np do Gliwic) Na szczęście zbadała mnie młoda Pani doktor, coś jej się nie podobało i zrobiła usg na dwóch aparatach. Postanowiła zostawić mnie na noc (40tc+4d). Z samego rana zaczęły mi wody odchodzić, przed 9 byłam już na porodówce. Niestety nikt nie informował mnie co i po co będzie robił, nikt nie trzymał się planu porodu. Przyszła jakaś inna położna i brutalnie mnie zbadała. Po problemach z tętnem dziecka zdecydowano o nagłej cesarce. Na sali bardzo brutalne kobiety i mili mężczyźni. Dziecko urodziło się niedotlenione, zobaczyłam je dopiero na drugi dzień, byłam mega przeziębiona- nikt się tym nie zainteresował. Bez mej zgody podali mm, męża o niczym nie poinformowali, wygonili z porodówki. Po powrocie do domu rozeszła mi się rana po CC- w pobliskim szpitalu pobrali materiał do badania okazało się że zarażono mnie gronkowcem... z pięknego spokojnego porodu w wodzie zrobił się koszmar... Warunki- brud na sali, pod łóżkiem znalazłam oderwane tipsy, nakładki silikonowe zużyte w szafce... Miałam otrzymać recepty na leki- nikt tego nie wypisał, jeśli chodzi o kp zero pomocy. nie polecam

ewiii
05-06-2018 12:28
Zaloguj się aby wysłać wiadomość.
Rok narodzin dziecka: 2018

Polecam szpital z całego serca. Bardzo długo wahałam się nad wyborem szpitala, ostatecznie padło na Zabrze i nie żałuję. Od momentu przyjęcia do szpitala, poród i wypis wszystko na plus. Personel bardzo pomocny, pomaga z każdym problemem. Sam poród też w bardzo dobrej atmosferze. jeszcze raz polecam! ja następnym razem na pewno wybiorę Zabrze ;)

Dodaj opinię

Szukaj

Wesprzyj nas!